Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO) skomentował doniesienia o tym, że Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) jest zaiteresowany skrzyżowaniem z nim rękawic w swoim powrotnym pojedynku.
- Fury może siebie myśleć, że walka ze mną będzie łatwa na powrót po przerwie - że zgarnie sobie pas, a potem pójdzie po większe rzeczy. Ale ostatnio inni pięściarze przekonali się, że mogę okazać się skórką od banana! - stwierdził czempion WBO kategorii ciężkiej.
Szykujacy się do powrotu na ring z szóstej sportowej emerytury Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych wyjaśnił powody swojej "zaskakującej" decyzji o comebacku.
- Zdobyłem w boksie wszystkie tytuły, ale dla mnie boks jest po prostu najważniejszy. Tu nie chodzi o kasę. Ja mógłbym się wycofać 10 lat temu, bo zdobyłem absolutną fortunę! Tu nie chodzi o pieniądze, choć oczywiście zawsze chcę zarobić jak najwięcej. Skończę w tym roku 38 lat, jestem stary jak ch***, ale po prostu kocham walczyć. Nie mam poza tym żadnych zainteresowań. Urodziłem się i byłem wychowany, by walczyć. To jest moje przeznaczenie. Pewnie będę dalej napierd***ł i skończę na wózku, inni będą mnie lali, nie będę wiedział, czy jest wtorek, środa czy grudzień, ale takie życie wybrałem i nic mnie nie zatrzyma, nie zamierzam odchodzić - powiedział "Król Cyganów".
Tyson Fury, który po raz ostatni boksował w grudniu 2024, przegrywając z Oleksandrem Usykiem, między linami pojawić ma się w kwietniu.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) zasugerował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że ciekawą opcją dla niego na rok 2026 byłaby walka z czempionem federacji WBO wagi ciężkiej Fabio Wardleyem (20-0-1, 19 KO).
Wardley w październiku sprawił sporą niespodziankę, stopując Josepha Parkera w pojedynku o pas WBO Interim. Później został mianowany pełnoprawnym czempionem, gdy tytułu zrzekł się Oleksandr Usyk.
Fury, który po raz ostatni boksował w grudniu 2024, przegrywając z Usykiem, na ring powrócić ma w kwietniu.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) oficjalnie zakomunikował w mediach społecznościowych, że wraca na ring z szóstej sportowej emerytury, przejście na którę ogłosil 13 stycznia ubiegłego roku.
- Rok 2026 to będzie powrót szefa! Trochę mnie nie było, ale już wróciłem. 37 lat i ciągle mocno biję. Nie ma nic lepszego niż walić ludzi po twarzy i zgarniać za to kasę! - napisał "Król Cyganów".
Tyson Fury po raz ostatni boksował w grudniu 2024 roku, przegrywając po raz drugi z rzędu z Oleksandrem Usykiem walkę o mistrzowskie pasy wagi ciężkiej. Fury po pojedynku mówił, że czuł się oszukany przez sędziów. "Ograbienie" go z tytułów podał rok temu, choć nie dosłownie a posługując się metforą, jako powód zakończenie kariery.
Na razie nie wiadomo, gdzie i z kim pojawi sięi między linami "Gypsy King". Ostatnio mówiło sie w tym kontekście o kwietniu i Arslanbeku Machmudowie.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) rozpoczął "sparingi" przed planowanym na 2026 rok powrotem na ring. Król Cyganów, który aktualnie wraz z Kevinem Lereną (31-4, 5 KO) przebywa w Tajlandii, opublikował w internecie krótkie migawki z tarczy i lekkich "sparingów" z czempionem WBC wagi bridger.
Warto zaznaczyć, że Lerena jest mańkutem i swego czasu pomagał Fury'emu przed walką z Oleksandrem Usykiem. Czyżby Fury miał "plan B" na swoją karierę i zamiast z Anthonym Joshuą (29-4, 26 KO) miał zamiar zmierzyć się jesienią z Usykiem, a wcześniej spróbować się z innym leworęcznym rywalem?
Czas pokaże... Ostatnio w kontekście powrotu Tysona Fury'ego mówiło się o możliwej kwietniowej walce "na przetarcie" z Arslanbekiem Machmudowem (21-2, 19 KO).
W przyszłym roku na gali z cyklu Riyadh Season dojdzie wreszcie do hitowej walki w wadze ciężkiej, pomiędzy Tysonem Furym (34-2-1, 24 KO) i Anthonym Joshuą (28-4, 24 KO) - podał magazyn The Ring.
Wcześniej obaj pięściarze, również w ramach rijadzkiego cyklu, zaprezentują się w osobnych pojedynkach. Ponadto Joshua ma jeszcze 19 grudnia stoczyć zakontraktowany na 8 rund bój z Jakem Paulem (12-1, 7 KO).
Joshua po raz ostatni boksował we wrześniu ubiegłego roku, zaś Fury w grudniu 2025. Obaj swoje walki przegrali - AJ z Danielem Dubois, "Król Cyganów" z Oleksandrem Usykiem.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) zapowiedział w mediach społecznościowych powrót na ring w 2026 roku. - Król musi wrócić na swój tron! - napisał w mediach społecznościowych były mistrz świata wagi ciężkiej.
Fury po raz ostatni boksowal w grudniu 2024 roku, po raz drugi z rzędu przegrywając na punkty z Oleksandrem Usykiem. W styczniu Brytyjczyk ogłosił zakończenie sportowej kariery - była to już szósta taka deklaracja ze strony "Króla Cyganów" jako zawodowca.
John Fury mocno o ewentualny powrocie Tysona: - Nie chcę, by mój syn wracał na ring. Nie chcę, by mój syn skończył jak Joe Parker. Niestety takie rzecz się dzieją. Czas nas dopada, a Tyson od walk z Wilderem nie jest już w szczytowej formie. Trylogia z Wilderem zniszczyła Wildera i zabrała wiele Tysonowi. Usyk dostał Tysona w dobrym momencie i nadal nie mógł go pobić. Jeśli Tyson wróci i będzie znów chciał boksować z Usykiem, to jego decyzja, ale ja bym mu radził odpuścić. On potrzebowałby nokautu do wygranej. Tyson nie ma teraz wokół siebie ludzi, którzy dysponują odpowiednią wiedzą i inteligencją, by pokonać Usyka. Usyk to światowej klasy zawodnik, w świetnej formie, ze znakomitym teamem.