Claressa Shields (15-0, 3 KO) wygrała przez techniczny nokaut w drugiej rundzie z Vanessą Lepage-Joanisse (7-2, 2 KO) w walce wieczoru gali organizowanej w Detroit.
Stawką pojedynku były tytuły mistrzyni świata WBC wagi ciężkiej oraz WBO wagi półciężkiej. Dla Shields to mistrzowskie pasy w czwartej i piątej kategorii wagowej.
Amerykanka wróciła na ring po rocznej przerwie. Jesienią ma dojść do walki Shields z Savanną Marshall w formule MMA.
Dereck Chisora (34-13, 23 KO) robił, co mógł, by przed dzisiejszą walką wyprowadzić z równowagi Joe Joyce'a (16-2, 15 KO). Podczas konferencji prasowej "Del Boy" drwił z rodaka, który "dwa razy dał się znokautować jakiemuś Chińczykowi" [Zhangowi Zhileiowi], a wczoraj na ceremonię ważenia przybył w masce dwukrotnego pogromcy "Molocha".
Znany z łagodnego usposobienia Joyce nie był w stanie rywalizować z Chisorą na słowa, jednak przed zbliżającym się pojedynkiem zapowiada zwycięstwo i atak na tytuł czempiona wagi ciężkiej.
- Owszem, Chisora potrafi mocno uderzyć, ale ja też potrafię. Dla mnie jest ważne tylko to, jak ja będę boksował, na niego się nie oglądam - mówił Joyce. - Myślę, że jestem lepszym i lepiej wyszkolonym pięściarzem od niego.
- Nadal należę do top-10. Mam teraz wiele opcji, jest dla mnie wiele walk do zrobienia i są przeciwnicy, z którymi mogę wziąć rewanż. Opcji jest mnóstwo, nadal mogę jeszcze zostać pełnoprawnym mistrzem świata. Chcę to odhaczyć na mojej liście życzeń - przekonywał "The Juggernaut", który w 2022 roku po zwycięstwie nad Josephem Parkerem został na kilka miesięcy tymczasowym czempionem federacji WBO.
Na gali w Atlantic City zwycięsko powrócił wczoraj na ring Otto Wallin (27-2, 15 KO). Boksujący w kategorii ciężkiej Szwed już w pierwszej rundzie bezpośrednim lewym zastopował Nigeryjczyka Onoriode Ehwarieme (20-5, 19 KO).
Dla Wallina wczorajszy występ był pierwszym od czasu porażki z Anthonym Joshuą grudniu ubiegłego roku. Wcześniej szwedzki pięściarz przegrał tylko raz - z Tysonem Furym.
127,6 kg wniósł na wagę Joe Joyce (16-2, 15 KO) przed jutrzejszą walką z Derekeim Chisorą (34-13, 23 KO) na gali w Londynie. "Del Boy" zanotował 116,4 kg. Wagi przed pojedynkiem Mariusz Wach (38-10, 20 KO) - Moses Itauma (9-0, 7 KO) to odpowiednio 130,4 kg i 108,8 kg. Transmisja w Polsacie Sport.
Dziś oficjalnie ogłoszono, że 14 września na gali organizowanej w T-Mobile Arena w Las Vegas dojdzie do walki niekwestionowanego mistrza świata wagi super średniej Saula Alvareza (61-2-2, 39 KO) z Edgarem Berlangą (22-0, 17 KO).
Co ciekawe, w nocie prasowej anonsującej pojedynek widnieje informacja, że jego stawką będą tylko trzy pasy (WBC, WBO i WBA), co oznacza, że najprawdopodobniej "Canelo" stracił tytuł IBF za odmowę obowiązkowej obrony z Williamem Scullem.
Podczas tej samej imprezy w pojedynku o tytuł WBA kategorii średniej rękawice skrzyżują Erislandy Lara (30-3, 18 KO) i Danny Garcia (37-3, 21 KO). Transmisję z wydarzenia przeprowadzą platformy Amazon Prime i DAZN.
W sobotę na gali Queensberry Promotions w Londynie dojdzie do ciekawej walki w kategorii ciężkiej z udziałem Joe Joyce'a (16-2, 15 KO) i Dereka Chisory (34-13, 23 KO). Transmisja w Polsacie Sport.
Na gali w Australii boksujący w kategorii ciężkiej Justis Huni (10-0, 5 KO) zastopował w drugiej rundzie niepokonanego wcześniej Troya Pilchera (9-1-1, 7 KO).
Saul Alvarez (61-2-2, 39 KO) wkrótce prawdopodobnie straci tytuł mistrza świata IBF wagi super średniej - informuje Mike Coppinger, dziennikarz ESPN.
Kilka tygodni temu federacja IBF wyznaczyła Williama Sculla (22-0, 9 KO) do walki z "Canelo", jednak Meksykanin w najbliższym zawodowym występie ma zmierzyć się z Edgarem Berlangą. Pojedynek ma odbyć się 14 września w Las Vegas.
To prawdopodobnie zmusi IBF do odebrania tytułu Alvarezowi, a Scull zaboksuje o wakujący tytuł z kolejnym zawodnikiem z rankingu. "Canelo" posiada także mistrzowskie pasy federacji WBC, WBO i WBA w limicie do 76 kilogramów.
Mistrz świata WBC kategorii koguciej Junto Nakatani (28-0, 21 KO) podpisał kontrakt na współpromocję z grupą Top Rank.
Nakatani wcześniej sięgał po mistrzowskie tytuły także w wagach muszej i super muszej. Zawodnikiem Boba Aruma jest od dłuższego czasu również inny mocno bijący Japończyk - Naoya Inoue (27-0, 24 KO), z którym Nakatani chętnie skrzyżowałby rękawice.
Francis Ngannou (0-2) na razie nie będzie toczył kolejnych pięściarskich pojedynków. Były mistrz UFC wagi ciężkiej wraca do MMA i ma pojawić się w klatce podczas październikowej gali PFL w Arabii Saudyjskiej.
Kameruńczyk debiutował na bokserskim ringu w ubiegłym roku, przegrywając na punkty z Tysonem Furym. W marcu Ngannou został znokautowany przez Anthony'ego Joshuę.
Po porażce z byłym dwukrotnym mistrzem świata wagi ciężkiej Ngannou zapowiedział, że wróci jeszcze między liny i nie porzuca występów w zawodowym boksie. Kolejny pięściarski pojedynek z jego udziałem odbędzie się jednak najwcześniej w przyszłym roku.