Może to trochę buńczucznie zabrzmi, ale uważam, że pod względem fizycznym, motorycznym, a nawet psychicznym, jestem zmarnowanym materiałem na mistrza - twierdzi w rozmowie z Interią Mateusz Masternak, jeden z najlepszych polskich pięściarzy ostatnich lat, były mistrz Europy w wadze junior ciężkiej i pretendent do tytułu mistrza świata. - Ostatnia walka mi odpowiedziała, że boks na najwyższym poziomie dla mnie się skończył - ogłasza 39-letni "Master" podsumowując 25-letnią karierę.
Artur Gac, Interia: Ogląd wydarzeń usilnie mi podpowiada, że Mateusz Masternak mógł po cichu zakończyć pięściarską karierę. Czy dobrze wywnioskowałem?
Mateusz Masternak (50-7, 33 KO): - Tak myślałem, że takie pytania będziesz mi zadawał. (chwila ciszy) Oficjalnie nie zakończyłem. Nie mogę powiedzieć jednoznacznie, że zakończyłem.
Z czego to wynika? Chodzi o zobowiązania kontraktowe?
Nie chodzi o zobowiązania kontraktowe. Mam jeszcze ważny kontrakt, ale jeśli zawodnik mówi, że kończy karierę, to nikt nie może go zmusić. Może kiedyś były takie sytuacje z Lennoksem Lewisem, ale tam bardziej chodziło o to, że ktoś wziął pieniądze, a chciał skończyć karierę. Ja takiej sytuacji nie mam.
Więc powiedz, o co tu chodzi?
Artur, już ci mówię. Mam 39 lat. Ostatnia walka pokazała, że ktoś, kto jest ode mnie 10-11 lat młodszy, przejął całkowicie mój atut. Atut, który zawsze był po mojej stronie, czyli w przewadze szybkości, w wyprzedzaniu zawodnika i rozbijaniu lewą ręką, pracy nóg, przewidywaniu. Walka z Viddalem Rileyem już mi odpowiedziała, że boks na najwyższym poziomie dla mnie się skończył. Owszem, dalej stać mnie na to, żeby z pewnymi zawodnikami... Akurat mój ostatni rywal był wyjątkowo szybki, więc to było dla mnie dodatkowe utrudnienie, ale dalej stać mnie na to, żeby pobić się z zawodnikami. Uważam, że gdyby moim ostatnim przeciwnikiem znów był Billam-Smith, to taka walka by zupełnie inaczej wyglądała. Dlatego że Billam-Smith to jest zawodnik fizyczny, a Riley techniczny i bardzo szybki, co z pewnością utrudniło mi życie. Mógłbym jeszcze powalczyć, ale z drugiej strony mam bardzo dużo szacunku do własnego zdrowia. Teraz analizuję sobie całą swoją karierę, ile człowiek odbył w życiu sesji sparingowych, tarcz, biegów, samych walk i tak dalej, więc uważam, że boks jest sportem dla młodych.
Pełna rozmowa na Interia.pl >>
BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS

