Do 30 stycznia obozy Noela Gevora Mikaeljana (27-2, 12 KO) i Ryana Rozickiego (20-1, 19 KO) mają czas na osiągnięcie porozumienia w sprawie organizacji walki o mistrzostwo świata WBC wagi junior ciężkiej.
Kanadyjczyk przystąpi do tego pojedynku z pozycji oficjalnego pretendenta do pasa World Boxing Council. Rozicki w ostatnim występie znokautował w pierwszej rundzie Olanrewaju Durodolę.
Gevor wywalczył tytuł, wygrywając kilka tygodni temu z Ilungą Makabu. Promotorzy Rozickiego chcieliby doprowadzić do walki w pierwszej połowie lipca na terenie Kanady. Mikaeljan jest reprezentowany przez Dona Kinga.
Canal+ Sport pokaże na żywo zaplanowaną na 13 stycznia galę w Kanadzie, podczas której dojdzie do walki o mistrzostwo świata WBC, IBF i WBO wagi półciężkiej pomiędzy Arturem Beterbijewem (19-0, 19 KO) i Callumem Smithem (29-1, 21 KO).
Wcześniej planowano, że pojedynek odbędzie się latem ubiegłego roku, jednak Beterbijew niedawno przeszedł operację szczęki i był zmuszony przez kilka miesięcy do odpoczynku od sali treningowej.
Należąca do Boba Aruma stajnia Top Rank wygrała przetarg na organizację tego wydarzenia kwotą 2,1 mln. Brytyjczyk, który zarobi 571 tys. dolarów, jest oficjalnym pretendentem do pasa World Boxing Council.
Podczas tej samej gali dojdzie także m.in. do walki o pas mistrzowski WBO wagi koguciej pomiędzy Jasonem Moloneyem i Saulem Sanchezem.
Otto Wallin (26-2, 14 KO) przyznał w rozmowie z Boxing News, że Anthony Joshua (27-3, 24 KO) był dla niego bardziej wymagającym rywalem niż Tyson Fury (34-0-1, 24 KO). Szwed w grudniu uległ AJ-owi przed czasem, zaś z Furym przegrał w 2019 roku na punkty.
- Nie mam dla siebie żadnych wymówek, on po prostu był lepszy ode mnie - powiedział Wallin. - AJ trafił mnie kilkoma naprawdę dobrymi uderzeniami, po prostu był lepszy!
- To była dużo trudniejsza walka niż ta z Furym. Może AJ odnalazł siebie dzięki współpracy z Benem Davisonem - dodał szwedzki challenger.
Anthony Joshua na ring powrócić ma 9 marca. Nazwisko rywala Wyspiarza być może zostanie ogłoszone podczas planowanej na styczeń konferencji prasowej reklamującej kolejne gale w saudyjskim Rijadzie.
Nayoa Inoue (26-0, 13 KO) pomimo swojej ostatniej wygranej i zunifikowania wszystkich mistrzowskich pasów dywizji super koguciej, nie wyprzedził Terence'a Crawforda (40-0, 31 KO) w rankingu najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe magazynu "The Ring".
Amerykanin zakończył rok jako lider tego zestawienia, a Japończyk znalazł się na drugiej pozycji. Najnowszym członkiem czołowej dziesiątki najlepszych pięściarzy globu pozostaje Jesse Rodriguez.
Ranking "The Ring" bez podziału na wagi: 1. Terence Crawford, 2. Naoya Inoue, 3. Oleksandr Usyk, 4. Canelo Alvarez, 5. Dmitrij Biwoł, 6. Devin Haney, 7. Errol Spence Jr, 8. Gervonta Davis, 9. Teofimo Lopez, 10. Jesse Rodriguez.
Promotorzy Jacka Culcaya (33-4, 14 KO) i Bakhrama Murtazaliewa (21-0, 15 KO) nie osiągnęli porozumienia w sprawie organizacji walki o wakujący tytuł mistrza świata IBF wagi super półśredniej.
Wkrótce International Boxing Federation wyznaczy datę przetargu, który wyłoni organiatora pojedynku. Wcześniej pas IBF w tej kategorii wagowej należał do Jermella Charlo, który w ostatnim pojedynku przegrał z Saulem Alvarezem i na razie nie zdradza swoich dalszych sportowych planów.
38-letni Culcay w tym roku stoczył tylko jedną walkę, a po raz ostatni boksował w lipcu. Murtazaliew ostatni pojedynek stoczył ponad rok temu.
24 lutego na gali organizowanej w Orlando trzeci zawodowy pojedynek stoczy Andy Cruz (2-0, 1 KO). Mistrz olimpijski z igrzysk w Tokio skrzyżuje rękawice z Brayanem Zamarripą (14-2, 5 KO).
Cruz zadebiutował na zawodowych ringach w lipcu, wygrywając z Juanem Carlosem Burgosem. W grudniu 28-latek pokonał Jovanniego Straffona. Kubańczyk jest aktualnie klasyfikowany w czołowej piętnastce w rankingu federacji IBF.
Główną atrakcją lutowej gali będzie pojedynek Edgara Berlangi (21-0, 16 KO) z Pedraigiem McCrorym (18-0, 9 KO). Wydarzenie pokaże na żywo DAZN.
Naoya Inoue (26-0, 23 KO) został uznany najlepszym pięściarzem roku przez amerykańską telewizję ESPN. W minionych dwunastu miesiącach Japończyk wygrywał ze Stephenem Fultonem i Marolnem Tapalesem, zostając niekwestionowanym mistrzem świata wagi super koguciej.
Walką roku według ESPN był pojedynek pomiędzy Jaime Munguią i Sergiejem Derewianczenko. Najlepszą pięściarką roku została Katie Taylor, a najlepszą kobiecą walką roku rewanżowy pojedynek Taylor z Chantelle Cameron o cztery tytuły mistrzyni świata wagi super lekkiej.
Najefektowniejszy nokaut roku zdaniem ESPN był autorstwa Junto Nakataniego, który znokautował w dwunastej rundzie Andrew Moloneya, trenerem roku został Brian McIntyre, a prospektem roku Bruce Carrington.
Mało znany kalifornijski plan emerytalny dla pięściarzy wypłacił w tym roku rekordową liczbę świadczeń, ale z programu wciąż korzysta niewielki ułamek osób, którym stan jest winien pieniądze - informuje "Los Angeles Times".
Zwiększone wypłaty z Kalifornijskiego Planu Emerytalnego Zawodowych Pięściarzy wynikają z majowego dochodzenia "Los Angeles Times", które wykazało, że stan nie powiadomił pięściarzy o ich świadczeniach, w wyniku czego większość kwot emerytalnych pozostaje nieodebrana każdego roku.
California State Athletic Commission, która zarządza programem emerytalnym, obiecała zintensyfikować docieranie do pięściarzy z informacjami na temat planu, który został stworzony w celu zapewnienia wsparcia finansowego zawodnikom. Komisja w tym roku zrealizowała 33 czeki na łączną kwotę 531 tysięcy dolarów. Według analizy "Los Angeles Times", jest to najwyższa suma wypłacona pięściarzom w ramach planu od czasu, gdy komisja po raz pierwszy zaczęła wypłacać emerytury w 1999 roku.
Obecnie 165 emerytowanych pięściarzy kwalifikuje się do wypłaty świadczeń, które są należne zawodnikom po ukończeniu 50 roku życia. W ubiegłym roku pieniądze otrzymało zaledwie 6% zawodników, którzy kwalifikowali się do programu.
Emerytalny program obejmuje każdego zawodowego pięściarza, niezależnie od miejsca zamieszkania, który stoczył walki zakontraktowane na co najmniej 75 rund w Kalifornii z nie dłuższą niż trzyletnią przerwą pomiędzy występami.
20 kwietnia na gali organizowanej w Tajlandii były mistrz świata ośmiu kategorii wagowych Manny Pacquiao (62-8-2, 39 KO) stoczy walkę pokazową z Buakawem Banchamekem, utytułowanym zawodnikiem w formule Muay Thai.
Pojedynek zakontraktowano na sześć rund w umownym limicie wagowym do 70 kg. Jednocześnie Filipińczyk nie wyklucza, że w najbliższych miesiącach stoczy także oficjalną walkę.
W ubiegłym roku Pacquiao stoczył pokazowy pojedynek z youtuberem DK Yoo. Dochód z wydarzenia został przekazany na cele charytatywne.
Niedawno "Pac Man" informował, że chce wystąpić w pięściarskim turnieju na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w przyszłym roku. Pacquiao nie boksował oficjalnie od dwóch lat, a w ostatnim występie przegrał na punkty z Yordenisem Ugasem.