Mike Balogun (21-1, 16 KO) będzie kolejnym rywalem wybranego prospektem roku 2024 magazynu The Ring brytyjskiego ciężkiego Mosesa Itaumy (11-0, 9 KO).
Do pojedynku dojdzie w najbliższą sobotę na gali grupy Queensberry Promotions, której główną atrakcją będzie starcie Josha Taylora (19-2, 13 KO) z Ekowem Essumanem (21-1, 8 KO).
Moses Itauma miał bardzo udany ubiegły rok. Dopisał w nim do swojego rekordu cztery szybkie zwycięstwa przed czasem, w tym nad Mariuszem Wachem i Demseyem McKeanem.
Anthony Joshua skomentował efektowne zwycięstwo Davida Allena (24-7-2, 19 KO), który w sobotnim rewanżu znokautował w piątej rundzie Johnny'ego Fishera (13-1, 11 KO).
- Kilka lat temu Dave był bliski odebrania sobie życia, uzależniony od hazardu, wszyscy myśleli, że jest już skończony. Teraz ma rodzinę, na koncie kilkaset tysięcy i odniósł swoje największe zwycięstwo... Taki jet boks - stwierdził Joshua.
Stawką starcia Allena z Fisherem był pas WBA Inter-Continental wagi ciężkiej. "Biały Nosorożec", którego promotorem ponownie jest Eddie Hearn, wygraną otworzył sobie drogę do kolejnej mocnej walki.
W sobotę w europejskiej kategorii ciężkiej zapadły dwa ciekawe i ważne rozstrzygnięcia. W pierwszej z walk, na gali Matchroom Boxing w Londynie, David Allen (24-7-2, 19 KO) znokautował w piątej rundzie Johnny'ego Fishera (13-1, 11 KO), udanie rewanżując się za kontrowersyjną punktową porażkę z grudnia 2024.
Tymczasem w Paryżu rozczarowujący do tej pory na zawodowych ringach złoty medalista olimpijski z Paryża Tony Yoka (14-3, 11 KO) wygrał na punkty po zaciętym dziesięciorundowym boju z niepokonanym wcześniej Arslanem Jałyjewem (16-1, 10 KO). Było to trzecie kolejne zwycięstwo Francuza po serii trzech porażek.
Na 27 maja wyznaczono datę przetargu na walkę o "zwykły" pas WBA kategorii ciężkiej pomiędzy mistrzem Kubratem Pulewem (32-3, 14 KO) i Michaelem Hunterem (24-1-2, 17 KO). Zwycięska oferta zostanie podzielona w stosunku 75 do 25 na korzyść Pulewa.
Warto zaznaczyć, że "super czempionem" WBA w królewskiej dywizji jest Oleksandr Usyk, który 19 lipca zmierzy się z Danielem Dubois, a 7 czerwca w pojedynku Fabio Wardley - Justis Huni rozstrzygną się losy tytułu "tymczasowego". Reasumując, w WBA bez zmian - trzy mistrzowskie pasy w jednej dywizji wagowej...
Gilberto Ramirez (47-1, 30 KO) i Yuniel Dorticos (27-2, 25 KO) rozpoczęli wczoraj promocję walki o mistrzowskie pasy wagi junior ciężkiej federacji WBA i WBO.
Pojedynek odbędzie się 28 czerwca na gali w Anaheim w Kalifornii i będzie transmitowany przez platformę streamingową DAZN. Podczas tej samej imprezy Jake Paul (11-1, 7 KO) zmierzy się z Julio Cesarem Chavezem Jr (54-6-1, 34 KO).
Fabio Wardley (18-0-1, 17 KO) i Justis Huni (12-0, 7 KO) spotkali się dziś na konferencji prasowej przed walką zaplanowaną na 7 czerwca w Ipswich walką o pas WBA Interim kategorii ciężkiej.
Huni w roli oponenta Warldeya zastąpił niedawno Jarrella Millera, który zakomunikował, że doznał kontuzji. Przy okazji konferencji poinformowano, że na underardzie imprezy zaprezentuje się były tymczasowy mistrz WBC królewskiej dywizji Dillian Whyte (31-3, 21 KO).
Turki Alalshikh poinformował, że 12 września w Las Vegas zorganizuje pierwszą galę w ramach nawiązanej niedawno współpracy z Dana Whitem (TKO Boxing). Na razie nie ma informacji, kto uzyska prawa telewizyjne do eventu - w grę wchodzą m.in. platformy Netflix i DAZN.
Głównym wydarzeniem imprezy będzie pojedynek o cztery mistrzowskie pasy kategorii super średniej pomiędzy Saulem Alvarezem (63-2-2, 39 KO) i Terencem Crawfordem (41-0, 31 KO).
Tymczasem ukazały się pierwsze kursy bukmacherów na wrześniowy hit, nieznaczenie faworyzujące Alvareza. Średni kurs na Canelo wynosi aktualnie 1,5, na Crawforda 2,9.
Trener Billy Nelson był bardzo zawiedziony postawą Martina Bakole (21-2-1, 16 KO) w zakończonym remisem pojedynku z Aefe Ajagbą (20-1-1, 14 KO). Według szkockiego szkoleniowca jego podopieczny zapłacił w ringu cenę za brak dyscypliny dietetycznej.
- Jestem z Martinem tylko w gymie, a nie 24/7 i nie wiem, co on sobie wpycha do ust - przyznał opiekun Kongijczyka w rozmowie z The Ring. - Gdy dwa tygodnie temu ruszałem do Walii, on ważył 130 kilo i następnego dnia wylatywał do Arabii Saudyjskiej, więc zakładałem, że będzie ważył jakieś 127 kilo, co oznaczałoby utratę ponad 13 kg od walki z Parkerem i to był nasz cel. Gdy zobaczyłem, ile zanotował na ważeniu [135,6 kg], nie mogłem uwierzyć swoim oczom! W gymie wyglądał wcześniej dobrze. Byłem rozczarowany.
- Ludzie nie wiedzą, ale Martin jest wegetarianinem i jest trochę uparty - nie je za dużo brytyjskiego jedzenia, je potrawy kongijskie i afrykańskie, które kupuje w specjalnych sklepach. Nie wiem... dietetyk na pewno by tutaj pomógł. On musi zrozumieć, że może stracić przyszłość, na którą go stać. Martin Bakole w szczuplejszej wersji zastopowałby Ajagbę. Skróciłby dystans i go zasypał ciosami - dodał Nelson.
Na 15 maja zaplanowano przetarg na organizację finałowego eliminatora IBF wagi ciężkiej z udziałem Filipa Hrgovica (18-1, 14 KO) i Franka Sancheza (25-1, 18 KO).
Zwycięzca walki zostanie obowiązkowym pretendentem do pasa IBF, o który 19 lipca zaboksują Oleksandr Usyk i Daniel Dubois (stawką potyczki będą także tytuły WBA, WBO i WBC). Najprawdopodobniej jednak pretendent International Boxing Federation będzie musiał w kolejce do mistrzowskiego boju ustąpić miejsca challengerowi WBO - Josephowi Parkerowi.
Turki Alalshikh tęskni za "złotą erą" kategorii ciężkiej w której karty rozdawali pięściarze o ciemnym kolorze skóry. W opinii najważniejszej persony w boksie królewska dywizja cierpi aktualnie na "braki kadrowe", bo boks jako pomysł na karierę sportową przegrywa u młodych afroamerykanów rywalizację z innymi dyscyplinami.
- Boks byłby w innym miejscu, gdybyśmy mieli czarnego mistrza wagi ciężkiej - przekonuje Alalshikh. - Popatrzcie na lata 60-te i 70-te, na erę Muhammada Aliego. Mieliśmy wtedy jednocześnie cztery legendy kategorii ciężkiej.
- Teraz wielu utalentowanych sportowców idzie do NFL lub NBA. Boks jest dla nich ostatnią opcją, bo nie ma w nim pieniędzy, a ryzyko jest duże - dodaje szef departamentu rozrywki Arabii Saudyjskiej.
Według kameruńskich mediów były mistrz wagi ciężkiej UFC i niedawny bokserski rywal Tysona Fury'ego i Anthony'ego Joshuy Francis Ngannou (0-2, 0 KO) w wielkanocny weekend, jadąc na motorze, śmiertelnie potrącił kobietę.
W piątek Ngannou skomentował tragiczne wydarzenia w komunikacie dla TMZ. - Od samego początku byłem przy rodzinie ofiary, oferując jej wsparcie, pocieszenie i najgłębsze kondolencje. Spotkałem się z nimi prywatnie, aby podzielić się ich żalem i będę nadal z nimi na każdym kroku. Noszę w sobie ich ból, a moje myśli i wsparcie pozostają z nimi, gdy stają w obliczu tej rozdzierającej serce straty - oświadczył "Predator".
Francis Ngannou na bokserskich ringach zawodowych stoczył do tej pory dwa pojedynki - w pierwszym po dobrej walce przegrał na punkty z Tysonem Furym, w drugim został znokautowany przez Anthony'ego Joshuę.