W pojedynku wagi ciężkiej na gali w Doncaster Filip Hrgovic zastopował w trzeciej rundzie faworyta miejscowej publiczności Dave'a Allena.
Faworyzowany Chorwat bezlitośnie i konsekwentnie obijał rywala od pierwszego gongu, zmuszając w końcu narożnik do poddania Anglika.
Po walce Hrgovic z entuzjazmem zareagował na propozycję walki latem z Mosesem Itaumą. - Moses nigdy nie dotrze do obiecanej ziemi, rozumiecie mnie?! - stwierdził z groźną miną.
Fabio Wardley oficjalnie aktywował klauzulę rewanżową zawartą w jego kontrakcie na niedawną walkę z Danielem Dubois o mistrzostwo świata WBO wagi ciężkiej.
Wardley z Dubois zmierzył się w ubiegłą sobotę i choć rzucił rywala dwa razy na deski, ostatecznie przegrał przez teczniczny nokaut w jedenastej rundzie.
Dla Fabio Wardleya starcie z Danielem Dubois było dobrowolną obroną tytułu, dlatego przysługiwało mu prawo do rewanżu w wypadku porażki.
Daniel Dubois dzięki sobotniemu zwycięstwu nad Fabio Wardleyem został nowym numerem 1 wśród challengerów do pasa magazynu The Ring wagi ciężkiej. Cały ranking poniżej.
Mistrz: Oleksandr Usyk 1. Daniel Dubois 2. Agit Kabayel 3. Tyson Fury 4. Fabio Wardley 5. Filip Hrgovic 6. Moses Itauma 7. Efe Ajagba 8. Richard Torrez Jr 9. Murat Gasijew 10. Justis Huni
Trener Fabio Wardleya Ben Davison zamieścił w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym tłumaczy, dlaczego nie przerwał walki z Danielem Dubois. Pełna treść poniżej.
Naprawdę zgadzam się, że walka mogła zostać przerwana wcześniej. Nie widziałem, żeby Fabio się zatoczył, zanim podszedł do lekarza na początku 10. rundy. Co ironiczne, właśnie rozmawialiśmy między sobą, żeby "mieć ręcznik w pogotowiu". W tym czasie on podszedł już do lekarza i wydawał się znacznie pewniej stać na nogach -i to właśnie widzieliśmy.
To bardzo trudna rola - nie tylko znaleźć odpowiedni balans, ale też wyczuć właściwy moment, żeby przerwać taką walkę pod wpływem chwili, kiedy twój zawodnik nadal reaguje i oddaje ciosy. Byłem chwalony za to, że nie rzuciłem ręcznika w walce Fury’ego (Wilder). Byłem chwalony za to, że nie rzuciłem ręcznika w walce Wooda (Conlan). Najpierw byłem krytykowany, a później chwalony za rzucenie ręcznika w walce Wooda (Lara).
Dwa razy rozważaliśmy przerwanie walki, ale: 1. zabrzmiał gong kończący rundę, 2. Fabio odpowiedział ciosami i zatrzymał atak Duboisa.
Znów - bardzo trudna sytuacja, gdy zawodnik nadal reaguje i odpowiada ciosami. Widziałem mieszane opinie na ten temat, ale zgadzam się, że walka MOGŁA zostać przerwana wcześniej. Jednak mimo wszystko uważam, że Howard Foster podjął właściwą decyzję według swoich kryteriów.
Po wczorajszej fantastycznej walce Daniela Dubois z Fabio Wardleyeme Frank Warren nie wyklucza organizacji pojedynku rewanżowego, który został uwzględniony w kontrakcie na sobotnie starcie.
Szef Queensberry Promotions jako inne potencjalne warianty wymienił pojedynki DDD z Mosesem Itaumą i Agitem Kabayelem.
Dla Wardleya przegrana przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie walka z Dubois była pierwszą i zarazem dobrowolną obroną tytułu.
W pojedynku wieczoru gali w Manchesterze Daniel Dubois (23-3, 22 KO) dwa razy wstawał z desek, by ostatecznie pokonać przez techniczny nokaut w 11. rundzie brutalnej walki o pas WBO wagi ciężkiej Fabio Wardleya (20-1-1, 19 KO).
Dubois był liczony w pierwszej oraz trzeciej rundzie po ciosach z prawej ręki, jednak szybko się podnosił i kontynuował rywalizację. Wardley ostatecznie został zastopowany bez nokdaunów, jednak w trakcie walki przyjmował tak dużą liczbę mocnych uderzeń, że w jedenastym starciu po mocnym uderzeniu z prawej ręki, sędzia przerwał pojedynek.
Dla Wardleya była to pierwsza porażka na profesjonalnych ringach. Dubois po raz drugi w karierze został mistrzem świata wagi ciężkiej. W przeszłości posiadał już mistrzowski pas federacji IBF.
Już w najbliższą sobotę w Manchesterze dojdzie do ekscytująco zapowiadającej się konfrontacji dwóch wielkich puncherów wagi ciężkiej Fabio Wardleya i Daniela Dubois. Wardley w jednym z wywiadów przyznał, że miał okazję w przeszłości mierzyć się z "DDD" na sparingach i nie była to dla niego udana próba sił.
Aktualny czempion WBO wagi ciężkiej przestrzegł jednak rywala, by ten nie przywiązywał zbyt wielkiej wagi do treningowych potyczek z dawnych lat.
- Nie mam problemu, żeby powiedzieć, że wtedy mnie obił, ale lepiej dla niego, żeby nie wyciągał z tego sparingu żadnych wniosków i nie odnosił tego do obecnej sytuacji, bo wtedy spotkał chłopaka, który dopiero co założył rękawice bokserskie - powiedział Wardley.
Zdaniem bukmacherów sobotni pojedynek nie ma faworyta. Kursy na wygraną obydwu pięściarzy są równe i wynoszą 2,0.