Grupa Rocky Boxing Promotion poinformowała o zmianie lokalizacji zaplanowanej na 11 grudnia walki Nikodema Jeżewskiego (19-0-1, 9 KO) z Romanem Gołowaszczenką (20-5, 18 KO). Pojedynek ostatecznie odbędzie się w Wielkim Klinczu koło Kościerzyny. Transmisja z gali, organizowanej bez udziału kibiców, w Polsacie Sport.
Dla Jeżewskiego konfrontacja z mocno bijącym Ukraińcem będzie drugim 10-rundowym starciem w krótkim czasie. Kilka tygodni temu, również w Wielkim Klinczu, podopieczny Rafała Kałużnego zdobył pas Międzynarodowego Mistrza Polski, pokonując wysoko na punkty Czecha Markia Prochazkę.
Roman Gołowaszczenko to były pretendent do pasa IBO wagi junior ciężkiej, który ze swoich 20 zwycięskich pojedynków aż 18 rozstrzygnął przed czasem.
Roman Golovashchenko, były pretendent do tytułu Mistrza Świata federacji IBO wagi junior ciężkiej, będzie rywalem Nikodema Jeżewskiego (19-0-1, 9 KO) 11 grudnia podczas gali HollyŁódź Rocky Boxing Night w hotelu DoubleTree by Hilton w Łodzi. Transmisja w kanałach sportowych Polsatu. - Zapowiada się świetna walka, bowiem Roman Golovashchenko (Roman Gołowaszczenko) wygrał przed czasem aż 18 ze swoich 20 zwycięskich pojedynków. Niemal połowa z tych wygranych to są nokauty - mówi prowadzący karierę Nikodema Jeżewskiego Krystian Każyszka, szef grupy Rocky Boxing Promotions.
Dla Nikodema Jeżewskiego pojedynek z Romanem Golovashchenko (20-5, 18 KO) będzie drugim 10-rundowym starciem w krótkim czasie. Na niedawnej gali Kaszubski Gryf Pomorski Rocky Boxing Night w Wielkim Klinczu koło Kościerzyny, również w walce wieczoru, zdobył pas Międzynarodowego Mistrza Polski, pokonując wysoko na punkty Czecha Markia Prochazkę (9-3-1, 5 KO).
- Bardzo ciężkie wyzwanie przed Nikodemem, ale wierzę, że pojedynek zakończy się jego sukcesem. Przed 2 laty Golovashchenko poleciał do Baku na walkę z Mistrzem Świata IBO cruiserweight Kevinem Lereną (dziś 25-1, 12 KO). Przegrał na punkty z leworęcznym bokserem z Republiki Południowej Afryki, który potem jeszcze 4-krotnie skutecznie bronił mistrzowskiego pasa, a trzech z tych rywali pokonał przed czasem. Natomiast Golovashchenko przed potyczką z Lereną miał 7 zwycięstw z rzędu przez TKO lub KO - przyznał Krystian Każyszka, organizujący HollyŁódź Rocky Boxing Night w kopromocji z grupą promotorską Deal Punch Promotions.
Roman Golovashchenko już boksował w Polsce, ale to było bardzo dawno temu - w 2006 roku wystąpił w juniorskim turnieju we Włocławku, gdzie zajął 2 miejsce w wadze średniej. Pokonał 3 rywali i w finale przegrał z Aldricem Zabre. Później ukraiński pięściarz wystartował w Mistrzostwach Świata Juniorów - odpadł w ćwierćfinale. - Ukraiński bokser ma 13-letnie doświadczenie na zawodowych ringach, a boksował także w międzyczasie m.in. w World Series of Boxing w Ukraine Otamans. W tych prestiżowych rozgrywkach w tamtym czasie walczył także np. Igor Jakubowski, który w Wielkim Klinczu awansował do półfinału Turnieju Wagi Junior Ciężkiej - dodał Krystian Każyszka, organizator tych zawodów w królewskiej kategorii. Roman Golovashchenko przegrał w 2011 roku w meczu z Francją z brązowym medalistą Igrzysk w Pekinie Alexisem Vastine. Uczestniczył także w projekcie APB (AIBA Pro Boxing) - przegrywał z Włochem Clemente Russo, 2-krotnym Mistrzem Świata i 2-krotnym Wicemistrzem Olimpijskim oraz solidnym Algierczykiem Chouaib Bouloudinatsem, ćwierćfinalistą MŚ Seniorów 2011.
- W hotelu DoubleTree by Hilton w Łodzi czeka na świetna gala HollyŁódź Rocky Boxing Night. Mam nadzieję, że pojedynek Nikodema Jeżewskiego z Romanem Golovashchenko będzie jednym z najlepszych na polskich ringach, jeśli chodzi o ostatnie lata. Karta walk zapowiada się bardzo interesująco, m.in. chcemy wyłonić pierwszego finalistę Turnieju Wagi Junior Ciężkiej i dwóch ostatnich półfinalistów - dodał Krystian Każyszka.
- Gala współorganizowana z Rocky Boxing Promotion będzie naszym debiutem jako nowo powstałej grupy promotorskiej. Tym bardziej cieszy fakt, że wchodzimy na rynek z efektem "wow" i produktem premium, zarówno w kwestii karty walk, jak i samej produkcji, oprawy i miejsca, w którym się odbędzie. Podczas HollyŁódź Rocky Boxing Night zaboksuje dwóch nowo pozyskanych zawodników Deal Punch Promotions. Emocje i poziom sportowy gwarantowane - mówi Maciej Sikorski, CEO grupy Deal Punch Promotions.
Mierzący 190 cm 33-letni Roman Golovashchenko w poprzednim roku przegrał najpierw ze świetnym Rosjaninem Alekseiem Jegorowem (11-0, 7 KO), byłym Mistrzem Europy, który wygrał sezon w APB i zwyciężał między innymi dwa razy znakomitego Clemente Russo. Pod koniec 2019 roku Ukrainiec przegrał też z Niemcem Alexandrem Frankiem (18-0-1, 15 KO), a teraz czeka go walka w Łodzi z mającym duże ambicje sportowe Nikodemem Jeżewskim.
Rodzice Romana Golovashchenko byli sportowcami, ojciec uprawiał kolarstwo, a matka lekkoatletykę. Nic dziwnego, że ich syn od małego miał smykałkę od sportu, a pierwszy tytuł Mistrza Ukrainy zdobył w wieku 13 lat. Później jeszcze wiele razy wygrywał na krajowych ringach. W boksie zawodowym zadebiutował mając 20 lat. Ukraińskie media podkreślają, że już w 2010 roku wywalczył pas International Boxing Organization International, który potem obronił. W 2017 roku sięgnął po tytuł IBO Inter-Continental, wygrywając przez TKO z Kai Kurzawą. To dobry niemiecki bokser, były pretendent do Mistrzostwa Europy, który rok przed walką z Golovashchenko przegrał z Krzysztofem Włodarczykiem.
Dylan Bregeon (11-0-1, 3 KO) wycofał się z walki o wakujący tytuł mistrza Unii Europejskiej wagi junior ciężkiej z Nikodemem Jeżewskim (18-0-1, 9 KO). Tym samym planowana na 19 grudnia walka pięściarzy, która miała być główną atrakcją gali organizowanej w Nantes, została odwołana.
W tej sytuacji Jeżewski czeka na wyznaczenie przez Europejską Unię Boksu nowego rywala. Polak na ring ma wrócić 11 grudnia podczas gali organizowanej w Łodzi.
29-latek z Kościerzyny po raz ostatni boksował dwa tygodnie temu, wygrywając na punkty z Markiem Prochazką. Dla Jeżewskiego był to powrót na ring po blisko rocznej przerwie.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że Nikodem Jeżewski, z którym współpracuję od wielu lat, zdobył swój pierwszy pas mistrzowski. Pomogę też Pawłowi Nowaczyńskiemu. Zależy mi, aby miał dobre warunki treningowe oraz materialne i mógł kiedyś cieszyć się z sukcesów w boksie zawodowym - mówi Krystian Każyszka, organizator Kaszubski Gryf Pomorski Rocky Boxing Night w Wielkim Klinczu koło Kościerzyny. Galę transmitowała obchodząca jubileusz 20-lecia Telewizja Polsat.
- Bardzo się cieszę, że w tak trudnych czasach - w okresie pandemii koronawirusa - udało się sprawnie przeprowadzić galę bokserską o zasięgu ogólnopolskim. Szczególne podziękowania dla Stowarzyszenia Gryf Pomorski, Muzeum II Wojny Światowej, Urzędu Gminy, Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta w Kościerzynie. Dziękuję wszystkim sponsorom, obchodzącej jubileusz 20-lecia Telewizji Polsat oraz wiernym kibicom. Zapotrzebowanie na bilety było dużo większe, ale niestety ze względu na panujące obostrzenia wielu naszych fanów nie mogło oglądać tej gali na żywo w Wielkim Klinczu. Ale dostałem wiele sygnałów, że są z nami i mam nadzieję jeszcze wiele razy spotkamy się w halach sportowych - powiedział Krystian Każyszka.
W walce wieczoru, o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w wadze junior ciężkiej, pochodzący z Kościerzyny Nikodem Jeżewski (19-0-1, 9 KO) pokonał Czecha Marka Prochazkę (9-3-1, 5 KO). Sędziowie punktowali: 99:91, 99:91, 97:93. Ale zanim doszło do pojedynku o tytuł, dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowe, wręczył Krystianowi Każyszce replikę Polskiego Orła Wojskowego za przygotowanie i realizację wydarzenia upamiętniającego Tajną Organizację Wojskową Gryf Pomorski. Piątkowa gala zapoczątkowała współpracę Rocky Boxing Promotion z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. - Jest mi niezmiernie miło, że pięściarze Rocky Boxing Promotion mogli wziąć udział i zwyciężać w swoich pojedynkach na gali prestiżowej z wielu względów. Nikodem Jeżewski, mimo że boksował z kontuzją ręki, dopiął swego i wywalczył pierwsze trofeum w karierze. Ciężką pracą zasłużył na pas Międzynarodowego Mistrza Polski, ale wierzymy, że to dopiero początek jego sukcesów rangi międzynarodowej. Czech Prochazka postawił dość trudne warunki, a momentami starał się zaskakiwać Nikodema. Na razie czekamy na opinie lekarzy, mając nadzieję, że to tylko mocno stłuczenie, a nie złamanie - przyznał promotor z Kościerzyny.
W Wielkim Klinczu rozpoczął się Turniej Wagi Junior Ciężkiej, organizowany przez Krystiana Każyszkę, z nagrodą główną w wysokości 50 tys. zł i kontraktem z Rocky Boxing Promotion. W piątkowy wieczór do półfinałów awansowali Igor Jakubowski i Kajetan Kalinowski. Obaj znokautowali swych przeciwników w 2 rundzie - Igor Jakubowski Pawła Nowaczyńskiego, zaś Kajetan Kalinowski Alana Jachimowskiego. - Pierwszy efektownie walkę wygrał Kajetan Kalinowski, a po nim zwyciężył Olimpijczyk z Rio i Wicemistrz Europy Igor Jakubowski. W losowaniu debiutujący ambitny Paweł Nowaczyński trafił na bardzo mocnego Igora, ale młodziutki lublinianin podjął rękawicę i za to ogromny szacunek dla niego. Paweł pokazał się z bardzo dobrej strony, udowodnił, że jest odważny i ma serce do walki. Podszedł do tego pojedynku niezwykle ambitnie, niesamowicie parł do przodu i atakował, bo chciał pokonać Jakubowskiego. Wielka ambicja i chęć wykorzystania przysłowiowych 5 minut sprawiły, że za mocno wszedł i nadział się na potworny cios Igora. Ale nie zostawię Nowaczyńskiego, już obiecałem mu pomoc, zresztą rozmawiałem z kilkoma kolegami prowadzącymi firmy, którzy również zaoferowali wsparcie. Ze swej strony deklaruję, że Paweł znajdzie się w mojej grupie, że będzie miał dobre warunki do treningów i życia. Chciałbym aby mógł spokojnie zdobywać umiejętności bokserskie i kiedyś doszedł do wielkich sukcesów - zaznaczył Krystian Każyszka.
W Wielkim Klinczu finalista Turnieju Wagi Ciężkiej Kacper Meyna (5-0, 2 KO) nie dał żadnych szans Zoltanowi Csali (12-23, 10 KO), wygrywając z Węgrem w 2 rundzie. - Przed walką Zoltan Csala, nr 2 na Węgrzech w kategorii ciężkiej, był znacznie wyżej od Kacpra w rankingu boxrec. W ringu okazało się, że jest tylko tłem dla Meyny, który bardzo poważnie podchodzi do boksu. Cieszę kolejne wygrane wracających po kontuzjach Kewina Gruchały (7-0, 2 KO) i Adriana Szczypiora (4-0, 2 KO). Miano niepokonanego zachował nasz kolejny bokser Hubert Benkowski (7-0-1, 1 KO). Natomiast Dominik Harwankowski (1-0, 1 KO), 5-krotny Mistrz Polski, debiutancką walkę wygrał w 20 sek. Mocno postawił stopę na profesjonalnym ringu i z pewnością będzie o nim głośno. I na koniec wspomnę o polskim debiucie Kamila Sokołowskiego (10-19-2, 4 KO), który przez lata zapracował na miano solidnego boksera na Wyspach Brytyjskich. Liczymy z Kamilem, że uda się doprowadzić do jego walki o Mistrzostwo Polski z broniącym tytułu Łukaszem Różański (13-0, 12 KO) - powiedział Krystian Każyszka.
Nikodem Jeżewski (19-0-1, 9 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Marka Prochazkę (9-3-1, 5 KO) w walce wieczoru gali Rocky Boxing Night organizowanej w Wielkim Klinczu. Po dziesięciu rundach sędziowie punktowali 97-93 oraz dwukrotnie 99-91.
Stawką pojedynku był tytuł międzynarodowego mistrza Polski w kategorii junior ciężkiej. Jeżewski wrócić ma na ring 11 grudnia w Łodzi, o ile zaleczy kontuzję prawej ręki, której nabawił się w dzisiejszej walce.
Podczas tej samej gali Igor Jakubowski pokonał Pawła Nowaczyńskiego przez nokaut w drugiej rundzie, Kacper Meyna pokonał Zoltana Csalę przez nokaut w trzeciej rundzie, Kamil Sokołowski pokonał Patryka Kowolla przez TKO w siódmej rundzie, Adrian Szczypior pokonał Adama Grabca jednogłośną decyzją sędziów (40-35, 40-35, 40-35), zaś Kewin Gruchała pokonał Bartosza Głowackiego jednogłośną decyzją sędziów (40-36, 40-36, 40-36).
Jutro w Kościerzynie Nikodem Jeżewski (18-0-1, 9 KO) zmierzy się z Markiem Prochazką (9-2-1, 5 KO) w walce o międzynarodowe mistrzostwo Polski wagi junior ciężkiej. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z pięściarzem z Kościerzyny, między innymi o plotkach na temat rzekomo planowanej przez Polsat jego walki z Michałem Cieślakiem (19-1, 13 KO).
Jutro na gali w Wielkim Klinczu na ring powróci Nikodem Jeżewski (18-0-1, 9 KO). Rywalem pięściarza z Kościerzyny będzie Czech Marek Prochazka (9-2-1, 5 KO). Transmisja z imprezy w Polsacie Sport.
- Wróciłem do współpracy z najlepszym trenerem Rafałem Kałużnym i zobaczymy, po jakich wodach jestem w stanie płynąć - mówi Nikodem Jeżewski, który 2 października w Wielkim Klinczu koło Kościerzyny powalczy o Międzynarodowego Mistrzostwo Polski z Markiem Prochazką. Do pojedynku Nikodema Jeżewskiego (18-0-1, 9 KO) z Czechem Markiem Prochazką (9-2-1, 5 KO), w kategorii junior ciężkiej, dojdzie na gali Kaszubski Gryf Pomorski Rocky Boxing Night organizowanej przez Krystiana Każyszkę. Rozpocznie się wtedy też ośmioosobowy turniej w tej samej wadze, z udziałem m.in. olimpijczyka z Rio de Janeiro i byłego Wicemistrza Europy Igora Jakubowskiego. W ćwierćfinale zmierzy się z Pawłem Nowaczyńskim.
Kategoria cruiser uważana jest za najmocniejszą w polskim pięściarstwie zawodowym. W internetowym rankingu boxrec Nikodem Jeżewski jest piąty, a przed nim są zawodnicy, którzy albo byli mistrzami świata - Krzysztof Włodarczyk i Krzysztof Głowacki, albo pretendentami - Michał Cieślak i Artur Szpilka (w ciężkiej). Za bokserem Kościerzyny plasują się zaś m.in. Adam Balski, Michał Olaś czy Mateusz Kubiszyn. - W boksie trzeba odróżniać stres przed walką od strachu przed walką. Kiedyś zastanawiałbym się, czy byłbym w stanie pokonać jednego czy drugiego rodaka. Dziś wiem, że mogę boksować na tym samym poziomie co najlepsi, bo znam swoje umiejętności i wartość. Gdyby pojawiła się oferta rywalizacji z Krzyśkami - Włodarczykiem lub Głowackim, byłbym na tak, a jedyne pytania pojawiłyby się co do terminu i wynagrodzenia. Inna sprawa, że najpierw musieliby się porozumieć promotorzy, telewizje, a to może być najtrudniejsze. Do tej pory odmówiłem tylko boksowania z Łukaszem Rusiewiczem. Jak mógłbym bić się z kimś, kto wiele lat temu przygarnął mnie, pozwalał u siebie trenować i nie brał za to żadnych pieniędzy - uważa 29-letni Nikodem Jeżewski.
W ostatnim czasie w życiu prywatnym i sportowym boksera z Pomorza wiele się zmieniło, jak przyznał - o 180 stopni. Na świat przyszedł jego syn Olgierd Nikodem, a po zakończeniu współpracy z radomskim trenerem Adamem Jabłońskim wrócił do gdańszczanina Rafała Kałużnego. - Miałem w życiu różne zakręty, a dzisiaj jestem najszczęśliwszym człowiekiem. Wszystko co robię nie z myślą tylko o sobie, o karierze bokserskiej, lecz również i przede wszystkim o przyszłości swego dziecka i całej rodziny. Druga sprawa, mam najlepszego trenera z jakim mógłbym pracować - Rafała Kałużnego. To znakomity przed laty kickboxer, później szkoleniowiec reprezentacji, który jest niesamowitym ekspertem bokserskim. Kiedy siedem lat temu po raz pierwszy współpracowaliśmy imponował mi olbrzymią wiedzą. Teraz gdy znów jesteśmy duetem, widzę jak potrafi do mnie dotrzeć, jak zwraca uwagę na szczegóły. Bo, nie oszukujmy się, nie da się zmienić stylu boksowania 29-letniego zawodnika. Ale można mu wiele pomóc, jeśli dostrzega się detale, które decydują na najwyższym poziomie sportowym. A Kałużny posiada tę umiejętność - mówił Nikodem Jeżewski.
Trenera Rafała Kałużnego pięściarz promowany przez Krystiana Każyszkę porównał do kapitana okrętu: - Zaufałem mu i zobaczymy, po jakich wodach jestem w stanie płynąć pod jego okiem. Czy dotrzemy na bokserskie oceany, czy zatrzymamy się na znacznie spokojniejszych wodach. Wierzę, że to pierwsze. Doszło do naszej poważnej, męskiej rozmowy i obaj jesteśmy przekonani, że płyniemy po duże sukcesy. Najpierw musi zebrać się trochę chmur, by potem wyszło słońce. Jestem dojrzałym człowiekiem, sportowcem, wiem po co trenuję każdego dnia. Nie ma mowy o żadnych szaleństwach.
Drugiego października w Wielkim Klinczu Nikodem Jeżewski spotka się z Markiem Prochazką o pas Międzynarodowego Mistrza Polski. Do końca roku ma stoczyć jeszcze jedną walkę. - Boks jest całym moim życiem, niczego lepiej robić nie umiem. Nie mogę doczekać się walki z Francuzem Dylanem Bregeonem (11-0-1, 3 KO) o mistrzostwo Unii Europejskiej, gdyż federacja EBU zachowuje się nieodpowiedzialnie, a przecież już trzy razy był wyznaczany termin. Za każdym razem inwestowaliśmy pieniądze w przygotowania i wyszła łącznie duża kwota, a pojedynku jak nie było tak nie ma. Na szczęście z promotorem mamy inne pomysły na moją karierę - podkreślił.
Na gali "Kaszubski Gryf Pomorski Rocky Boxing Night" rozpocznie się także Polski Turniej Wagi Junior Ciężkiej z nagrodą główną w wysokości 50 tysięcy złotych i profesjonalnym kontraktem z Rocky Boxing Promotion Każyszki. W pierwszych walkach ćwierćfinałowych faworyzowany Igor Jakubowski spotka się z Pawłem Nowaczyńskim, a Kajetan Kalinowski z Alanem Jachimowskim.
2 października w Kościerzynie Nikodem Jeżewski (18-0-1, 9 KO) stanie przed szansą zdobycia pasa Międzynarodowego Mistrza Polski wagi junior ciężkiej. Jego rywalem będzie Czech Marek Prochazka (9-2-1, 5 KO). Na gali Rocky Boxing Night wystąpią także m.in.: Olimpijczyk z Rio i Wicemistrz Europy Igor Jakubowski (1-0), finalista Turnieju Wagi Ciężkiej Kacper Meyna (4-0, 1 KO), Kamil Sokołowski (9-18-2, 3 KO) czy debiutant Dominik Harwankowski, 5-krotny Mistrz Polski.
W jubileuszowym, 20 pojedynku na zawodowych ringach Nikodema Jeżewskiego (Rocky Boxing Promotion), promowanego przez Krystiana Każyszka, czeka trzeci występ w rodzinnej Kościerzynie. W życiu tego pięściarza – i sportowym, i rodzinnym – nastąpiło ostatnio sporo zmian, ale oczekiwania kibiców będą takie same, czyli efektowne zwycięstwo! - Ze względu na pandemię, rozmaite obostrzenia, kryzys gospodarczy itp. Nikodem miał dłuższą przerwę od boksu, ale w międzyczasie w jego życiu wiele się zdarzyło. 19 lipca został ojcem Olgierda Nikodema. Narodziny dziecka to piękny moment dla każdego człowieka. Po kilku latach przerwy Nikodem Jeżewski wrócił do współpracy z trenerem Rafałem Kałużnym z Gdańska. To wszystko sprawiło, że nie szukaliśmy super wymagającego rywala na 2 października, choć nie ma mowy o lekceważeniu Marka Prochazki. Ponad połowę walk wygrał przed czasem, boksował o Mistrzostwo Czech, a na wyjeździe - w Niemczech - zremisował z Martenem Arsumanjanem (10-1-1, 5 KO), który miał wtedy same zwycięstwa - mówi Krystian Każyszka, szef Rocky Boxing Promotion.
Promotor 29-letniego boksera przyznał, że wcale nie oczekuje "spacerku" w Kościerzynie, z drugiej strony Nikodem Jeżewski jako zdecydowany faworyt i pięściarz ze sporymi aspiracjami powinien na dystansie 10 rund zdecydowanie udowodnić swą wyższość nad przeciwnikiem z Czech. - Obaj mają odpowiedni, blisko 3-miesięczny czas na przygotowania do walki. Nikodem wie, w jaki etap swej kariery wkracza, dlatego zapowiedział, że po pełnym obozie będzie gotowy na 150 proc., jak do walki o Mistrzostwo Świata. Koncentrujemy się na 2 październiku i pojedynku z Markiem Prochazką, a w tle mamy plan na następny rok. Cały czas możliwy jest bój o Mistrzostwo Unii Europejskiej, ale pojawiają się kolejne ciekawe oferty. O tym chciałbym rozmawiać po zwycięstwie z Czechem, nie będziemy wyprzedzać faktów, bo pierwsza jest ciężka praca w ringu Nikodema i nasza pod względem organizacyjno-logistycznym - przyznał Krystian Każyszka.
Zadaniem Nikodema Jeżewskiego na najbliższe miesiące jest awans na jak najwyższe miejsca w rankingach światowych. W zestawieniu boxrec jest obecnie 34., a przed nim z Polaków tylko bokserzy, którzy byli albo Mistrzami Świata, albo pretendentami do Mistrzostwa Świata. - Dwie bardzo ciężkie walki z rywalami z Top 50, może jedna z kimś z Top 30 - to dalekosiężny plan na 2021 rok. Krok po kroku chcemy realizować marzenia. Do wszystkiego potrzebne są jednak duże fundusze, a ze względu na koronawirusa najbliższa gala będzie z trochę mniejszym budżetem, bo i kibiców może być mniej na trybunach, a i sponsorów też mamy mniejszą liczbę. Biorę na swoje barki ciężar finansowy, gdyż bardzo zależy mi organizacji gali z wieloma bardzo ciekawymi pojedynkami - zapowiedział Krystian Każyszka. - I niestety zmuszeni byliśmy również do zmiany terminu finału turnieju wagi ciężkiej - dodał.
Kart walk na Rocky Boxing Night w dniu 2 października już prezentuje się bardzo solidnie. Oprócz Nikodema Jeżewskiego, boksować będą m.in. ćwierćfinaliści nowego Turnieju Wagi Junior Ciężkiej organizowanego przez Krystiana Każyszkę np. Olimpijczyk z Rio de Janeiro i Wicemistrz Europy Igor Jakubowski (1-0). Walkę rankingową stoczy finalista Turnieju Wagi Ciężkiej Kacper Meyna (4-0, 1 KO), a gronie zawodowców zadebiutuje Dominik Harwankowski, 5-krotny Mistrz Polski i ćwierćfinalista Mistrzostw Europy Juniorów. Po wielu latach przerwy w Polsce walczyć będzie kiedyś mocny kickboxer, a dziś potrafiący sprawiać niespodzianki na Wyspach Brytyjskich Kamil Sokołowski (9-18-2, 3 KO).- Fani boksu z Kaszub i całego kraju czekają na fajne, widowiskowe gale. Wierzę, że wszystkie wymienione nazwiska dostarczą wielu sportowych emocji, a jeszcze wrażenie podkręcą utalentowani i niepokonani Kewin Gruchała (6-0, 2 KO) czy Adrian Szczypior (3-0, 2 KO), Hubert Benkowski (6-0-1, 1 KO). Zresztą to nie koniec ciekawych nazwisk gali w Kościerzynie - mówi Krystian Każyszka.
Nikodem Jeżewski (18-0-1, 9 KO) wkrótce może zostać wyznaczony do walki o tytuł mistrza Europy wagi junior ciężkiej. Pas EBU w przedziale do 90,7 kg zwakował niedawno Lawrence Okolie, który pod koniec roku zaboksuje o mistrzostwo świata WBO z Krzysztofem Głowackiem.
Do walki o wakat Europejska Unia Boksu wyznaczy dwóch zawodników. Jednym z nich jest Tommy McCarthy, który od dłuższego czasu jest oficjalnym pretendentem od pasa, zaś drugim może być Jeżewski, który od kilku miesięcy wyznaczony jest do pojedynku o mistrzostwo Unii Europejskiej.
O tytuł EBU-EU Polak ma boksować z Francuzem Dylanem Bregeonem (11-0-1, 3 KO) na gali, która ma odbyć się 19 grudnia w Nantes. Niewykluczone jednak, że EBU skieruje Jeżewskiego do walki z McCarthym, który na zawodowych ringach promowany jest przez Eddiego Hearna.
Tytuł mistrza Europy w wadze junior ciężkiej w przeszłości należał m.in. do Mateusza Masternaka. Jeżewski ostatni raz boksował w grudniu ubiegłego roku, a na ring ma wrócić 2 października na gali organizowanej w Kościerzynie.
Swoją jubileuszową, 20 walkę w zawodowej karierze Nikodem Jeżewski stoczy 2 października na wielkiej gali Rocky Boxing Night w Kościerzynie. Tego dnia dojdzie do finału turnieju wagi ciężkiej oraz rozpocznie się turniej kategorii junior ciężkiej. - Dla Nskodema otwierają się nowe „drzwi”, włącznie z kolejną ofertą pojedynku o pas EBU-EU – mówi jego promotor Krystian Każyszka. Bilety na tę imprezę są dostępne w ograniczonej liczbie - tylko 120 wejściówek na platformie eBilet.
Niepokonany w profesjonalnej karierze i należący do polskiej czołówki wagi cruiser Nikodem Jeżewski (18-0-1, 9 KO) jest obecnie klasyfikowany na 28 miejscu w rankingu prestiżowej federacji World Boxing Council. Właśnie został wyznaczony 3 termin jego niedoszłej walki o pas EBU-EU z Dylanem Bregeonem (11-0-1, 3 KO), ale być może plany polskiego boksera i prowadzącego jego karierę Krystiana Każyszki będą zupełnie inne!
- Otrzymałem wiadomość o trzecim podejściu do walki o wakujący pas Mistrza Unii Europejskiej, tym razem chodzi o datę 19 grudnia. We wcześniejszych terminach nie było możliwości jej rozegrania z powodu pandemii koronawirusa. Za pośrednictwem kancelarii, która reprezentuje Rocky Boxing Night, zaproponowaliśmy EBU organizację walki mistrzowskiej 2 października w Kościerzynie na jeszcze lepszych warunkach od zaproponowanych przez stronę francuską. Niestety odpowiedź była negatywna - powiedział Krystian Każyszka.
W tej sytuacji promotor zapowiedział 10-rundową walkę Nikodema Jeżewskiego na gali w Kościerzynie. - Rozglądamy się za różnymi możliwościami przyspieszenia rozwoju kariery naszego pięściarza. Jestem przekonany, że zawodnik tej klasy co Nikodem wkrótce otrzyma szansę na zrealizowanie swych marzeń… To bokser o wysokich umiejętnościach, który ma szansę wkrótce znaleźć się również na listach WBA. Weirze, że za maksimum 3 walki będzie walczył o znaczący tytuł, a przy odrobinie szczęścia – jak to było w przypadku Michała Cieślaka - nastąpi to jeszcze wcześniej. Rozważamy każdy ruch, aby kariera Jeżewskiego poszła do przodu. Otwierają się kolejne "drzwi", a my po analizie musimy wybrać te najlepsze dla Nikodema - ocenił promotor.
W ostatniej walce Nikodem Jeżewski wygrał w grudniu w rodzinnej Kościerzynie z Tamasem Lodim (20-13-2, 17 KO). Natomiast Dylan Bregeon, który do 2016 roku boksował w kategorii ciężkiej, ostatniego dnia stycznia pokonał Oliviera Vautraina (16-3-1, 7 KO) i zdobył wakujący tytuł Mistrza Francji. - Zobaczymy, czy ostatecznie dojdzie do tej walki z Bregeonem, czy stanie się zupełnie coś innego. Są różne zapytania od zagranicznych promotorów o osobę Nikodema Jeżewskiego. Bokser z 30-stki światowego rankingu ma całkiem inne możliwości niż w momencie, gdy był kilkadziesiąt pozycji niżej - dodał Krystian Każyszka.
Oprócz Nikodema Jeżewskiego w piątek, 2 października dojdzie do finału organizowanego przez Krystiana Każyszkę finału turnieju wagi ciężkiej pomiędzy Kacprem Meyną a Mateuszem Cielepałą. Tego dnia w Kościerzynie rozpocznie się kolejne wielkie widowisko, z wysoką nagrodą finansową i możliwością podpisania zawodowego kontraktu z Rocky Boxing Night. To turniej kategorii cruiser, z udziałem m.in. Igora Jakubowskiego, Olimpijczyka z Rio de Janeiro i Wicemistrza Europy w boksie olimpijskim. Po perturbacjach zdrowotnych wraca na zawodowy ring i z pewnością będzie faworytem rywalizacji w wadze junior ciężkiej. Transmisja w kanałach sportowych Polsatu.
2 października na gali w rodzinnej Kościerzynie jubileuszową dwudziestą zawodową walkę stoczy boksujący w kategorii junior ciężkiej Nikodem Jeżewski (18-0-1, 9 KO).
Niepokonany zawodnik Krystiana Każyszki do zbliżającego się startu szykował się będzie pod okiem nowego-starego trenera Rafała Kałużnego. Jeżewski ze względów logistycznych zakończył niedawno współpracę z radomskim duetem trenerskim Wojda - Jabłoński i powrócił do Kałużnego, z którym ćwiczył w przeszłości.
Nazwisko rywala Nikodema Jeżewskiego na Kościerzynę nie jest jeszcze znane. Bokser z Kaszub który, dziś został ojcem, niedawno został wyznaczony do walki o mistrzostwo Unii Europejskiej z Dylanem Bregeonem (11-0-1, 3 KO), jednak na chwilę obecną nie wiadomo, jakie będą losy tego pojedynku.