Były mistrz świata wagi lekkiej Keyshawn Davis (15-0, 10 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Nahirem Albrightem (17-3-1, 7 KO) w walce wieczoru gali Top Rank organizowanej w Norfolk. Była to pierwsza gala grupy Boba Aruma pokazywana przez DAZN.
Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 117-109 i dwukrotnie 118-108. Davis był zdecydownie lepszy niemal w każdej rundzie, wykorzystując swoją technikę oraz szybkość, jednak w siódmej odsłonie stracił dwa punkty po tym jak rzucił przeciwnika na matę w nieprzepisowy sposób.
Podczas tej samej gali na ring wrócił także były mistrz świata wagi półśredniej Brian Norman (29-1, 23 KO), który znokautował w drugiej rundzie Josha Wagnera (19-3, 10 KO). Norman zaboksował po raz pierwszy od porażki z Devinem Haneyem.
W pojedynku wagi ciężkiej na gali w Doncaster Filip Hrgovic zastopował w trzeciej rundzie faworyta miejscowej publiczności Dave'a Allena.
Faworyzowany Chorwat bezlitośnie i konsekwentnie obijał rywala od pierwszego gongu, zmuszając w końcu narożnik do poddania Anglika.
Po walce Hrgovic z entuzjazmem zareagował na propozycję walki latem z Mosesem Itaumą. - Moses nigdy nie dotrze do obiecanej ziemi, rozumiecie mnie?! - stwierdził z groźną miną.
Fabio Wardley oficjalnie aktywował klauzulę rewanżową zawartą w jego kontrakcie na niedawną walkę z Danielem Dubois o mistrzostwo świata WBO wagi ciężkiej.
Wardley z Dubois zmierzył się w ubiegłą sobotę i choć rzucił rywala dwa razy na deski, ostatecznie przegrał przez teczniczny nokaut w jedenastej rundzie.
Dla Fabio Wardleya starcie z Danielem Dubois było dobrowolną obroną tytułu, dlatego przysługiwało mu prawo do rewanżu w wypadku porażki.
1 sierpnia na gali organizowanej w Las Vegas dojdzie ostatecznie do walki pomiędzy Williamem Zepedą (33-1, 27 KO) i Lamontem Roachem (25-1-3, 10 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi lekkiej, który wcześniej należał do Shakura Stevensona - informuje Boxingscene.com.
Stevenson został pozbawiony tytułu przez World Boxing Council po tym, jak odmówił uiszczenia opłaty sankcyjnej za swój ostatni występ, w którym pas WBC nie był stawką. Niedługo po tej walce władze federacji ogłosiły decyzję o odebraniu mu mistrzowskiego tytułu.
Zepeda w ostatnim zawodowym pojedynku przegrał na punkty ze Stevensonem. Roach w swoim ostatnim występie zremisował z Gervontą Davisem.
Paddy Donovan (15-2, 11 KO) wygrał niejednogłośnie na punkty z Karenem Chukhadzhianem (26-4, 14 KO) w walce wieczoru gali organizowanej w Mannheim. Pojedynek był finałowym eliminatorem do tytułu mistrza świata IBF wagi półśredniej.
Chukhadzhian był liczony w rundach szóstej i ósmej. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 113-113 oraz 114-112 i 115-111 dla Irlandczyka.
Aktualnym czempionem IBF w limicie do 66 kilogramów jest Lewis Crocker, który w czerwcu będzie bronił tytułu, krzyżując rękawice z byłym mistrzem świata wagi super lekkiej Liamem Paro.
W sobotę na gali organizowanej przez Franka Warrena w Doncaster dojdzie do walki pomiędzy Filipem Hrgovicem (19-1, 14 KO) i Davidem Allenem (25-8-2, 20 KO). Wydarzenie pokaże na żywo DAZN.
Hrgovic w swoim ostatnim występie wygrał na punkty z Davidem Adeleye. Wcześniej Chorwat zaliczył także zwycięstwo z Joe Joycem.
Allen w lutym wrócił na ring po ubiegłorocznej przegranej z rąk Arslanbeka Machmudowa. Dla Hrgovica będzie to trzeci w karierze występ na gali organizowanej w Wielkiej Brytanii.
70 milionów dolarów przychodu wygenerowała sprzedaż biletów oraz dostępu do transmisji w systemie Pay-Per-View z walki pomiędzy Naoyą Inoue (33-0, 27 KO) i Junto Nakatanim (32-1, 24 KO).
Pojedynek o niekwestionowane mistrzostwo świata wagi super koguciej odbył się na początku maja w Tokio. Galę na żywo oglądało w obiekcie Tokyo Dome ponad 50 tysięcy kibiców.
Sprzedaż biletów wygenerowała 32 miliony dolarów. Na terenie Japonii sprzedano blisko milion Pay-Per-View, co dwukrotnie przebiło poprzedni rekord. Przychód z PPV wyniósł 38 milionów dolarów.
Po dużym sukcesie organizacyjnym, Turki Alalshikh, który sfinansował walkę Inoue - Nakatani, wyszedł z inicjatywą, aby w styczniu zorganizować walkę pomiędzy Inoue i Jessem Rodriguezem. Zwyciezca tego pojedynku będzie niekwestionowanym liderem rankingu bez podziału na kategorie wagowe.
Zwyciezca zaplanowanej na 30 maja walki pomiędzy mistrzem świata WBO wagi półciężkiej Dmitrijem Biwołem (24-1, 12 KO) i Michaelem Eifertem (13-1, 5 KO) musi w kolejnym występie zmierzyć się z Callumem Smithem (31-2, 22 KO).
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że pas WBO nie będzie stawką majowego pojeydnku. Federacja nie zgodziła się na sankjconowanie walki, która zostanie zorganizowana w Jekaterynburgu.
Jeśli Biwoł wygra, to zachowa tytuł i będzie musiał przystąpić do obowiązkowej obrony z Brytyjczykiem. Jeśli zwycięży Eifert, tytuł stanie się wakujący, a Niemiec zmierzy się o niego ze Smithem.
W sierpniu podczas gali organizowanej w USA przez Zuffa Boxing może dojść do walki pomiędzy byłym czempionem kategorii cruiser Jaiem Opetaią (30-0, 23 KO) i aktualnym mistrzem świata federacji WBC Noelem Mikaelianem (28-3, 12 KO).
Według Fox Sports Australia menedżer Opetai, Mick Francis, potwierdził, że obie strony uzgodniły już warunki starcia. Do finalizacji brakuje jedynie zgody promotora Mikaeliana, legendarnego Dona Kinga.
- Wszystko jest ustalone między zawodnikami. Teraz piłka jest po stronie Dona Kinga - powiedział Francis.
Opetaia jeszcze niedawno posiadał pas IBF, jednak federacja odebrała mu mistrzostwo po marcowym występie na gali organizowanej przez Zuffa Boxing - nowy projekt Dany White’a. Obóz Australijczyka nie zamierza jednak pogodzić się z decyzją IBF. Francis zapowiedział podjęcie kroków prawnych przeciwko federacji i zasugerował, że wsparcia może udzielić Turki Alalshikh.
Nie ma pewności, czy stawką potencjalnej walki Opetaia - Mikaelian byłby pas WBC. Federacja World Boxing Council, podobnie jak IBF, może odmówić sankcjonowania pojedynku, jeśli w stawce znajdzie się także pas Zuffa, który Opetaia wywalczył w marcu.
