W sobotę efektownym nokautem na Devinie Vargasie na ring po rocznej przerwie powrócił boksujący w kategorii ciężkiej Zhiei Zhang (22-0, 17 KO). 37-letni dwumetrowiec z Chin kolejną walkę chciałby stoczyć na początku przyszłego roku.
- Rozmawialiśmy o tym jeszcze przed moim pojedynkiem i miałem zaboksować w lutym - deklaruje Zhang. - Czuję się jednak dobrze, w walce nic mi się nie stało i może to przyspieszymy, może wrócę już w styczniu.
Potężnego Chińczyka w gronie swoich preferowanych oponentów wymienił przedwczoraj Filip Hrgović (12-0, 10 KO). Zhang zaproszenie Chorwata przyjmuje: - Dawajcie mi go. Czemu nie? Zróbmy to! - mówi.
Na gali DAZN na Florydzie wygrane przed czasem dopisali do swoich rekordów dwaj medaliści olimpijscy w kategorii super ciężkiej - Filip Hrgović (12-0, 10 KO) i Zhang Zhilei (22-0, 17 KO).
Hrgović po jednostronnym pojedynku zastopował Rydella Bookera (26-4, 13 KO), który w swoim poprzednim występie wytrzymał pełen dystans z Kubratem Pulewem. Chorwacki dwumetrowiec od pierwszego gongu próbował siłowo przełamać Amerykanina. Jego starania przyniosły efekty już w drugiej rudzie, gdy Booker, który nigdy w karierze nie został znokautowany, padł na deski. Hrgović nie zwalniał tempa i i nadal obijał bezradnego oponenta, jednak nie było mu dane zakończyć walki czystym nokautem, bo w piątym starciu nierówną rywalizację przerwał sędzia ringowy.
Efektowne KO zanotował natomiast Zhang. Niepokonany Chińczyk w zwartej rundzie położył na matę będącego w słabej dyspozycji Devina Vargasa (22-7, 9 KO), znanego polskim kibicom z przegranej walki z Andrzejem Wawrzykiem na gali Adamek - Kliczko.
W głównej walce wieczoru Devin Haney (25-0, 15 KO) obronił pas WBC kategorii lekkiej, pokonując jednogłośnie na punkty Yuriorkisa Gamboę (30-4, 18 KO). Utalentowany 21-latek co prawda nie zdołał, jak jego rywali w limicie 135 funtów Gervonta Davis, wygrać z doświadczonym kubańczykiem przez nokaut, ale jego przewaga była wyraźna i po dwunastu rundach sędziowie wypunktowali 120-107, 120-107 118-109.
Jutro na Florydzie odbędzie się gala DAZN, której główną atrakcją będzie walka o "zwykły" pas WBC wagi lekkiej pomiędzy Devinem Haneyem (24-0, 15 KO) i Yuriorkisem Gamboą (30-3, 18 KO). Transmisja w Canal+ Sport.
7 listopada na gali Matchroom Boxing na Florydzie kolejny zawodowy pojedynek stoczy Filip Hrgovic (11-0, 9 KO). 27-letni Chorwat, który pod koniec września wrócił na ring szybkim zwycięstwem na gali w Danii, zmierzy się z Rydellem Bookerem (26-3, 13 KO), niedawnym przeciwnikiem Kubrata Pulewa.
Podczas tej samej imprezy kibice zobaczą w akcji również Zhileia Zhanga (21-0, 16 KO). 37-latek, który niedawno podpisał kontrakt z Eddim Hearnem skrzyżuje rękawice z Devinem Vargasem (22-6, 9 KO). Dla Chińczyka będzie to powrót na ring po rocznej przerwie.
Główną atrakcją tej gali będzie walka mistrza świata WBC wagi lekkiej Devina Haneya z Yuriorkisem Gamboą. Galę pokaże w USA platforma DAZN
Eddie Hearn zdradził, że myśli o organizacji walki pomiędzy Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) i Zhileiem Zhangiem (21-0, 16 KO). Pojedynek mógłby się odbyć w przyszłym roku na gali organizowanej w Pekinie.
Brytyjski promotor bierze pod uwagę, że epidemia koronawirusa może wykluczyć na dłuższy czas udział kibiców w bokserskich galach na terenie Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Szef Matchroom szuka nowych rynków, gdzie mógłby organizować swoje imprezy.
- Bardzo chciałbym zorganizować taką walkę. Joshua to już międzynarodowa gwiazda, która wyprzedaje każdy obiekt na świecie. Chcemy jego walk w Chinach, ale także w Afryce - mówi Hearn.
Na przyszły rok planowana jest walka pomiędzy Joshuą i Tysonem Furym. Organizacja pojedynku może zostać przesunięta w czasie, jeśli trybuny bokserskich gal pozostaną zamknięte dla fanów.
Sergiej Kuzmin (15-1, 11 KO) doznał złamania nogi i nie wystąpi podczas sobotniej gali w Monako. 32-letni Rosjanin miał tam skrzyżować rękawice z Zhileiem Zhangiem (20-0, 16 KO).
W zastępstwie Kuzmina, przeciwnikiem 36-letniego Chińczyka będzie Andrij Rudenko (32-4, 20 KO). Ukrainiec wróci w ten sposób na ring po marcowej porażce z rąk Agita Kabayela.
Główną atrakcją gali w Monako będzie walka o regularny pas mistrzowski WBA wagi półśredniej pomiędzy Aleksandrem Besputinem oraz Radzhabem Butajewem. Podczas tej samej imprezy kibice zobaczą w akcji także m.in. Cecilię Braekhus, która zmierzy się z Victorią Bustos.
30 listopada na gali w Monaco w pojedynku w kategorii ciężkiej spotkają się Sergiej Kuzmin (15-1, 11 KO) i brązowy medalista olimpijski z Pekinu Zhang Zhilei (20-0, 16 KO).
Podczas tej samej imprezy dojdzie prawdopodobnie także do innej konfrontacji w królewskiej dywizji, w której skrzyżują rękawice Magomedrasul Medżidwo (1-0, 1 KO) i Tom Litlle (10-7 3 KO). Możliwy jest także występ Hughiego Fury'ego (23-3-, 13 KO).
W pojedynku wieczoru o "zwykły" pas WBA dywizji półśredniej zaboksuja Aleksander Besputin (13-0, 9 KO) i Radżab Butajew (12-0, 9 KO).
Sergiej Kuzmin (15-1, 11 KO) nie będzie zbyt długo odpoczywał po niedawnej porażce z Michaelem Hunterem. 32-letni Rosjanin ma stoczyć pojedynek 30 listopada na gali w Monako, gdzie jego rywalem będzie Zhilei Zhang (20-0, 16 KO).
Pięściarz z Chin nie boksował od września ubiegłego roku. Kilka miesięcy później miało dojść do jego pojedynku z Aleksandrem Ustinowem, jednak te plany pokrzyżowały problemy zdrowotne.
Podczas gali w Monako na ring ma wrócić także Martin Bakole. Przeciwnikiem pogromcy Mariusza Wacha będzie Rosjanin Jewgienij Romanow. Kibice zobaczą także na tej imprezie rewanż mistrza świata WBC wagi muszej Charliego Edwardsa z Julio Cesarem Martinezem.
24 listopada podczas gali w Monako kolejny pojedynek stoczy boksujący w wadze ciężkiej Michael Hunter (15-1, 10 KO). 30-letni Amerykanin zastąpi Zhileia Zhanga w pojedynku z Aleksandrem Ustinowem (34-2, 25 KO).
Pochodzący w Kalifornii Hunter w tym roku stoczył trzy walki. Ostatni raz boksował w październiku, wygrywając przez techniczny nokaut z Martinem Ilungą.
Główną atrakcją tej imprezy bęzie pojedynek o pas WBA wagi junior cieżkiej pomiędzy Denisem Lebiediewem (31-2, 23 KO) i Mikem Wilsonem (19-0, 8 KO).
W sobotę na gali w Chinach srebrny medalista olimpijski Zhang Zhilei znokautował w pierwszej rundzie Petera Grahama. Polscy kibice znają Australijczyka z gal KSW, gdzie pokonywał Mariusza Pudzianowskiego i Marcina Różalskiego.
Srebrny medalista olimpijski Zhang Zhilei (14-0, 10 KO) znokautował w pierwszej rundzie Petera Grahama (11-4-1, 5 KO) na gali organizowanej w Chinach.
41-letni Graham nie miał nic do powiedzenia w starciu z dużo lepiej wyszkolonym rywalem. Australijczyk dwukrotnie padał na deski, zanim walka została przerwana.
Stawką walki był wakujący pas WBO Oriental wagi ciężkiej. Przez ostatnie dwa lata ten tytuł dzierżył Joseph Parker.
Zhang Zhilei - Peter Graham: Bardzo ciekawe zestawienie w wadze ciężkiej. Kreowany na przyszłego dominatora tej dywizji Chińczyk Zhang Zhilei ma za sobą już 13 pojedynków, jednak wśród jego oponentów nie ma znanych nazwisk. Zhang zaczął zawodową karierę już po 30-tce, jednak nie rozpoczął jej z zapowiadanym animuszem. Już w swojej szóstej walce z Juanem Goode miał sporo problemów, leżał na deskach i wygrał walkę tylko jednym punktem na karcie każdego z sędziów. Spośród 13 walk, tylko dwie odbyły się w Chinach. Teraz będzie trzecia. W dodatku Zhilei najdłużej przebywał w ringu sześć rund, a pojedynek z Peterem Grahamem zakontraktowany jest na 10. 41-letnie Australijczyk znany bardziej z kariery w mieszanych sztukach walki i występów chociażby na KSW w Polsce fatalnie rozpoczął zawodową karierę. Po trzech kolejnych porażkach przyszło 11 zwycięstw. W 2015 roku zdobył nawet pas WBO Asia Pacific, który znajdzie się w stawce najbliższej walki. W ostatnim starcie pokonał po technicznej decyzji Juliusa Longa. Panowie są tego samego wzrostu, dysponują podobną siłą. ‘Chief’ jest znany ze swojej agresywności i odporności na ciosy, Zhang nie jest sprawdzony i nie wiadomo jak z jego kondycją. To może być bardzo ciekawa walka, niewykluczone że z zaskakującym rozstrzygnięciem.
Franck Petitjean - Samuele Esposito: 28-letni mańkut z Francji to były przeciwnik Michała Syrowatki na gali w Ełku. Oprócz tego Francuz remisował w Belgii ze Stevem Jamoye i we Francji z Christopherem Sebire oraz wygrywał chociażby z Alexandre Lepalleyem. Włoch Esposito przegrywał na zawodowych ringach trzykrotnie, z czego dwa razy w walkach o pas mistrza Unii Europejskiej w wadze super lekkiej. W 2014 roku przegrał w Hiszpanii z niepokonanym Rubenem Nieto, natomiast dwa lata później - również w Hiszpanii - z Sandorem Martinem. W międzyczasie potrafił jednak wygrać m.in. z Brunetem Zamorą, wspomnianym Christopherem Sebire czy niepokonanym Petarem Zivkoviciem. Pas mistrza Unii Europejskiej będzie stawką walki Petitjeana z Esposito. Dla Francuza będzie to pierwsza przymiarka do europejskiego tytułu. Dla Włocha trzecia szansa na jego wywalczenie.
Cedric Vitu - Isaac Real: Drugie podejście do tego pojedynku. W ubiegłym roku ta walka została już ogłoszona, jednak nie udało się do niej doprowadzić. Tym razem ma być inaczej. 31-letni, lecz już niesamowicie doświadczony Vitu to aktualny mistrz Europy w limicie wagi super półśredniej. Tytuł wywalczył we Włoszech odwracając losy pojedynku i nokautując niepokonanego wcześniej Orlando Fiordigiglio. Walka z Isaakiem Realem będzie jednocześnie trzecią obroną pasa. Dobrze zbudowany Hiszpan jedyną zawodową porażkę poniósł w 2014 roku z rąk Jacka Culcaya. Real ma jednak kilka ciekawych sukcesów na koncie. Tuż przed walką z Niemcem wygrał nieoczekiwanie przez nokaut we Włoszech z Emmanuele Della Rosą, podobnie jak Vitu, przegrywając na kartach sędziowskich. W kwietniu ubiegłego roku po technicznej decyzji pokonał po czterech rundach znanego w Polsce Artema Karpetsa. Walka Vitu z Realem to klasyczne 50%-50%, bez faworyta. Pojedynek odbędzie się we Francji, co nakazuje skłaniać się w stronę ‘Tito’, jednak nie można będzie być zaskoczonym, jeśli wynik pójdzie w stronę gościa z Hiszpanii.
Pod okiem Piotra Wilczewskiego i Jamesa Ali Bashira były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Mariusz Wach (29-1, 16 KO) przygotowuje się do zaplanowanej na 14 marca walki z Gbengą Oloukunem (19-10, 12 KO) na gali w Lubinie. W ramach treningu "Wiking" odbył sparing techniczny ze srebrnym medalistą olimpijskim Zhangiem Zhileiem (2-0, 2 KO).