Oficjalnie potwierdzono, że 15 czerwca na gali organizowanej w Londynie odbędzie się walka mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej Chrisa Billama-Smitha (19-1, 13 KO) z Richardem Riakporhem (17-0, 13 KO).
Pojedynek będzie rewanżem za starcie z 2019 roku, kiedy to Riakporhe wygrał na punkty. Dla Billama-Smitha będzie to druga obrona pasa World Boxing Organization, z kolei Riakporhe po raz pierwszy w karierze zaboksuje o mistrzostwo świata.
Czerwcowa gala zostanie zorganizowana na stadionie Selhurst Park w Londynie, na żywo będzie mogło ją oglądać ok. 30 tysięcy kibiców. W co-main evencie może dojść do rewanżowej walki pomiędzy Natashą Jonas i Mikaelą Mayer.
Tytuł mistrza świata WBA oraz tymczasowy pas mistrzowski WBO wagi super półśredniej będą stawką walki pomiędzy Israilem Madrimowem (10-0-1, 7 KO) i Terencem Crawfordem (40-0, 31 KO). Pojedynek odbędzie się 3 sierpnia w Los Angeles.
Federacja WBO poinformowała, że Crawford i Madrimow zaboksują o tymczasowy tytuł mistrzowski w limicie do 69 kilogramów, a zwycięzca będzie obowiązkowym rywalem dla Sebastiana Fundory, który od niedawna jest pełnoprawnym czempionem World Boxing Organization.
Fundora będzie miał czas do końca grudnia, aby przystąpić do walki ze zwycięzcą konfrontacji Crawford - Madrimow. W kolejce do lepszego z tej walki ustawia się także Jermell Charlo, który zostanie wyznaczony obowiązkowym rywalem przez federację WBA.
3 sierpnia na gali organizowanej w Los Angeles dojdzie do walki pomiędzy byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Andym Ruizem (35-2, 22 KO) i Jarrellem Millerem (26-1-1, 22 KO).
Ruiz wróci w ten sposób na ring po ponad półtorarocznej przerwie. W ostatnim zawodowym występie "Destroyer" wygrał na punkty z Luisem Ortizem. Dla Millera będzie to powrót po grudniowej porażce z rąk Daniela Dubois.
Podczas tej samej gali na ring wróci mistrz świata WBA wagi super lekkiej Isaac Cruz (26-2-1, 18 KO), który zmierzy się z Jose Valenzuelą (13-2, 9 KO). Główną atrakcją będzie pojedynek Terence'a Crawforda z Israilem Madrimowem.
Ryan Garcia (25-1, 20 KO) spodziewa się, że jego wypłata za sobotnią walkę z Devinem Haney'em (31-1, 15 KO) przekroczy 50 milionów dolarów.
Wydarzenie było pokazywane przez DAZN w systemie Pay-Per-View. Liczba sprzedanych PPV na razie nie została ujawniona. Garcia postawił także na swoje zwycięstwo 2 miliony dolarów w zakładach bukmacherskich i zainkasował w ten sposób dodatkowe 10 milionów dolarów.
"King Ry" będzie partycypował w podziale zysków z sobotniej gali, która odbyła się w Nowym Jorku. Były tymczasowy czempion wagi lekkiej zapewnił sobie w kontrakcie większe udziały we wpływach od rywala, który wnosił do tego pojedynku pas WBC w dywizji super lekkiej.
W ubiegłym roku Garcia stoczył walkę z Gervontą Davisem. Według nieoficjalnych informacji, 25-latek zarobił za ubiegłoroczny występ ponad 30 milionów dolarów.
6 maja na gali organizowanej na stadionie Tokyo Dome dojdzie do walki o cztery mistrzowskie pasy wagi super koguciej pomiędzy Naoyą Inoue (26-0, 23 KO) i Luisem Nerym (35-1, 27 KO). Wydarzenie na żywo będzie mogło obejrzeć ponad 50 tysięcy kibiców. Podczas tej gali odbędą się łącznie cztery walki o mistrzostwo świata.
W sobotę na gali w Wielkiej Brytanii na ring po 2,5-rocznej przerwie powrócił Hughie Fury (27-3, 15 KO). Były pretendent do pasa WBO wagi ciężkiej pokonał na punkty 59-56 Konstantina Dowbyszczenkę (10-16-1, 7 KO). Kolejny pojedynek kuzyn "Króla Cyganów" stoczy 11 maja na gali Bena Shaloma. Rywala jeszcze nie ogłoszono.
18 maja w Rijadzie dojdzie do walki o cztery pasy wagi ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (34-0-1, 24 KO) i Oleksandrem Usykiem (21-0, 14 KO). Derek Chisora, który w przeszłości mierzył się z obydwoma mistrzami, ma obawy, że niedawna kontuzja "Króla Cyganów" będzie miała wpływ na wynik zbliżającego się starcia.
- To może odegrać dużą rolę w pojedynku - uważa "Del Boy". - Nie wiadomo, czy to rozcięcie się właściwie zaleczyło. To może utrudniać sparingi, bo trzeba być ostrożnym. Nie ułatwia to sprawy.
- Podczas gdy Usyk robi na obozie wszystko jak trzeba, to być może Tyson trenuje na 85 procent w stosunku do tego, co było przed rozcięciem. Tylko członkowie jego teamu to wiedzą. Usyk bez wątpienia będzie w to rozcięcie celował w walce - przekonuje Chisora i dodaje: - Oczywiście chcę, aby wygrał Brytyjczyk, ale jeśli obstawiasz wynik w zakładach, to musisz rozważyć, czy ta rana z walki z Wallinem znów się nie otworzy. Myślę, że Tyson powinien boksować defensywnie, ale i tak może powalić Usyka podbródkiem.
7 lipca na gali organizowanej w Tokio dojdzie do walki unifikacyjnej w wadze super muszej pomiędzy mistrzem świata WBA Kazuto Ioką (31-2-1, 16 KO) i czempionem federacji IBF Fernando Martinezem (16-0, 9 KO).
Ioka wywalczył tytuł World Boxing Association w czerwcu i po raz pierwszy obronił go w grudniu, wygrywając przed czasem z Josberem Perezem.
Martinez jest mistrzem IBF od ponad dwóch lat. Ostatni zawodowy pojedynek Argentyńczyk stoczył w czerwcu.
Oficjalnie potwierdzono, że 22 czerwca na gali Premier Boxing Champions organizowanej w Las Vegas dojdzie do walki pomiędzy mistrzem świata WBA wagi lekkiej Gervontą Davisem (29-0, 27 KO) i Frankiem Martinem (18-0, 12 KO).
Wydarzenie będzie w USA pokazywane w systemie Pay-Per-View przez serwis streamingowy Amazon Prime. Davis wróci w ten sposób na ring po raz pierwszy od ubiegłorocznej walki z Ryanem Garcią. Martin po raz ostatni boksował w lipcu, wygrywając z Artemem Harutyunyanem. Stawką pojedynku będzie należący do Davisa tytuł mistrza świata WBA wagi lekkiej.
Podczas tej samej gali odbędzie się także walka o tymczasowe mistrzostwo świata WBC wagi półciężkiej pomiędzy Davidem Benavidezem (28-0, 24 KO) i Oleksandrem Gwozdykiem (20-1, 16 KO). Benavidez aktualnie jest tymczasowym mistrzem WBC w wadze super średniej, ale nie zamierza rezygnować z tego tytułu. Gwozdyk w ubiegłym roku wrócił na ring po ponad trzyletniej przerwie. Po raz ostatni Ukrainiec boksował we wrześniu.
W Las Vegas kolejny zawodowy pojedynek stoczy również David Morrell (10-0, 9 KO). Kubańczyk przejdzie do wagi półciężkiej i zaboksuje o regularny pas WBA z Radivoje Kalajdzicem (29-2, 22 KO) 26-latek posiadał regularny pas mistrzowski WBA w wadze super średniej. Ostatni pojedynek stoczył w grudniu, nokautując w drugiej rundzie Senę Agbeko.
Ryan Garcia (25-1, 20 KO) poinformował po sobotniej wygranej z Devinem Haneyem, że przechodzi do kategorii półśredniej. Przed sobotnią walką "King Ry" nie był w stanie zmieścić się w limicie wagi super lekkiej podczas oficjalnej ceremonii ważenia.
- Nie jestem w stanie zejść poniżej 143 funtów, to niemożliwe dla mojego organizmu. Próbowałem na kilka sposobów, nic nie pomagało. Kolejne walki będę toczył w kategorii półśredniej - poinformował Garcia.
25-latek nie wyklucza rewanżu z Gervontą Davisem, jednak jego zdaniem taka walka mogłaby się odbyć w umownym limicie do 145 gfuntów. Garcia wziął na celownik także Sebastiana Fundorę, który posiada mistrzowskie pasy WBO i WBC w wadze super półśredniej.
Ryan Garcia (25-1, 20 KO) wygrał niejednogłośnie na punkty z mistrzem świata WBC wagi super lekkiej Devinem Haneyem (31-1, 15 KO) w walce wieczoru gali organizowanej w Nowym Jorku. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 115-109, 114-110 i 112-112.
Garcia znakomicie rozpoczął pojedynek i już w pierwszej rundzie wstrząsnął przeciwnikiem po celnym lewym sierpowym. W kolejnych rundach Haney wrócił do gry, punktował rywala i zaczynał osiągać przewagę. Wszystko zmieniło się w siódmym starciu, w którym Haney znalazł się na deskach po lewym sierpowym.
Haney padał na deski jeszcze w dziesiątej i jedenastej rundzie. Garcia zyskiwał na pewności siebie oraz naciskał na przeciwnika, który miał problemy z jego siłą ciosów. Ostatecznie sędziowie po finałowym gongu wypunktowali niejednogłośną wygraną Garcii, który sprawił dużą niespodziankę i jako pierwszy pokonał Haneya.
Garcia nie zmieścił się w limicie kategorii super lekkiej podczas oficjalnej ceremonii ważenia, więc tytuł WBC wagi super lekkiej nie zmienił właściciela pomimo porażki.
Jermell Charlo (35-2-1, 19 KO) będzie obowiązkowym rywalem dla zwycięzcy walki pomiędzy Terencem Crawfordem (40-0, 31 KO) i Israilem Madrimowem (10-0-1, 7 KO), która odbędzie się 3 sierpnia w Los Angeles.
Stawką sierpniowego pojedynku będzie należący do Madrimowa tytuł mistrza świata WBA wagi super półśredniej. Wcześniej ten tytuł należał do Charlo, który z powodu nieaktywności otrzymał status "mistrza w recesji", ale poinformował WBA, że chciałby ponownie walczyć o pas.
Jednocześnie obóz Charlo zastrzegł, że poczeka na rozstrzygnięcie walki Crawford - Madrimow. W międzyczasie Charlo ma stoczyć pojedynek, którym wróci do ringu po raz pierwszy od ubiegłorocznej porażki z Saulem Alvarezem.