Relacje pomiędzy Saulem Alvarezem i Oscarem De La Hoyą wciąż są napięte. Podczas środowej konferencji prasowej przed walką "Canelo" z Jaime Munguią, niewiele brakowało, aby doszło do konfrontacji fizycznej pomiędzy aktualnym niekwestionowanym mistrzem świata wagi super średniej, a jego byłym promotorem. Obaj wielokrotnie obrażali się słownie, a stroną bardziej agresywną był Alvarez. "Canelo" nazywał De La Hoyę złodziejem i twierdził, że okrada swoich zawodników.
Saul Alvarez (60-2-2, 39 KO) nie planuje na razie wracać do pomysłu podboju kategorii półciężkiej. "Canelo" twierdzi, że na ponowną walkę w limicie 175 funtów mógłby się skusić tylko wtedy, gdyby było nią rewanżowe starcie z Dimitrim Biwołem (22-0, 11 KO).
- To jedyna opcja, bym poszedł znów do półciężkiej. Nie mam obsesji na punkcie tego rewanżu, ale gdyby taka szansa się pojawiła i udałoby się nam dojść do porozumienia w negocjacjach, to chętnie bym taki rewanż stoczył - powiedział Meksykanin.
Alvarez w najbliższą sobotę na gali w Las Vegas przystąpi do obrony pasów WBA, WBO, IBF i WBC kategorii superśredniej, krzyżując rękawice z Jaime Munguią (43-0, 34 KO). Biwioł 1 czerwca w Rijadzie zaboksuje o komplet mistrzowskich trofeów wagi półciężkiej, mierząc się z Arturem Beterbijewem (20-0, 20 KO).
W sobotę na gali Premier Boxing Champions organizowanej w Las Vegas dojdzie do walki Saula Alvareza (60-2-2, 39 KO) z Jaime Munguią (43-0, 34 KO) o tytuły mistrza świata WBA, WBO, WBC i IBF kategorii super średniej. Wydarzenie będzie pokazywane w systemie Pay-Per-View przez serwisy streamingowe DAZN i Amazon Prime.
4 maja na gali Premier Boxing Champions organizowanej w Las Vegas dojdzie do walki Saula Alvareza (60-2-2, 39 KO) z Jaime Munguią (43-0, 34 KO) o tytuły mistrza świata WBA, WBO, WBC i IBF kategorii super średniej. Wydarzenie będzie pokazywane w systemie Pay-Per-View przez serwisy streamingowe DAZN i Amazon Prime.
4 maja w Las Vegas dojdzie do walki Saula Alvareza (60-2-2, 39 KO) z Jaime Munguią (43-0, 34 KO) o cztery pasy kategorii super średniej. Wydarzenie będzie pokazywane w systemie Pay-Per-View.
Edgar Berlanga (22-0, 17 KO) został wyznaczony oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata WBA wagi super średniej, który posiada Saul Alvarez (60-2-2, 39 KO).
26-letni Amerykanin w lutym wygrał przez nokaut z Pedraigiem McCrorym i ten pojedynek został uznany za finałowy eliminator do tytułu World Boxing Association.
"Canelo" wróci na ring w maju, krzyżując rękawice z Jaime Munguią. W tym roku Meksykanin ma stoczyć co najmniej dwie walki, a drugi jego pojedynek z jego udziałem zaplanowany jest na wrzesień.
Oficjalnie potwierdzono kartę walk gali, która odbędzie się 4 maja w Las Vegas. Główną atrakcją tej imprezy będzie pojedynek o tytuły mistrza świata IBF, WBA, WBO i WBC wagi półśredniej pomiędzy Saulem Alvarezem (60-2-2, 39 KO) i Jaime Munguią (43-0, 34 KO).
Kibice zobaczą także walkę tymczasowego mistrza świata WBC wagi półśredniej Mario Barriosa (28-2, 18 KO) z Fabianem Maidaną (22-2, 16 KO). Dla obu pięściarzy będą to pierwsze tegoroczne występy.
Tymczasowy mistrz świata WBC wagi piórkowej Brandon Figuerora (24-1-1, 18 KO) skrzyżuje rękawice z byłym czempionem kategorii super koguciej Jessiem Magdaleno (29-2, 18 KO), zaś Eimantas Stanionis (14-0, 9 KO) zmierzy się z Gabrielem Maestre (6-0-1, 5 KO). Gala będzie pokazywana w USA w systemie Pay-Per-View przez platformy Amazon Prime oraz DAZN.
4 maja pojedynkiem z Jaime Munguią (43-0, 34 KO) na ring powróci Saul Alvarez (60-2-2, 39 KO). Jednym ze sparingpartnerów słynnego "Canelo" jest aktualnie Maciej Sulęcki (31-2, 12 KO).
Saul Alvarez (60-2-2, 39 KO) przy okazji środowej konferencji prasowej anonsującej walkę z Jaime Munguią (43-0, 34 KO) jasno dał do zrozumienia, że nie spieszy mu się do pojedynku z Davidem Benavidezem (28-0, 24 KO).
"Canelo" jest aktualnie posiadaczem kompletu mistrzowskich pasów wagi superśredniej, zaś Benavidez to obowiązkowy pretendent do tytułu federacji WBC. Mimo to Meksykanin twierdzi, że nie ma powodu, dla którego miałby się mierzyć z niepokonanym challengerem.
- On nie ma mi nic do zaoferowania, poza 25 funtami więcej w dniu walki. Ale jeśli jakiś promotor zaproponuje mi 150-200 milionów dolarów, to mogę walczyć z nim nawet jutro. To jedyny powód, dla którego mógłbym z nim zaboksować. Ja z nikim nie muszę walczyć i nic nikomu udowadniać - oświadczył "Cynamon".
Wypowiedź Alvareza Benavidez skomentował na Instagramie: - Canelo, skoro podobno nic sobą nie prezentuję, to dlaczego domagasz się 150-200 milionów za pojedynek z kimś bezwartościowym? Mam nadzieję, że jak już dostaniesz tę kasę, to zostanie trochę, by kupić sobie jaja!
Saul Alvarez (60-2-2, 39 KO) będzie mógł aktywować klauzulę rewanżową jeśli przegra lub zremisuje z Jaime Munguią (43-0, 34 KO). Walka o tytuły mistrza świata WBA, WBO, WBC i IBF wagi super średniej odbędzie się 4 maja w Las Vegsa.
Klauzula rewanżu jest jednostronna, co oznacza, że Munguia nie będzie mógł z niej skorzystać. Pojedynek "Canelo" z byłym czempionem wagi super półśredniej będzie organizowany przez Premier Boxing Champions, ale ewentualny rewanż może odbyć się na gali innej grupy promotorskiej.
We wtorek odbyła się konferencja prasowa rozpoczynająca promocję majowego wydarzenia. W tym roku Alvarez planuje stoczyć co najmniej dwie walki.