W pojedynku o tytuł mistrza Europy wagi ciężkiej federacji WBO Mariusz Wach przegrał na punkty z Ukraińcem Wiktorem Wychrystem. Po ostatnim gongu walki rozegranej w Budapeszcie sędziowie punktowali 100-90, 100-90, 100-88.
46-letni Wach ustępował rywalowi szybkością i w większości rund inkasował wiele mocnych uderzeń. Polak walczył na miarę swoich obecnych możliwości, kilka razy trafił mocno prawą ręką, ale było to wciąż za mało, by wygrać choć jedno starcie.
Mariusz Wach wraca jutro do dużego i poważnego boksu. "Polski Wiking" w pojedynku wieczoru środowej gali w Budapeszcie zmierzy się z mocnym Ukraińcem Viktorem Wychrystem. Stawką boju będzie tytuł mistrza Europy federacji WBO wagi ciężkiej.
46-letni Wach ostatnią oficjalną walkę bokserską stoczył we wrześniu, pokonując na punkty Piotra Bubu Ćwika. Wcześniej przegrywał z Kacprem Meyną (na punkty po zaciętej rywalizacji) i z Mosesem Itaumą (przed czasem).
Jak podaje Boxrec, 25 marca na gali w Budapeszcie Mariusz Wach (39-12, 20 KO) zmierzy się z Wiktorem Wychrystem (17-1, 11 KO) w pojedynku o pas WBO European wagi ciężkiej.
Wychryst na zawodowych ringach przegrał dotąd tylko raz, z Lenierem Pero. Wach ostatnią walkę w boksie zawodowym stoczył we wrześniu, pokonując na punkty Piotra Bubu Ćwika.
W walce wieczoru gali grupy Silesia Boxing w Świętochłowicach Mariusz Wach (38-12, 20 KO) pokonał na punkty Piotra Ćwika (9-4, 8 KO). Punktacja brzmiała 60-54.
Wacha po raz kolejny będzie można obejrzeć w akcji 11 października na gali Prime MMA w boju z... trzema rywalami.
Dziś na gali w Świętochłowicach organizowanej przez grupę Silesia Boxing na ring powróci Mariusz Wach (38-12, 20 KO). Rywalem byłego pretendenta do mistrzowskich pasów kategorii ciężkiej będzie Piotr Ćwik (9-4, 8 KO).
Również dziś w Ziębicach odbędzie się gala grupy MB Promotions. Tu w bardzo dobrze zapowiadającym się pojedynku wieczoru w wadze średniej dojdzie do starcia Karola Weletera (18-1, 6 KO) z Maksimem Hardzeiką (13-1, 5 KO). Transmisja z wydarzenia w TVP Sport.
Mariusz Wach (38-12, 20 KO) posparował ostatnio z liczącymi się ciężkimi - Arslanbekiem Machmudowem i Mosesesm Itaumą i zapewne pod koniec roku stoczy mocniejszą walkę wyjazdową. Wcześniej jednak postara się dopisać do swojego rekordu zwycięstwo po dwóch kolejnych porażkach.
Okazją ku temu ma być starcie z Piotrem "Bubu" Ćwikiem (9-4, 8 KO), które będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej przez Silesia Boxing 27 września w Świętochłowicach.
45-letni Wach w swoich dwóch poprzednich występach mierzył się z Mosesem Itaumą i Kacprem Meyną. Z Brytyjczykiem przegrał w drugiej rundzie, z Polakiem na punkty po zaciętej walce.
Mariusz Wach (38-12, 20 KO) odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych do sobotniej walki z Kacprem Meyną (14-1, 9 KO). Pojedynek zakończył się jednogłośną decyzją punktową dla młodszego z Polaków.
- Wielu z Was próbuje mnie namawiać na złożenie protestu, więc napiszę krótko. Nie zrobię tego, z sędziami się nie dyskutuje. Przyjmuję werdykt z pełną pokorą ale chcę, żebyście wiedzieli, że nie czuję się przegrany - mówi "Wiking".
- Bardzo mocno liczę na rewanż i już dziś zwracam się z taką propozycją do Kacpra i Krystiana Każyszki. Do tego pojedynku przygotowywałem się bardzo rzetelnie i myślę, że sobotnia walka Wam to pokazała. Z całą pewnością emocji było co niemiara i wiem, że rewanż będzie jeszcze bardziej emocjonujący - dodaje były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej.
Dla Wacha był to powrót na ring po ponad półrocznej przerwie. Po raz pierwszy od ponad roku "Wiking" wystąpił na gali organizowanej w Polsce. Pojedynek z Meyną był główną atrakcją gali organizowanej w Sopocie.