Bakhram Murtazaliew (23-0, 17 KO) wygrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie z Timem Tszyu (24-2, 17 KO) i obronił tytuł mistrza świata IBF wagi super półśredniej. Pojedynek był główną atrakcją gali organizowanej w Orlando.
Australijczyk znalazł się na deskach już w drugiej rundzie po zainkasowaniu kontrującego lewego sierpowego. W drugiej odsłonie Tszyu był liczony jeszcze dwukrotnie i nigdy nie doszedł już do siebie po pierwszym nokdaunie.
W trzecim starciu Tszyu ponownie został posłany na deski i chociaż nie dał się wyliczyć, to narożnik widząc jego bezradność poddał swojego pięściarza. Murtazaliew po raz pierwszy obronił pas International Boxing Federation. Dla Tszyu była to druga kolejna zawodowa porażka.
William Scull (23-0, 9 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Władimirem Sziszkinem (16-1, 10 KO) i zdobył wakujący tytuł mistrza świata IBF wagi super średniej. Sędziowie po dwunastu rundach gali organizowanej w niemieckim Falkensee punktowali 115-113, 116-113 i 116-112 dla Kubańczyka.
32-letni Scull przez większość pojedynku boksował bezpiecznie, bazując na pracy nóg oraz szybkości. Sziszkin atakował i momentami skutecznie przełamywał obronę rywala. W dwunastej rundzie wydawało się, że Scull miał spore problemy, ale ostatecznie po finałowym gongu to jego ręka powędrowała w górę.
Wcześniej pas IBF w kategorii do 76 kilogramów należał do Saula Alvareza. Dla Sculla to pierwszy mistrzowski tytuł na zawodowych ringach.
Adam Azim (12-0, 9 KO) znokautował w ósmej rundzie Oharę Daviesa (25-4, 18 KO) w walce wieczoru gali Boxxer organizowanej w Londynie. Davies padał na deski dwukrotnie przed zakończeniem pojedynku.
Dla Azima, który niedawno zwakował pas mistrza Europy wagi super lekkiej, było to drugie tegoroczne zwycięstwo. Davies po drugiej kolejnej porażce ogłosił zakończenie zawodowej kariery.
Podczas tej samej gali Dan Azeez (20-2-1, 13 KO) przegrał na punkty z Lewisem Edmondsonem (10-0, 3 KO) w pojedynku o tytuł mistrza Wielkiej Brytanii wagi półciężkiej. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 114-114, 114-113 i 115-112.
W Londynie na ring wrócili także Anthony Yarde, który wygrał na punkty z Ralfsem Vilcansem oraz boksujący w kategorii ciężkiej Jeamie Tshikeva, który zastopował w szóstej szunie Franklina Ignatiusa.
Rey Vargas (36-1-1, 22 KO) został pozbawiony tytułu mistrza świata WBC wagi piórkowej z powodu nieaktywności. 33-letni Meksykanin po raz ostatni boksował w marcu, remisując z Nickiem Ballem i nie wiadomo, kiedy wróci na ring.
W ostatnich latach Vargas toczył tylko jeden pojedynek rocznie, a ostatnie zwycięstwo odniósł ponad dwa lata temu. W tej sytuacji pełnoprawnym czempionem został Brandon Figueroa (25-1-1, 19 KO), który dotychczas posiadał tytuł tymczasowy.
Figueroa na ring wróci 14 grudnia na gali Premier Boxing Champions w Houston, gdzie skrzyżuje rękawice ze Stephenem Fultonem (22-1, 8 KO). Główną atrakcją grudniowej gali będzie walka o pas WBA wagi lekkiej pomiędzy Gervontą Davisem i Lamontem Roachem. Kibice zobaczą także pojedynek byłego mistrza świata dwóch kategorii wagowych Jermalla Charlo z Thomasem LaManną.
W sobotę na gali Premier Boxing Champions w Orlando dojdzie do walki o mistrzostwo świata IBF wagi super półśredniej pomiędzy Timem Tszyu (24-1, 17 KO) i Bakhramem Murtazalievem (22-0, 16 KO).
Murtazaliev zdobył pas IBF w kwietniu, wygrywając z Jackiem Culcayem. Tszyu w ostatnim zawodowym występie przegrał na punkty z Sebastianem Fundorą.
Australijczyk będzie przystępował do tego pojedynku z pozycji oficjalnego pretendenta do tytułu International Boxing Federation. Jeśli wygra, po raz drugi w karierze sięgnie po mistrzowski pas w limicie do 69 kilogramów.
Ben Shalom nie może się pogodzić z porażką Frazera Clarke'a (8-1-1, 6 KO) z Fabio Warldeyem (18-0-1, 17 KO). Brytyjski promotor podejrzewa, że ciężkiemu z Ipswich w zwycięstwie pomogły... "stuningowane" rękawice.
- Przyjrzymy się sytuacji z rękawicami. Było dużo dyskusji w trakcie fight weeku na temat rękawic Wardleya. Mi lekarz powiedział, że nie ma mowy, by bokserska rękawica mogła wyrządzić takie szkody - stwierdził w rozmowie z the505 szef grupy BOXXER.
Frazer Clarke z Fabio Wardleyem przegrał już w pierwszej rundzie. Po walce u pokonanego Wyspiarza zdiagnozowano dwa złamania kości policzkowej. Clarke jeszcze w Rijadzie przeszedł operację. Jego powrót do zdrowia ma potrwać od 8-12 tygodni.
William Scull (22-0, 9 KO) i Władimir Sziszkin (16-0, 10 KO) zmieścili się w limicie wagi super średniej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed walką o wakujący tytuł mistrza świata federacji IBF. Pojedynek będzie główną atrakcją gali organizowanej w Niemczech.
Wcześniej tytuł IBF w przedziale wagowym do 76 kilogramów należał do Saula Alvareza. Meksykanin został pozbawiony pasa ponieważ nie przystąpił do walki ze Scullem, który kilka miesięcy temu zyskał status oficjalnego pretendenta.
Dla Sculla i Sziszkina będą to pierwsze w karierze walki o mistrzostwo świata. Kubańczyk w ostatnim czasie sparował m.in. z polskimi pięściarzami Kamilem Szeremetą i Rafałem Wołczeckim.
W grudniu na gali Matchroom Boxing organizowanej w Leeds na ring ma wrócić mistrz świata WBC wagi lekkiej Shakur Stevenson (22-0, 10 KO). Przeciwnikiem Amerykanina ma być Maxi Hughes (27-7-2, 6 KO).
Stevenson miał stoczyć walkę w połowie października z Joe Cordiną na gali w Rijadzie, jednak doznał kontuzji. Pięściarz z USA niedawno podpisał kontrakt z Matchroom Boxing na dwa występy.
Wiosną przyszłego roku Stevenson ma skrzyżować rękawice z Williamem Zepedą, który jest oficjalnym pretendentem do pasa World Boxing Council. 27-latek, który latem zakończył wieloletnią współpracę z grupą Top Rank, po raz ostatni boksował w lipcu.
Jarrell Miller (26-1-2, 22 KO) zdradził w rozmowie z Boxingscene, że internetowe plotki na temat jego styczniowego pojedynku z Derekiem Chisorą (35-13, 23 KO) nie są bezpodstawne.
- Chisora to największa z walk, o których teraz rozmawiamy - powiedział "Big Baby". - Nie jest to jeszcze zaklepane, nic nie jest podpisane, ale na pewno o tym rozmawiamy.
- Zobaczymy, zobaczymy. Hala jeszcze nie jest zarezerwowana, ale wygląda, że będzie to Manchester w styczniu. Dla mnie to świetny pojedynek, nie będzie łatwy, ale myślę, że go wygram. Muszę wyjść do ringu i stłuc mojego ziomka - dodał Miller, który w ostatnim występie zremisował z Andym Ruizem Jr.
