Dzięki londyńskim kontaktom Damiana Fadi Ahmada i Adriana Alii Ahmada część zawodników KnockOut Promotions ma okazję sparować w Wielkiej Brytanii. Ostatnio Przemysław Zyśk, Krzysztof Włodarczyk, Kamil Szeremeta i Kamil Gardzielik zawitali do gymu Bena Davisona, byłego trenera Tysona Furye'ego, opiekującego się obecnie Anthonym Joshuą.
24 lutego w Białymstoku odbędzie się gala Knockout Boxing Night 33. Doskonale znany kibicom cykl pięściarskich wydarzeń organizowanych przez największą polską grupę promotorską wraca do stolicy Podlasia, gdzie swoje kolejne zawodowe walki stoczą m.in. dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (64-4-1, 44 KO), były mistrz Europy Kamil Szeremeta (25-2-1, 8 KO) i notowany w czołówce światowych rankingów wagi średniej Fiodor Czerkaszyn (22-1, 14 KO).
W walce wieczoru gali organizowanej w Operze i Filharmonii Podlaskiej pochodzący z Białegostoku Kamil Szeremeta skrzyżuje rękawice z Ekwadorczykiem Abelem Miną (17-3, 9 KO). Stawką tego pojedynku będzie tytuł międzynarodowego mistrza Polski kategorii super średniej.
Szeremeta, który w przeszłości boksował o mistrzostwo świata, stoczy swój trzeci profesjonalny pojedynek przed białostocką publicznością. Mina miał okazję boksować o pasy WBO Latino i WBA Inter-continental, a ostatnią zawodową walkę stoczył w maju.
Przeciwnikiem Czerkaszyna będzie były pretendent do tytułu młodzieżowego mistrza świata Jairo Delgado (11-2, 8 KO). 28-latek nie boksował od sierpnia, ale zachowuje wysokie miejsca w światowych rankingach wagi średniej. Czerkaszyn klasyfikowany jest w czołowych piętnastkach przed federacje IBF i WBO.
Delgado poza walką o młodzieżowy mistrzowski tytuł federacji WBC, ma na koncie również zdobyty tytuł zawodowego mistrza Kolumbii. 24-latek w ubiegłym roku był bardzo aktywny, tocząc aż 5 walk. Po raz ostatni boksował w październiku, wygrywając z doświadczonym Aristidesem Perezem.
Podczas gali KBN 33 na ring wróci również Krzysztof Włodarczyk, który przygotowuje się do finałowego akcentu swojej zawodowej kariery. "Diablo" stoczył 12 pojedynków o mistrzostwo świata, a ostatnie miesiące były dla niego bardzo aktywne. W ubiegłym roku Włodarczyk zapisał się w pamięci białostockich kibiców efektownym nokautem w walce z Sylverą Louisem i ponownie wystąpi przed podlaską widownią.
Przed białostockimi kibicami w ringu zaprezentują się także Rafał Wołczecki (10-0, 7 KO) i mieszkający w Polsce Kubańczyk Ihosvany Garcia (11-0, 8 KO). Bilety na galę Knockout Boxing Night 33 dostępne są w serwisie ebilet.pl. Transmisja z wydarzenia w TVP Sport. Sponsorem Głównym gali Knockout Boxing Night 33 jest ORLEN Paliwa.
Podopieczni trenera Andrzeja Liczika z grupy KnockOut Promotions udali się na obóz sparingowy do Wielkiej Brytanii. Pięściarze największej polskiej stajni promotorskiej przygotowują się do kolejnych wyzwań na zawodowych ringach.
Na Wyspach swoją formę szlifują m.in. dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk, były mistrz Europy wagi średniej Kamil Szeremeta i była mistrzyni Europy wagi super koguciej Laura Grzyb.
- Meldujemy się na pierwszym londyńskim treningu. Przed nami dużo pracy przez cały tydzień - zapowiada "Diablo" po sesji treningowej w Peacock Gym w Londynie.
Cztery polskie nazwiska znalazły się w pierwszych tegorocznych rankingach federacji WBO. Szóste miejsce w zestawieniu wagi junior ciężkiej World Boxing Organization utrzymał dwukrotny mistrz świata Krzysztof Włodarczyk, który w ubiegłym roku stoczył trzy zawodowe pojedynki.
Drugi w tej kategorii wagowej jest Michał Cieślak, zaś trzynasty Mateusz Masternak, który niedawno przez kontuzję przegrał walkę o mistrzowski pas z czempionem WBO Chrisem Billamem-Smithem.
"Master" pomimo porażki zachował prawa pretendenta, utrzymując się w czołowej piętnastce. Czternaste miejsce w wadze średniej zachował Fiodor Czerkaszyn.
Już 17 lutego w Rijadzie dojdzie do walki Tysona Fury'ego (34-0-1, 24 KO) z Oleksandrem Usykiem (21-0, 14 KO) o cztery pasy kategorii ciężkiej. Jak hitowy pojedynek widzi Krzysztof "Diablo" Włodarczyk?
Krzysztof Włodarczyk (64-4-1, 44 KO) pięć ostatnich walk wygrał przed czasem i celuje teraz w tytuł mistrza Europy wagi junior ciężkiej. W rozmowie z ringpolska.pl "Diablo" mówi o swoich planach, Tomaszu Adamku w KSW, porażce Mateusza Masternaka z Chrisem Billamem-Smithem w pojedynku o tytuł WBO i dopingowej wpadce Krzysztofa Głowackiego.
Pięć polskich nazwisk znalazło się w najnowszych rankingach federacji WBO. Po dłuższej przerwie do zestawień World Boxing Organization trafił Krzysztof Włodarczyk, który jest klasyfikowany na ósmym miejscu w wadze junior ciężkiej.
Drugi w tej kategorii wagowej jest Michał Cieślak, szósty Mateusz Masternak, który 10 grudnia zaboksuje z Chrisem Billamem-Smithem o tytuł mistrza świata, a piętnasty Krzysztof Głowacki.
Czternaste miejsce w wadze średniej zachował Fiodor Czerkaszyn, który jeszcze w tym roku ma wrócić na ring podczas gali organizowanej w USA.
Mistrz świata WBC wagi bridger Łukasz Różański (15-0, 14 KO) i były mistrz świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (64-4-1, 44 KO) zostali uhonorowani podczas konwencji World Boxing Council w Uzbekistanie.
- Federacja WBC jest bardzo dumna z Łukasza, który jest bardzo lojalny wobec federacji. Jesteśmy też dumni z Krzysztofa, który najpierw był naszym młodzieżowym mistrzem, a następnie bronił tytułu przez wiele lat, najczęściej w walkach wyjazdowych. Krzysztof może być przykładem dla młodzieży - skomentował Mauricio Sulaiman, prezydent WBC.
Różański i Włodarczyk otrzymali pamiątkowe nagrody podczas środowej sesji rankingowej w Taszkiencie.
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (64-4-1, 44 KO) o swoim nokaucie na Edwiniem Mosquerze (10-3-2, 6 KO) i swoich planach na przyszłość... nie tylko sportową.
Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (64-4-1, 44 KO) znokautował w pierwszej rundzie Edwina Mosquerę (10-3-2, 6 KO) w pojedynku poprzedzającym główną atrakcję gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night w Zakopanem.
Pojedynek zakończył się po celnym ciosie "Diablo" z prawej ręki. Mosquera padł na deski, został wyliczony i potrzebował sporo czasu na dojście do siebie.
Dla Włodarczyka było to trzecie tegoroczne zwycięstwo i drugi profesjonalny triumf na przestrzeni kilku tygodni.
Już 4 listopada po raz szósty odbędzie się bokserska gala w luksusowym hotelu Nosalowy Dwór Resort & SPA w Zakopanem. Na deskach ringu w Centrum Kongresowym “Gerlach” dojdzie do niezwykle emocjonującego pojedynku między aktualnym zawodowym Mistrzem Europy, Michałem Cieślakiem (24-2, 18 KO), a oficjalnym pretendentem, pochodzącym z Irlandii, Tommym McCarthym (20-4, 10 KO).
Cieślak po raz pierwszy będzie bronił pasa EBU wywalczonego w kwietniu. McCarthy w przeszłości był już mistrzem Europy i postara się ponownie wywalczyć to trofeum.
– Mówi się, że obrona pasa jest trudniejsza od zdobycia tytułu, ale przygotowania idą bardzo dobrze. Mam fajnych sparingpartnerów, wszystko jest na odpowiednim miejscu, bardzo mnie wszystko cieszy – podkreśla aktualny mistrz. W gronie sparingpartnerów Cieślaka przed najbliższym występem znaleźli się m.in. Constantino Nanga (10-0, 8 KO), Michał Soczyński (7-0, 4 KO) i Kajetan Kalinowski (6-1, 4 KO).
– Przygotowanie fizyczne też przebiega według swojego planu. Nie ma żadnych kontuzji, nie mogę na nic narzekać – dodaje Cieślak, który szlifuje formę z trenerami Andrzejem Liczikiem i Przemysławem Kantorowskim.
Tommy McCarthy, który kończy ostatnią fazę treningów przed listopadową galą dodaje:
– Ostatni rok był dla mnie trudny. Negocjowałem kilka dużych walk, z których nic ostatecznie nie wyszło. Miałem trochę dosyć boksu, ale walka o mistrzostwo Europy to dla mnie znakomita szansa, żeby wrócić na najwyższy poziom. Jestem w treningu od wielu miesięcy, a teraz przychodzi kluczowy moment – mówi Irlandczyk, który w Zakopanem wróci na ring po rocznej przerwie.
– Chyba tylko jeden pięściarz w historii irlandzkiego boksu zdobywał tytuł mistrza Europy dwukrotnie. Ja mogę być kolejnym, napisać nową historię i to mnie bardzo motywuje. Cieślak to silny zawodnik, a walka z nim będzie wyzwaniem – dodaje McCarthy.
Podczas gali NDKBN31 kolejny, zawodowy pojedynek stoczą m.in. dwukrotny mistrz świata, Krzysztof Diablo Włodarczyk (63-4-1, 43 KO), Kamil Szeremeta (24-2-1, 8 KO) oraz Jan Czerklewicz (11-1, 3KO).
Gala w Nosalowym Dworze to także elegancka kolacja specjalnie przygotowana przez szefa kuchni oraz występ gwiazd estrady – w tym roku będzie to Kamil Bednarek!
Bilety na galę można kupić tylko w hotelu Nosalowy Dwór Resort & SPA – Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Transmisja z gali w TVP Sport.
źródło: sportowefakty.wp.pl Krzysztof Diablo Włodarczyk
W przyszłym roku Mamed Chalidow ma stoczyć walkę w formule bokserskiej podczas jednej z gal organizowanych przez KSW. Do niedawna wydawało się, że jego rywalem w pięściarskim debiucie będzie Tomasz Adamek, który jednak podpisał kontrakt z organizacją FAME.
Inne nazwiska, które są przez media łączone z Chalidowem w tym kontekście to m.in. były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk oraz były mistrz UFC Jan Błachowicz.
- Ja rzuciłem temat, że chciałbym spróbować się w boksie. Teraz kwestia jest tego, z kim i gdzie, żeby to miało sens. Błachowicz czy Włodarczyk? Każda z takich walk byłaby super. Moja walka bokserska na pewno odbędzie się na gali organizowanej przez KSW - mówi Chalidow w rozmowie ze sportowefakty.wp.pl.
- Widziałem się z Martinem Lewandowskim, on wszedł w to bardzo mocno i ma super pomysły. Na pewno będzie coś dużego - dodaje były czempion KSW.
Potencjalny bokserski debiut Chalidowa skomentował niedawno "Diablo" Włodarczyk, który wyraził nadzieję, że zawodnik MMA przed pierwszym pięściarskim występem nie będzie miał problemów z przystąpieniem do badań antydopingowych.
- Diablo chce walki na dystansie 10 rund i testów antydopingowych? Jeśli chce testów, to możemy je zrobić. Nie do końca wiem, o co chodzi z tymi testami. U nas nie ma testów, ale jeśli takie będą warunki, to ja zgadzam się na wszystko. Liczba rund? Pewnie preferowałbym 6 lub 8, maksymalnie 10 - tłumaczy zawodnik mieszkający w Olsztynie.
- Wstępne rozmowy już się odbyły i jestem gotowy na każdy warunek. Jeśli typowy pięściarz powie, że nie będzie walczył w małych rękawiczkach do MMA tylko w bokserskich, i wszystko ma się odbyć na zasadach boksu, to ja się zgadzam. Ale jeżeli będzie możliwość walki w małych rękawicach, to ja bym tak chciał - kończy Chalidow.