Dwóch polskich pięściarzy znalazło się w najnowszym rankingu federacji IBF. Jedenasty w kategorii junior ciężkiej jest dwukrotny mistrz Europy Mateusz Masternak.
Polak w ostatnim ringowym występie przegrał na punkty z Viddalem Rileyem. Pojedynek był eliminatorem do tytułu mistrza świata, który jest aktualnie wakujący.
Jedenaste miejsce w kategorii super średniej zajmuje z kolei Paweł Augustynik, który w kwietniu na gali w Londynie pokonał na punkty Simona Zachenhubera.
Mateusz Masternak skomentował w mediach społecznościowych poniesioną tydzień temu porażkę z Viddalem Rileyem. Polak stracił w tym pojedynku tytuł mistrza Europy oraz szansę na walkę o tytuł mistrza świata federacji IBF.
- Od walki minął dokładnie tydzień. Rany się goją , siły wracają, więc przyszedł czas na kilka słów, przemyśleń. W walce dałem z siebie wszystko. Byłem do niej również świetnie przygotowany. Ale rywal też, więc robił wszystko ciut szybciej i ciut lepiej. Często mnie wyprzedzał, przewidywał moje ruchy, bardzo dobrze pracował na nogach, więc ciężko mi było go sobie ustawić - analizuje "Master".
- Próbowałem wejść mu w tempo i parę razy mi się to udało. Uważam, że odczuł to w 3, 10 i 12 rundach, ale wykazał się dużym sprytem i nie pozwolił dokończyć dzieła. Przez całą walkę wierzyłem, że mogę to zrobić, próbowałem do końca. Ale jak to w sporcie bywa, czasem się nie udaje. Mój rywal zdecydowanie był jednym z najszybszych, z którym miałem do czynienia. Sądzę, że przy takim prowadzeniu, pas to kwestia czasu - mówi pięściarz z Wrocławia.
- Moje poświęcenie się i ciężka praca sprawiają, że mimo 39 lat na karku, wciąż reprezentuję wysoki poziom sportowy. Natomiast co do przyszłości i dalszych celów, to na pewno będzie mi łatwiej o tym myśleć, jak już odpocznę i się zregeneruję - podsumował pięściarz KnockOut Promotions.
Mateusz Masternak spadł na dziewiąte miejsce w rankingu IBF po niedawnej porażce z Viddalem Rileyem na gali w Londynie. Brytyjczyk po zwyciestwie nad Polakiem zajmuje drugą pozycję w rankingu i jest najwyżej klasyfikowanym pięściarzem w tym przedziale wagowym.
"Master" jest jedynym Polakiem klasyfikowanym w rankingach International Boxing Federation. Walka z Rileyem miała status eliminatora do mistrzowskiego pasa, który aktualnie jest wakujący.
Prawdopodobnie IBF wyznaczy do pojedynku o wakujące trofeum Rileya oraz Chrisa Billama-Smitha, który w przeszłości posiadał już mistrzowski pas federacji IBF.
Mateusz Masternak (50-7, 33 KO) przegrał jednogłośnie na punkty z Viddalem Rileyem (14-0, 7 KO) podczas gali organizowanej w Londynie. Brytyjczyk odebrał Polakowi tytuł mistrza Europy wagi junior ciężkiej.
Od początku rywalizacji Riley osiągnął widoczną przewagę. Anglik był aktywniejszy, trafiał częściej i dyktował tempo walki. "Master" reagował na akcje przeciwnika, kontrował i trafiał, jednak wyprowadzał zdecydowanie mniej ciosów, bił głównie pojedynczymi uderzeniami oraz miał gorszą skuteczność.
Masternak pozwolił rywalowi narzucić sobie jego warunki i nie potrafił go przełamać aż do finałowego gongu. Polak miał dobrą finałową rundę, jednak większość starć została słusznie wypunktowana dla Rileya. Po dwunstu rundach sędziowie punktowali 119-109 i dwukrotnie 118-108 dla Anglika.
Pojedynek miał status eliminatora do tytulu mistrza świata federacji IBF. Aktualnie ten tytuł jest wakujący, a rywalem Riley w starciu o mistrzowski pas będzie prawdopodobnie Chris Billam-Smith.
Bezpośednią transmisję z sobotniej gali Chisora - Wilder, na której Mateusz Masternak zaboksuje z Viddalem Riley o mistrzostwo Europy wagi junior ciężkiej, przeprowadzi w systemie PPV platforma streamingowa DAZN.
Walka Masternak - Riley przewidziana jest na ok. 22.10 czasu polskiego. Wilder - Chisora bezpośrednio po niej. Dla widzów z Polski będzie dostępna także alternatywna wersja komentarza, duetu Albert Sosnowski & Jan Ciosek.
Tymczasem wczoraj potwierdzono obsadę sędziowką staracia Masterna Riley. W ringu walkę poprowadzi Włoch Antonio Marońa, a punktować będą: Vincent Dupas (Francja), Mufadel Elghazaoui (Holandia), Rolands Norkus (Łotwa).