
Zapraszamy do tradycyjnej sobotniej Strefy Kibica, dziś poświęconej galom w Londynie (Chisora - Gashi, Allen - Browne, Kelly - Runowski) i w Nowym Jorku (Crawford - Khan).

Zapraszamy do tradycyjnej sobotniej Strefy Kibica, dziś poświęconej galom w Londynie (Chisora - Gashi, Allen - Browne, Kelly - Runowski) i w Nowym Jorku (Crawford - Khan).
Jutro na gali w Londynie pierwszy pojedynek po blisko rocznej przerwie stoczy Przemysław Runowski (17-0, 3 KO). 25-letni Polak skrzyżuje rękawice z Joshem Kellym (8-0, 6 KO). Stawką pojedynku będzie pas WBA International wagi półśredniej. Galę pokaże Polsat Sport Extra.

Przemysław Runowski 17-0, 3 KO) i Josh Kelly (8-0, 6 KO) stanęli dziś twarzą w twarz podczas konferencji prasowej przed sobotnią walką o pas WBA International wagi półśredniej na gali Matchroom Boxing w Londynie. Transmisja z imprezy, na której wystąpią także m.in. Dereck Chisora i Lusas Browne, w Polsacie Sport Extra.

Polsat Sport Extra pokaże na żywo sobotnią galę grupy Matchroom w Londynie. Jedną z głównych atrakcji tej imprezy będzie walka o pas WBA International wagi półśredniej pomiędzy Przemysławem Runowskim (17-0, 3 KO) i Joshem Kellym (8-0, 6 KO).
24-letni Runowski zaboksuje po raz pierwszy po blisko rocznej przerwie. Jednocześnie będzie to pierwszy występ zawodnika grupy KnockOut Promotions poza granicami Polski.
Walką wieczoru w Londynie będzie pojedynek wagi ciężkiej pomiędzy Davidem Allenem i Lucasem Brownem. Podczas tej samej imprezy kibice zobaczą starcie Dereka Chisory z Senadem Gashim.
W sobotę kolejną zawodową walkę stoczy także Conor Benn. W Londynie w wadze lekkiej rękawice skrzyują także Joe Cordina i Andy Townend.
20 kwietnia na gali organizowanej w hali O2 w Londynie Przemysław Runowski (17-0, 3 KO) stanie przed największym wyzwaniem w zawodowej karierze i stoczy walkę z Joshem Kellym (8-0, 6 KO). Popularny "Kosiarz" nie będzie faworytem pojedynku, ale zapewnia, że do stolicy Anglii leci po zwycięstwo.

Josh Kelly (8-0, 6 KO) jest bardzo pewny siebie przed zaplanowaną na 20 kwietnia w Londynie walką z Przemysławem Runowskim (17-0, 3 KO). Brytyjczyk jest przekonany, że odbierze "Kosiarzowi" zero z rekordu.
- Runowski to solidny przeciwnik, nie bez powodu jest niepokonany. Zawodnicy ze wschodu Europy to twardziele, ale jestem gotów go rozmontować i dać show kibicom. Każde wyjście między liny jest dla mnie ekscytujące. To będzie dla mnie niesamowity rok, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - zapowiada "Pretty Boy".
Josh Kelly na zawodowych ringach wygrywał m.in. z byłym mistrzem świata Carlosem Moliną i ostatnim rywalem Macieja Sulęckiego Jeanem Michelem Hamilcaro. Przed przejściem na zawodowstwo wziął udział w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, odpadając w walce o ćwierćfinał.

20 kwietnia na gali organizowanej w hali O2 w Londynie Przemysław Runowski (17-0, 3 KO) stanie przed największym wyzwaniem w zawodowej karierze i stoczy walkę z Joshem Kellym (8-0, 6 KO). Polak nie będzie faworytem tego pojedynku, ale jest zdeterminowany, żeby sprawić niespodziankę.
- Mówią, że jadę do kozaka na pożarcie. Tylko pomyślcie, kto tu jest kozakiem - pisze w mediach społecznościowych Runowski.
- To ja biorę walkę z najlepszym młodym prospektem ubiegłego roku, będę boksował przy 20 tysiącach Anglików. Wracam po kontuzji dłoni i roku przerwy. To ja spełniam swój cel. Jedno jest pewne, pojadę tam przygotowany na 100% - przekonuje "Kosiarz".
25-letni Kelly uznawany jest za jeden z największy talentów brytyjskiego boksu. Ostatni pojedynek stoczył w listopadzie ubiegłego roku, wygrywając przed czasem z Walterem Castillo.
Dla Runowskiego będzie to pierwszy występ od maja ubiegłego roku. Pięściarz z Damnicy pokonał wtedy przez dyskwalifikację Sergieja Huliakiewicza.

20 kwietnia na gali Matchroom Boxing w londyńskiej hali O2 Arena Przemysław Runowski (17-0, 3 KO) zmierzy się z niepokonanym faworytem gospodarzy Joshem Kellym (8-0, 6 KO).
Kelly to uczestnik Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Na zawodowych ringach pokonał m.in. Carlosa Molinę i ostatniego przeciwnika Macieja Sulęckiego Jeana Michela Hamillcaro. Runowski między liny powróci po 11-miesięcznej przerwie.
Głównym wydarzeniem bokserskiego wieczoru w Londynie będą dwa starcia w kategorii ciężkiej: David Allen (16-4-2, 13 KO) - Lucas Browne (28-1, 24 KO) i Dereck Chisors (29-9, 21 KO) - Senad Gashi (17-2, 17 KO).
LAST MINUTE! Obóz bokserski w niższej cenie! Jedź na obóz bokserski już w tę sobotę! Powołując się na nas w zgłoszeniu, zapłacisz 1849 zł zamiast 2249 zł! Zapisy do środy włącznie lub do wyczerpania miejsc.
DATA: 25.06-02.07.2022
MIEJSCE: Murzasichle (10 km od Zakopanego)
TRENERZY: Przemek Saleta, Mariusz Wach, Piotr Wilczewski, Mateusz Lipka
PONADTO: spotkania z ludźmi boksu, ogniska, wieczory filmowe i inne atrakcje
Więcej info: www.obozbokserski.pl Zapisy:
Zapraszamy na kolejne edycje Obozu Bokserskiego, które odbędą się w miejscowości Murzasichle (10km od Zakopanego). Do wyboru dwa turnusy: 25.06-02.07.2022 oraz 02.07-09.2022
Każdego dnia uczestnicy będą mogli wziąć udział w czterech treningach. Zajęcia podczas obozów poprowadzą m.in.: Przemysław Saleta, Krzysztof Kosedowski, Zbigniew Raubo, Aleksander Maciejowski czy Mariusz Wach. Treningi będą odbywać się w grupach (poziom podstawowy i zaawansowany).
W cenie między innymi: zakwaterowanie w komfortowym ośrodku z dostępem do basenu, sauny i jacuzzi, wyżywienie, możliwość udziału w czterech treningach dziennie oraz wykładach specjalnych, ubezpieczenie, pakiet powitalny i wiele innych atrakcji. Liczba miejsc ograniczona! Szczegółowe informacje: http://obozbokserski.pl Zapisy:

- Zapewne nie spodoba mu się to, co powiem, ale trzeba być szczerym. Takie sytuacje są częścią boksu i trzeba to zaakceptować (...). Mam też osobistą uwagę do Nikodema, który może też mieć trochę pretensji do siebie (...) - powiedział Przemysław Saleta do Nikodema Jeżewskiego w magazynie Koloseum w Polsacie Sport. Tematem dyskusji była odwołana gala Polsat Boxing Night 11.
- Ja kiedy miałem walczyć z Andrzejem Gołotą, miałem z nim walczyć wcześniej dwukrotnie. Najpierw w 2000 roku walka została odwołana, też krótko przed terminem. Nauczony tym doświadczeniem, w 2005 roku ubezpieczyłem się. I walka też była odwołana około dwa tygodnie przed terminem, ale odzyskałem pieniądze zainwestowane w przygotowania. Ja rozumiem, że Nikodemowi chodzi o stracony czas, przygotowania, pieniądze oraz pieniądze, który miał dostać w tym tygodniu, a których nie dostanie. Trzeba jednak brać takie sytuacje pod uwagę - stwierdził były mistrz Europy wagi ciężkiej.
- Mam też osobistą uwagę do Nikodema, który może też mieć trochę pretensji do siebie. Gdyby był aktywny w mediach społecznościowych, w promocji tej walki i byłby w stanie sam pociągnąć tę walkę w sprzedaży, to gala na pewno odbyłaby się - przyznał Saleta.
- Ja rozumiem co chcesz powiedzieć. Sama promocja powinna być robiona przez ludzi, którzy są od tego. Bokserzy mogą się dołożyć do tej promocji i doskonale też to rozumiem. Zacznijmy od tego, kto w ogóle zaczął promocję i w którym momencie powinna ona wyglądać lepiej. A my zaczynamy od du... strony i zwalamy na pięściarzy. Ja nie mam do nikogo pretensji, ale uwierz mi - byłbyś również rozgoryczony na moim miejscu. A druga sprawa, to ja nikogo nie obarczam, tylko czekam na rozwiązanie tej sytuacji i na jakieś decyzje - powiedział Jeżewski.

Powrót Adama Kownackiego do ringu po długiej przerwie i ewentualna wygrana w rewanżu z Robertem Heleniusem mogła otworzyć przed pięściarzem wiele drzwi w jego karierze. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna i Adam Kownacki znów schodził z ringu pokonany. Starcie "Babyface'a" z Finem skomentował Przemysław Saleta, który nie bał się gorzkich słów w swojej rozmowie z Andrzejem Kostyrą.
- Adam nie ukrywał swoich ambicji i marzył o walce o mistrzostwo świata. Uważał, że ta pierwsza walka przegrana z Heleniusem jest wypadkiem przy pracy, ale walka rewanżowa pokazała, że tak nie jest. Byłem zaskoczony na minus postawą Adama i na plus Heleniusa, bo on boksował naprawdę dobrze - powiedział Przemysław Saleta.
- Mam wrażenie, że Adam boksował dużo gorzej, niż boksował wcześniej. Coś się skończyło… Nie był tak agresywny jak wcześniej, a ta agresja była jego obroną. Jeśli Adam czeka i myśli i się zastanawia, to niestety przyjmuje i Helenius bezwzględnie to wykorzystał - dodał były mistrz Europy wagi ciężkiej.
