Saul Canelo Alvarez (63-2-2, 39 KO) i Terence Crawford (41-0, 31 KO) na oficjalnym ważeniu zmieścili się w limicie kategorii super średniej przed jutrzejszą walką o cztery pasy mistrzowskie. Niebawem medialne ważenie z udziałem kibiców...
Saul Canelo Alvarez (63-2-2, 39 KO) i Terence Crawford (41-0, 31 KO) na oficjalnym ważeniu zmieścili się w limicie kategorii super średniej przed jutrzejszą walką o cztery pasy mistrzowskie. Niebawem medialne ważenie z udziałem kibiców...
Joseph Parker (36-3, 24 KO) i Fabio Wardley (19-0-1, 18 KO) rozpoczęli w Londynie promocję pojedynku zaplanowanego na 25 października. Dziś pięściarze spotkali się po raz pierwszy oko w oko, a jutro wezmą udział w konferencji prasowej.
Parker jest aktualnie posiadaczem pasa WBO Interim wagi ciężkiej, zaś Wardley tytułu WBA Interim. Obydwa trofea mają się znaleźć na szali październikowej konfrontacji.
Nowozelandczyk został w lipcu wyznaczony przez WBO do walki z Oleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO), jednak Ukrainiec zgłosił kontuzję pleców i wczoraj otrzymał od federacji dodatkowych 90 dni na uporządkowanie kwestii zdrowotnych.
Jake Paul (12-1, 7 KO) zdradził w podcaście opublikowanym na kanale Betr, że jego limit wagowy na pojedynek z Gervontą Davisem (30-0-1, 28 KO) ma wynosić 195 funtów (88,5 kg), czyli zaledwie 1,5 kg mniej niż ważył przed swoim ostatnim występem.
Dla porównania Davis, który jest aktualnie posiadaczem pasa WBA w kategorii lekkiej (61,2 kg) nie wniesie raczej na wagę więcej niż 160 funtów (72 kg).
Bokserskie starcie Paul - Davis odbędzie się 14 listopada w Atlancie. Prawdopodobnie zostanie ono zakontraktowane jako walka pokazowa, 10 razy po 3 minuty.
Lin Yu-Ting, z którą Julia Szeremeta przegrała w finale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, nie weźmie udziału w rozpoczynających się w czwartek mistrzostwach świata w boksie.
Należy jednak zaznaczyć, że Lin, co do której przynależności płciowej pojawiły się wątpliwości po komunikacie federacji IBA z 2024 roku, zgodnie z nowymi wymaganiami federacji World Boxing wykonała i udostępniła test płci i chciała w zawodach uczestniczyć. Ponieważ jednak - jak twierdzi jej sztab - nie otrzymała od organizatorów liverpoolskiej imprezy żadnej odpowiedzi, zrezygnowała z podróży "w ciemno" do Wielkiej Brytanii.
Zupełnie inaczej sprawy się mają w przypadku drugiej kontrowersyjnej złotej medalistki olimpijskiej z Paryża - Imane Khelif. Ta odmówiła poddania się badaniu PCR, ale do końca walczy o wpisanie jej na listę startową czempionatu na drodze sądowej - bo miesiąc temu złożyła do Sportowego Sądu Arbitrażowego w Lozannie apelację, domagając się odstąpienia przez World Boxing od obowiązkowych testów płci.
Daniel Dubois (22-3, 21 KO) nie będzie długo odpoczywał po lipcowej porażce z rąk Oleksandra Usyka w walce o cztery mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej.
27-letni Brytyjczyk zmienił niedawno menadżera i sztab szkoleniowy, a wczoraj wspólnie z promotorem Frankiem Warrenem ogłosił zbliżający się powrót na ring.
- To będzie dobra, ciężka i jakościowa walka. Wszystkim się spodoba, gdy tylko o niej usłyszą. Duża walka! - oświadczył szef grupy Queensberry Promotions.
Dillian Whyte (31-4, 21 KO) nie zamierza zawieszać rękawic na kołku po błyskawicznym nokaucie z rąk gorącego prospekta wagi ciężkiej Mosesa Itaumy.
- Tak moja historia się nie zakończy. Dziękuję tym, którzy byli ze mną przy wszystkich moich wzlotach i upadkach. Wrócę! - zakomunikował "The Body Snatcher", który ostatnie wielkie zwycięstwo zanotował w roku 2021, stopując Aleksandra Powietkina w pojedynku o pas WBC Interim.
Jake Paul (12-1, 7 KO) oświadczył, że zamierza udowodnić swoim krytykom, iż jest wolny od dopingu i zarówno on jak i jego najbliższy rywal Gervonta Davis (30-0-1, 28 KO) będą poddani drobiazgowej kontroli antydopingowej.
Obaj zawodnicy przed starciem zaplanowanym na 12 listopada mają być kontrolowani przy wykorzystaniu najsurowszego możliwego protokołu przez agencję USADA, losowo i wyrywkowo w dowolnym momencie przygotowań, a także po walce.
Póki co nie wiadomo, na jakich dokładnie zasadach i w jakiej kategorii wagowej Paul i Davis skrzyżują rękawice. Pewne jest natomiast, że ich pojedynek pokaże Netflix.
Mistrz IBF kategorii junior ciężkiej Jai Opetaia (28-0, 22 KO) może przejść do wagi ciężkiej już po najbliższej walce, z Huseyinem Cinkarą (23-0, 19 KO) - zdradził promotor Australijczyka Eddie Hearn.
Czempion magazynu The Ring zdecyduje się na taki krok, jeśli nie powiodą się plany unifikacyjne w dywizji cruiser, a obecnie taki scenariusz wydaje się najbardziej prawdopodobny.
W limicie 200 funtów pozostałe pasy należą do Gilberto Ramireza (WBA, WBO) i Badou Jacka (WBC). Pierwszy jest aktualnie kontuzjowany, drugi musi stoczyć obowiązkową obronę z Noelem Mikaelianem. Warto przypomnieć, że pas tymczasowy federacji WBC należy do Michała Cieślaka, a w rankingu IBF wysoko plasuje się Mateusz Masternak.
Ike Ibeabuchi (21-0, 16 KO) to być może największy zmarnowany talent w historii wagi ciężkiej. W 1999 roku 26-letni wówczas Nigeryjczyk, mając na koncie zwycięstwa z Chrisem Byrdem i Davidem Tuą, był o krok od walki o tytuł mistrza świata. Trafił jednak do więzienia i nigdy się już nie przekonamy, jak wyglądałby jego pojedynek np. z Lennoxem Lewisem.
Dziś Ibeauchi po 26 latach powrócił między liny po ponad dwóch dekadach przerwy. Na gali w rodzinnej Nigerii "The President" zastopował w trzech rundach swojego rodaka Idrisa Afinni (18-9-2, 15 KO).
Daniel Dubois (23-3, 21 KO) przerwał milczenie i w rozmowie z talkSPORT skomentował porażkę w rewanżowej walce z Oleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO).
Były mistrz świata IBF wagi ciężkiej oświadczył, że niesławna impreza na 70 osób, która odbyła się w jego domu na kilka godzin przed pojedynkiem z Usykiem, nie wpłynęła na jego postawę w ringu.
- To wcześniej działało, na przykład przed walką z AJ-em. Ale nie chcę o tym gadać, to nie dlatego walka źle poszła - stwierdził "DDD". - Ja skupiam się na tym, co mógłbym zrobić lepiej. Przed AJ-em to zadziałało, ale teraz to nowy początek i idę dalej. Teraz czas na zmiany.
- Przegrałem z jednym z najlepszych bokserów świata, do tego mańkutem. Oczywiście mogło być lepiej, ale czasem tak bywa. Nie czuję się przygnębiony czy pokonany. Po prostu muszę lepiej poznać siebie i zrobić progres - dodał Dubois.
