Grupa Queensberry Promotions oficjalnie dziś potwierdziła, że 29 sierpnia w hali O2 Arena w Londynie dojdzie do walki w wadze ciężkiej pomiędzy Mosesem Itaumą i Filipem Hrgovicem.
Dla Itaumy sierpniowe starcie będzie największym wyzwaniem w zawodowej karierze. Hrgovic to brązowy medalista olimpijski, aktualnie notowany jest na piątej pozycji rankingu magazynu The Ring, oczko wyżej od Itaumy.
26 lipca na gali organizowanej w Sydney na ring wróci były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Jermall Charlo (34-0, 23 KO), który zmierzy się z Koenem Mazoudierem (15-4-1, 6 KO).
Dla Amerykanina będzie to powrót na ring po ponad rocznej przerwie. W maju ubiegłego roku Charlo wygrał przed czasem z Thomasem LaManną, tocząc pierwszy pojedynek po półtorarocznym rozbracie z bokserskimi deskami.
W Australii na ring wróci także inny były czempion dwóch dywizji Stephen Fulton (23-2, 8 KO), który skrzyżuje rękawice z Liamem Wilsonem (18-3, 10 KO). W walce wieczoru lipcowej gali, były zunifikowany mistrz świata wagi półśredniej Errol Spence Jr (28-1, 11 KO) zmierzy się z byłym czempionem kategorii super półśredniej Timem Tszyu (27-3, 18 KO).
Wiele wskazuje na to, że pod koniec sierpnia w Londynie dojdzie do ciekawie zapowiadającej się walki w wadze ciężkiej pomiędzy Mosesem Itaumą i Filipem Hrgovicem.
Wg Mike'a Coppingera z The Ring rozmowy na temat pojedynku są już na zaawansowanym etapie.
Za nami oficjalne ważenie przed galą Misfits Boxing. Na wadze Tommy Fury, brat przyrodni Tysona Fury'ego, zanotował 98,7 kg, natomiast były mistrz świata strongmanów i pogromca Mariusza Pudzianowskiego Eddie Hall osiągnął 147,7 kg. Oznacza to, że Hall będzie cięższy od swojego rywala aż o 49 kilogramów.
Mimo ogromnej przewagi fizycznej Halla, niepokonany na zawodowych ringach Fury pozostaje faworytem starcia, które odbędzie się na dystansie ośmiu rund.
Boksujący w kategorii ciężkiej Joe Joyce wraca na ring 11 lipca na undercardzie gali Gasijew - Yoka. Rywalem Brytyjcyzka będzie niepokonany Rosjanin Artem Suslenkov.
Dla Joe Joyce'a będzie to pierwszy występ od czasu porażki z Filipem Hrgovicem w kwietniu 2025 roku. Stawką starcia Murata Gasijewa z Tonym Yoką będzie "zwykły" pas WBA królewskiej dywizji.
Ryan Rozicki opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie ze szpitala i przy okazji skomentował swoją sobotnią ringową wojnę z Chrisem Billamem-Smithem.
- Zawsze mówiłem, że wolę zostać zatrzymany w ekscytującej walce niż wygrać nudną. Gratulacje dla Chrisa Billama-Smitha i jego zespołu. To ogromny zaszczyt dzielić ring z prawdziwym mistrzem świata i absolutnym dżentelmenem. Obaj skończyliśmy w szpitalu. Życzę Ci wszystkiego najlepszego. Teraz ciesz się czasem spędzonym z rodziną, mistrzu! Dziękuję Zuffa Boxing za danie mi szansy na stoczenie walki, o jakiej marzyłem od wielu lat. Poszedłbym na śmierć i życie zeszłej nocy, ale mój trener podjął decyzję, której nigdy nie będę kwestionował. Mój narożnik zobaczył coś, co im się nie spodobało, choć wszyscy wiemy, że walczyłbym do samego końca. Trzeba przeżyć, żeby walczyć kolejnego dnia. Shaun George, dopiero się rozkręcamy! Mam nadzieję, że wszystkim podobała się ta walka. Tak jak mówiłem, miało być brutalnie i wierzę, że właśnie tak było Dana White, jestem gotowy, żeby wejść do akcji ponownie! - napisał Rozicki, który według swojego promotora Eryka Rachwała nie doznał w boju z Billamem-Smithe poważnych obrażeń.
Były mistrz świata wagi junior ciężkiej Chris Billam-Smith (22-2, 14 KO) wygrał przez techniczny nokaut po siódmej rundzie z Ryanem Rozickim (21-2-1, 20 KO) w walce wieczoru gali Zuffa Boxing organizowanej w Bornemouth.
Do momentu przerwania rywalizacji Anglik prowadził wysoko na punkty. Kanadyjczyk w drugiej rundzie został ukarany odjęciem punkty za atakowanie głową.
Dla obu zawodników były to pierwsze występy po podpisaniu kontraktów z grupą Zuffa. Podczas tej samej gali na ring wrócił także boksujący w wadze ciężkiej Iwan Dyczko, który wygrał na punkty z Harbeyem Dykesem, zaś Cheavon Clarke pokona przed czasem Jacka Masseya.
5 września na stadionie Croke Park w Dublinie swoją pożegnalną walkę stoczy Katie Taylor (25-1, 6 KO). Przeciwniczką 39-latki będzie pochodząca z Francji Flora Pili (12-0, 2 KO).
Stawką pojedynku będą mistrzowskie pasy IBF, WBA, WBO i WBC wagi super lekkiej. Taylor stanie przed szansą, aby po raz trzeci zostać niekwestionowaną mistrzynią świata.
Pili po raz ostatni boksowała w grudniu. Dla Taylor będzie to pierwszy występ od ubiegłorocznej walki z Amandą Serrano, która w tym roku także zawiesi rękawice na kołku.