20 maja na gali KnockOut Boxing Night w Białymstoku kolejną walę stoczy niepokonany Kamil Gardzielik (15-0, 3 KO). Głównymi wydarzeniami imprezy w stolicy Podlasia będą pojedynki z udziałem Kamila Szeremety i Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka.
W pojedynku wieczoru gali Knockout Boxing Night 23 w Mrągowie, boksujący w kategorii średniej Kamil Gardzielik (15-0, 3 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Oleksandra Iwansowa (17-5, 8 KO).
Walka prowadzona była w szybkim tempie. Iwanow był bardzo aktywny, skracał dystans i atakował seriami ciosów. Ukrainiec mocno się przy tym odkrywał, co systematycznie wykorzystywał Gardzielik. Polak fragmentami zbyt długo czekał na okazję do przerwania ataku przeciwnikowi.
Iwanow był zawodnikiem, który zadawał więcej uderzeń, jednak to Gardzielik trafiał mocniej oraz czyściej. W szóstej rundzie po celnej kontrze Polaka jego rywal był liczony. Ukrainiec szybko jednak podniósł się i próbował kontynuować ataki.
W końcowych rundach Iwanow starał się ponownie podkręcić tempo. W siódmej rundzie boksował skutecznie, jednak w ostatniej odsłonie Gardzielik unikał jego uderzeń, a sam trafiał ciosami kontrującymi. Po ciekawych ośmiu rundach sędziowie punktowali 76-75 i 77-75 dla Gardzielika oraz 76-75 dla Iwanowa.
- Taki rywal jak Iwanow jest dla mnie motywacją! Ambicje mam duże, zależy mi na dobrym występie i wygranej - mówi Kamil Gardzielik (14-0, 3 KO), który 5 sierpnia na KnockOut Boxing Night 23 w Amfiteatrze w Mrągowie zadebiutuje w największej polskiej grupie KnockOut Promotions. Jego przeciwnik to pochodzący z Ukrainy Aleksandr Iwanow (17-5, 8 KO). Transmisja z letniej gali w TVP Sport i tvpsport.pl. Bilety dostępne na ebilet.pl.
W teamie prowadzonym przez Andrzeja Wasilewskiego i Jacka Szelągowskiego, Kamil Gardzielik miał zadebiutować w pierwszej połowie roku. Niestety na KBN 22 nie doszło do jego pojedynku z Jose Manuelem Lopezem Clavero (16-17-1, 5 KO). - W drodze do Kielc dowiedziałem się, że Hiszpan zgłosił kontuzję. I już wtedy dostałem zapewnienie od promotora, że zaboksuję na kolejnej gali 5 sierpnia. Jeśli chodzi o rywala, ostatecznie stanęło na Iwanowie. W boksie olimpijskim walczyłem z przeciwnikami ze Wschodu, m.in. ówczesnym Mistrzem Europy Maksimem Kopytiakowem. Przegrałem na punkty po dobrej walce - powiedział Kamil Gardzielik.
Aleksandr Iwanow w swoich ostatnich walkach wygrywał z Dmitry Mikhaylenko (wtedy rekord 23-3, 10 KO) i Konstantiem Ponomarevem (34-1, 13 KO) oraz przegrał z Vaghinakiem Tamrazyanem (15-4). - Obejrzeliśmy z trenerem także walki z Eduarem Skavinskim i Aleksandrem Sharonovem. Iwanow to rywal dobrej klasy, wschodnia szkoła boksu, więc dobry technicznie i po prostu dobrze boksuje. Ale to czy odpowiada mi stylowo, okaże się w Mrągowie. Z pewnością, jak podkreślałem, jest bokserem ułożonym technicznie, więc lepiej walczyć z takim niż kimś nieskoordynowanym - uważa brązowy medalista Igrzysk Sportów Walki w 2010 roku i ćwierćfinalista Igrzysk Europejskich w 2015 roku.
Boksujący w kategorii średniej Kamil Gardzielik wraca po przerwie na ring. - Terminy walk ulegały zmianie z przyczyn niezależnych ode mnie. Za każdym razem byłem gotowy boksować. Za mną i moim sztabem szkoleniowym dużo ciężkiej pracy. Trzeba dobrze to wszystko poukładać w głowie i dalej dążyć do celu.
To będzie jego pierwszy występ w Amfiteatrze Mrągowo. - Fajne, znane miejsce. Kiedyś już boksowałem na świeżym powietrzu. Wiadomo, że wieczory nie są tak gorące, a najważniejsze żeby nie padało i by kibice mogli spokojnie skupić się na oglądaniu. A ja skupiam się na walce i na swojej pracy - zaznaczył niepokonany wśród zawodowców Kamil Gardzielik, podopieczny trenera Andrzeja Liczika.
W walce wieczoru letniej gali boksu zawodowego nad mrągowskim jeziorem Czos zmierzą się najwyżej notowany polski pięściarz kategorii półciężkiej, posiadacz pasa IBF Inter-Continental Paweł Stępień (17-0-1, 12 KO) i zdobywca tytułu WBC NABF Michał Łoniewski (4-3, 2 KO). Pierwotnie w głównym pojedynku mieli rywalizować Kamil Bednarek (11-0, 6 KO) i Jan Czerklewicz (7-1, 2 KO), ale zawodnik z Dzierżoniowa złamał kość nadgarstka. W Amfiteatrze Jan Czerklewicz powalczy z Maciejem Drozdowskim (2-0). Podczas gali KBN 23 kolejne zawodowe walki stoczą także: 17-letni Tobiasz Zarzeczny (1-0, 1 KO) z Łukaszem Barabaszem (1-4, 1 KO) i Kamil Urbański (1-0, 1 KO) z Sylwestrem Ziębą (1-1).
Aleksandr Iwanow (17-5, 8 KO) będzie przeciwnikiem Kamila Gardzielika (14-0, 3 KO) podczas gali Knockout Boxing Night 23, która odbędzie się w Mrągowie.
Pochodzący z Ukrainy Iwanow wygrywał na zawodowych ringach m.in. z dużo wyżej notowanymi Dmitrijem Michajlenką i Konstantim Ponomarewem. Dla Gardzielika będzie to pierwszy tegoroczny występ.
Jan Czerklewicz (7-1, 2 KO), który początkowo w Mrągowie przymierzany był do walki z Kamilem Bednarkiem, ostatecznie skrzyżuje rękawice z niepokonanym Maciejem Drozdowskim (2-0, 0 KO).
Drugie zawodowe walki w Mrągowie stoczą Tobiasz Zarzeczny (1-0, 1 KO) i Kamil Urbański (1-0, 0 KO). Zarzeczny sprawdzi się z Łukaszem Barabaszem, zaś Urbański stoczy pojedynek z Sylwestrem Ziębą. Główną atrakcją gali KBN 23 będzie pojedynek najlepszego polskiego pięściarza wagi półciężkiej Pawła Stępnia (17-0-1, 11 KO) z Michałem Łoniewskim (4-3, 2 KO).
Kamil Gardzielik (14-0, 3 KO) wchodzi w finałową fazę przygotowań przed galą Knockout Boxing Night 23, która odbędzie się 5 sierpnia w Mrągowie. Dla 29-letniego zawodnika boksującego w kategorii średniej będzie to pierwszy tegoroczny występ.
- Przygotowuję się od stycznia, ponieważ początkowo celowałem w walkę w marcu. Później daty mojego występu się przekładały, miałem boksować w czerwcu, ale rywal w ostatniej chwili się wysypał. Najważniejszy dla mnie jest powrót, ponieważ sporo czasu jest już w treningu. Na razie nie wybiegam w przyszłość, tylko myślę o najbliższej walce - mówi podopieczny trenera Andrzeja Liczika.
Niepokonany na zawodowych ringach Gardzielik w ubiegłym roku stoczył trzy walki, wygrywając m.in. z doświadczonym Joelem Julio. Wkrótce pięściarz, który niedawno podpisał kontrakt z KnockOut Promotions chciałby spróbować swoich sił także poza polskimi ringami.
- Przede mną debiut w nowej grupie, chcę pokazać się rozwijam, nabrałem pewności siebie i to wszystko dobrze wygląda. Chciałbym, żeby nowa grupa we mnie uwierzyła, także w kontekście walk zagranicznych. Nie jestem zawodnikiem, który wyłącznie pojedzie ładnie przegrać, ale powalczy o zwycięstwo. Muszę jednak najpierw w Polsce pokazać, że warto to robić - dodaje Gardzielik.
Główną atrakcją gali KBN 23 w Mrągowie będzie pojedynek Kamila Bednarka (11-0, 6 KO) z Janem Czerklewiczem (7-1, 2 KO). Kibice zobaczą w akcji także m.in. Tobiasza Zarzecznego, Kamila Urbańskiego oraz najlepszego polskiego zawodnika wagi półciężkiej Pawła Stępnia.
5 sierpnia na gali KnockOut Boxing Night w Mragowie Jan Czerkewicz (7-1, 2 KO) zmierzy się z Kamilem Bednarkiem (11-0, 6 KO). Podczas tej samej imprezy między linami pokażą się także m.in. Kamil Gardzielik (14-0, 3 KO) i Tobiasz Zarzeczny (1-0, 1 KO).
5 sierpnia na gali KnockOut Boxing Night w Mrągowie kolejną walkę stoczy niepokonany Kamil Gardzielik (14-0, 3 KO). Głównym wydarzeniem imprezy będzie starcie Kamila Bednarka (11-0, 6 KO) z Janem Czerklewiczem (7-1, 2 KO).
25 czerwca na gali w Coventry Przemysław Zyśk (18-0, 6 KO) zmierzy się z Samem Eggingtonem (31-7, 18 KO) w pojedynku o pas IBO kategorii superpółśredniej. Podczas przygotowań "Ostrołęcki Taran" sparował między innymi z Kamilem Gardzielikiem (14-0, 3 KO), który sam szykował się do walki na piątkowej gali KnockOut Boxing Night w Kielcach.
- Jestem przekonany, że doczekam się walki w najmocniejszych pięściarskich krajach Anglii lub Stanach Zjednoczonych. Grupa KnockOut Promotions jako jedyna w Polsce potrafi doprowadzić zawodników do dużych zagranicznych pojedynków - mówi Kamil Gardzielik (14-0, 3 KO), który dołączył do teamu prowadzonego przez Andrzeja Wasilewskiego i Jacka Szelągowskiego.
W nowych barwach Kamil Gardzielik, brązowy medalista Igrzysk Sportów Walki 2010 i ćwierćfinalista Igrzysk Europejskich 2015, zadebiutuje 24 czerwca na gali KnockOut Boxing Night 22 w Kielcach. Spotka się z Hiszpanem Jose Manuelem Lopezem Clavero (16-17-1, 5 KO). - Nastąpiła bardzo ważna zmiana w mojej karierze sportowej. Obecność w KnockOut Promotions oznacza, że będę prowadzony do „czegoś”. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Stałem się wolnym zawodnikiem, po tym kiedy okazało się, że grupa GIA rezygnuje z boksu zawodowego i nie zrealizuje naszej umowy. Po krótkiej rozmowie z panami Andrzejem Wasilewskim i Jackiem Szelągowskim wiedzieliśmy czego oczekujemy od siebie i jak ma wyglądać nasza współpraca - powiedział Kamil Gardzielik.
29-letni pięściarz pochodzący z powiatu tureckiego ma świetny rekord 14-0. - Najlepszą walkę stoczyłem w rodzinnych stronach, w Turku wygrałem wysoko na punkty z Joelem Julio. Uważam, że toczę pojedynki na fajnym poziomie sportowym i dobrze się je ogląda. Brakuje "kropki nad i", czyli wykończenia i nad tym pracujemy - powiedział Kamil Gardzielik.
Oceniając Hiszpana Lopeza Clavero i najbliższą przyszłość, dodał: - Walczył z niepokonanymi rywalami, więc nie są mu straszni bokserzy z zerem po stronie porażek. To doświadczony pięściarz, choć bez wielkich osiągnięć. Na pewno go nie zlekceważę, bo mam swoje cele i do nich dążę. Najważniejsze, że wraca do boksu, natychmiast po podpisaniu umowy. I jeśli zwyciężę w dobrym stylu to na jesieni czeka mnie ciekawa walka. Do tego tematu usiądziemy po gali w Kielcach.
Ale też Kamil Gardzielik mówił o swojej 6-letniej profesjonalnej karierze. - Zacząłem od występu na gali promotora Arkadiusza Wełny z Kalisza. Później byłem związany menedżersko z Tomkiem Turkowskim. Podpisałem kontrakt z grupą Fight Events. Toczyłem również walki na galach Włodzimierza Rzadkiewicza z Poznania. Następnie po jednej na galach Babilon Promotions oraz MB Promotions. Potem byłem w GIA Boxing Promotions. Moim trenerem na początku kariery zawodowej był trener Dariusz Kasprzak z Konina. Następnie współpracowałem z Andrzejem Liczikiem i Karolem Kosakiem od przygotowania fizycznego i tak jest do tej pory. Na sali pomaga również Jurek Baraniecki.
Rywalizujący w kategorii średniej trafił w KnockOut Promotions do bardzo dobrych pięściarzy tej wagi Macieja Sulęckiego, Kamila Szeremety, Fiodora Czerkaszyna i Rafała Wołczeckiego. - Z trzema pierwszymi mam po kilkadziesiąt cennych rund sparingowych. Wszyscy oni należą do światowej czołówki. Wiem, że i mnie stać na dobre zagraniczne walki. A czy w wadze średniej, czy niższej junior średniej, to się okaże. Dalej muszę ciężko zasuwać na treningach i walczyć o swoje - stwierdził Kamil Gardzielik. W głównej walce KnockOut Boxing Night 22 Michał Cieślak (21-2, 15 KO), dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej (WBO i WBC), spotka się z Niemcem Enrico Koellingiem (28-4, 9 KO). W Kielcach wystąpi także między innymi Laura Grzyb (6-0, 3 KO), która zmierzy się z niepokonaną Kanadyjką Vallieres Bisson (5-0, 1 KO). Z kolei Piotr Łącz (3-0, 3 KO) zmierzy się z Francuzem Morganem Dessaux (6-10, 5 KO).
Boksujący w kategorii średniej Kamil Gardzielik (14-0, 3 KO) i występujący w wadze półciężkiej Jan Czerklewicz (7-1, 2 KO) zasilili szeregi grupy KnockOut Promotions.
Pięściarze trenujący pod okiem Andrzeja Liczika wcześniej reprezentowali barwy stajni GIA Boxing Promotions, która kilkanaście dni temu zakończyła swoją działalność. Daty kolejnych walk Gardzielika i Czerklewicza nie zostały jeszcze ogłoszone.
27 lutego w Londynie Michał Cieślak (21-1, 15 KO) stanie do walki o pas WBO wagi junior ciężkie z Lawrencem Okolie (17-0, 14 KO). Transmisja w Polsce na platformie DAZN.
Kamil Gardzielik (14-0, 3 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Nicolasa Palacosa (12-9-1, 1 KO) podczas gali Challenger's Boxing Night by GIA 3 w Nowym Sączu. Po dziesięciu rundach sędziowie punktowali 98-92 i dwukrotnie 96-94 dla Polaka.
Pierwsza połowa walka przebiegała pod dyktando Gardzielika, który trafiał ciosami prostymi. Później pojedynek wyrównał się, a końcowe rundy Gardzielik boksował z kompletnie zapuchniętym prawym okiem. Dla 29-latka była to trzecia tegoroczna wygrana.
W Nowym Sączu drugie zawodowe zwycięstwo zaliczył Mariusz Wojtasiński (2-0, 1 KO). 20-latek pokonał jednogłośnie na punkty Mariusa Cola (2-6, 0 KO). Polak panował nad walką w pierwszych trzech rundach i chociaż w czwartym starciu rywal sprawił mu trochę problemów, to jego wygrana była niezagrożona.
W pojedynku kategorii półciężkiej Łukasz Pławecki (3-0-1, 1 KO) zremisował z Radovlasem Estocinem (8-2-1, 3 KO). Po sześciu rundach dwóch sędziów punktowało 57-57, zaś trzeci wskazał na minimalną przewagę Polaka.
Dziś na gali Challenger's Boxing Night by GIA w Nowym Sączu kolejny pojedynek stoczy Kamil Gardzielik (13-0, 3 KO). Rywalem podopiecznego Andrzeja Liczika będzie Nicolas Luque Palacios (12-8-1, 1 KO).