Dziś na gali Chorten Boxing Production w Białymstoku (transmisja w Polsacie Sport Fight i Polsacie Sport Extra) drugą zawodową walkę stoczy Angelika Krysztoforska (1-0, 1 KO). Zapraszamy do wysłuchania wywiadu.
12 kwietnia na gali Rocky Boxing Night w Sopocie dojdzie do ciekawie zapowiadającej się walki w kategorii lekkiej pomiędzy Dominikiem Harwankowskim (14-0, 3 KO) i Kamilem Łaszczykiem (30-1, 11 KO). Stawką pojedynku będzie tytuł mistrza Polski.
Starcie będzie co-main eventem imprezy, na której o pas czempiona kraju wagi ciężkiej zaboksują Kacper Meyna (13-1, 9 KO) i Mariusz Wach (38-11, 20 KO).
Łaszczyk w maju ubiegłego roku doznał pierwszej porażki w zawodowej karierze. Harwankowski póki co na profesjonalnych ringach jest niepokonany, choć dotąd nie mierzył się z rywalami klasy "Szczurka".
Jan "Iron" Lodzik (17-3) rozpocznie nowy rok od kolejnej walki o mistrzowski pas! Po zdobyciu w 2023 trzech różnych tytułów już 23 lutego wszechstronnie utalentowany wojownik zmierzy się w obronie pasa Babilon z niepokonanym w kickboxingu Hiszpanem Juanmi Martinezem (8-0). Ich pojedynek w formule K1 będzie walką wieczoru gali Babilon Boxing Show & K1 w Nowym Dworze Mazowieckim, na której wystąpią także Rafał Dudek, Piotr Stępień, Maciej Smokowski i Ada Jędrzejczyk.
23 lutego w Nowym Dworze Mazowieckim polscy kibice uderzanych i kopanych sportów walki ponownie obejrzą kapitalne widowisko złożone z efektownych potyczek w boksie zawodowym i kickboxingu. W ringu wystąpi m.in. legendarny kickbokser Rafał Dudek (2-0-1), którego czeka już czwarta zawodowa walka bokserska - tym razem z niepokonanym Krzysztofem Wojciechowskim (4-0-1). Wojnę w K1 gwarantuje z kolei niepokonany diament Piotr Stępień (9-0), który zmierzy się z Marcinem Majewskim.
Ciekawie zapowiada się także starcie Macieja Kiwiora (3-1) z Filipem Szpakowiczem (2-0), ale show może skraść kolejny pojedynek ogromnego Macieja Smokowskiego (2-0), którego tym razem przetestuje znany z występów w różnych formułach Miłosz Wodecki. Na karcie walk mamy również walkę w kategorii cruiser pomiędzy Brytyjczykiem Deevornem Millerem (6-1, 5 KO) a Dariuszem Skopem (6-4, 2 KO) oraz debiut mistrzyni Europy juniorek Adrianny Jędrzejczyk (1-0) w grupie Babilon Promotion. Transmisja na kanałach sportowych Polsatu.
W pojedynku wieczoru piątkowej gali Babilon Promotion w Legionowie Jan Lodzik (9-0, 2 KO) nieoczekiwanie pokonał na punkty (97-92, 96-93, 97-92) Mateusza Polskiego (5-1, 3 KO), zdobywając pas WBC Francophone wagi półśredniej.
Wyniki pozostałych walk: w K-1 Mateusz Białecki (4-2) pokonał Michała Krupę (3-2), Marek Jędrzejczak (2-0) pokonał Kacpra Niewiadomskiego (0-1), Maciej Smokowski (2-0) pokonał Piotra Więcławskiego (0-1), Bartosz Barczyński (6-5) pokonał Mateusza Grochowskiego (0-1), Marek Kurtyka (1-0) pokonał Daniela Piaskowskiego (0-1).
24 maja na gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie dojdzie do rewanżowej walki pomiędzy Kamilem Ślendakiem (0-1) i Carlosem Lopezem (4-1, 1 KO).
Pierwszy pojedynek odbył się w styczniu i zakończył niejednogłośną decyzją punktową na korzyść Kubańczyka. Obaj pięściarze wyrazili wolę rewanżu, więc skrzyżują ponownie rękawice z stolicy Podkarpacia.
Główną atrakcją tej imprezy będzie walka o mistrzostwo świata WBC wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim i Lawrencem Okoliem. Kibice zobaczą także drugi tegoroczny występ klasyfikowanego wysoko w światowych rankingach wagi średniej Fiodora Czerkaszyna.
Kamil Łaszczyk (30-1, 11 KO) nie zawalczy 12 kwietnia z Dominikiem Harwankowskim (14-0, 3 KO). Pojedynek miał być co-main eventem gali Rocky Boxing Promotion w Sopocie.
- Kamil nie otrzymał zgody na udział w walce bokserskiej z Dominikiem Harwankowskim. Zależy nam na zdrowiu zawodników, dlatego poprosiliśmy Kamila o wykonanie szczegółowych badań zgodnych z wymaganiami Polskiej Unii Boksu. Życzę Kamilowi szybkiej rekonwalescencji i powrotu do zdrowia! Wierzę, że wkrótce zobaczymy go ponownie między linami - tam, gdzie jego miejsce. Mam nadzieję, że walka z Dominikiem odbędzie się w niedalekiej przyszłości! - napisał na platformie X Krystian Każyszka.
Głównym wydarzeniem kwietniowej imprezy w Sopocie będzie starcie o pas mistrza Polski wagi ciężkiej z udziałem Mariusza Wacha (38-11, 20 KO) i Kacpra Meyny (13-1, 9 KO).
Kamil Łaszczyk (30-1, 11 KO) skomentował na Instagramie nieoczekiwaną porażkę z Yohanem Vasquezem (25-5, 20 KO), której doznał w piątek na gali w Nowym Jorku. Treść wpisu poniżej (pisownia oryginalna).
"Siemanko minęło już kilka dni od mojej walki którą stoczyłem po ponad półtorarocznej przerwie. Kibicie wiedzą jaki miała przebieg... to moja pierwsza porażka od 16 lat boksowania. Nie ukrywam że bardzo mnie przegrana boli. Zawiodłem trenera który poświęcał mi czas. samego siebie oraz kibiców. Jednak długa przerwa od walk bokserskich sparingów i brak regularności zgubiły mnie w tej walce. Taktyka z moim trenerem była całkiem inna jednak górę wziął mój sportowy i wojowniczy charakter oraz głód walki ponieważ powinienem boksować mądrze nie wchodzić w bójkę po tak długiej przerwie. Jest mi strasznie przykro. Jest to dla mnie najcenniejsze doświadczenie jakiego doznałem odkąd przeszedłem na zawodowstwo. Jest to tylko i wyłącznie moja wina. Moje emocje i charakter wzięły górę, czego bardzo żałuję. Tę walkę mogłem wygrać walcząc mądrze, a rytm walki działaby na moją korzyść. Ciężko mi cokolwiek napisać bo nie mogę cofnąć czasu. Jednak na pewno wyciągnę z tej walki wnioski. Gdy przegrywałem w boksie olimpijskim (chociaż uważam że tak naprawdę czując to przegrałem jedną walkę) wyciągałem wnioski i podnosiłem się dwa razy mocniejszy. Nie ukrywam że znowu czuję to samo co wtedy...mimo smutku i żalu jestem zmotywowany jak dawniej do tego by wrócić silniejszymi na pewno mądrzejszym. Jednak jest mi przykro że zawiodłem mojego trenera Piotra Wilczewskiego odraz trenerów Mariusza Cieślaka i Grzegorza Struagale oraz Terrifica Gista, wszystkich którzy dołożyli cegiełkę do mojego wyszkolenia i ciężkiej pracy oraz tych którzy wierzą we mnie i wierzyli. Obiecuję, że zrobię wszystko, by wrócić mocniejszy niż byłem. Będę bazował na doświadczeniu i mądrości, której ta porażka mnie nauczyła. Przepraszam".
W piątek w Nowym Jorku odbędzie się gala wpsółorganizowana przez MB Promotions i Prime Time Promotions, podczas której zaprezentuje się między linami czterech polskich pięściarzy. Transmisja w TVP Sport od godz. 03.00 (w nocy z piątku na sobotę).
Lista "polskich" walk: Maciej Sulęcki - Rowdy Legend Montgomery, Piotr Łącz - Joe Jones, Kamil Łaszczyk - Yohan Vasquez, Przemysław Runowski - Benjamin Lamptey.
31 maja na gali organizowanej w Nowym Jorku kolejne zawodowe pojedynki stoczą Kamil Łaszczyk (30-0, 11 KO) i Przemysław Runowski (21-2-1, 5 KO). Nazwiska ich rywali na razie nie zostały potwierdzone.
Łaszczyk stoczy w ten sposób pierwszy pojedynek po blisko dwuletniej przerwie. Runowski po raz ostatni boksował w marcu, wygrywając na punkty z Juanem Ruizem.
Główną atrakcją nowojorskiej gali będzie walka Macieja Sulęckiego, który wróci między liny po rocznej przerwie. Drugi pojedynek przed amerykańską publicznością stoczy także Piotr Łącz, który skrzyżuje rękawice z Joe Jonesem.
Wróciłeś już do pełni sił po zdrowotnym perturbacjach? Kamil Łaszczyk: Uszkodzenie kręgu w trakcie masażu nie było niejedyny kłopotem. Okazało się, że miałem krwiaka w głowie. Niby mogę lekko trenować, ale nie mam pozwolenia na sparowanie oraz bicie. Lekarz powiedział, że do czasu, gdy blizna po szwach się mocno nie zrośnie nie ma mowy o intensywnych ćwiczeniach. Jestem zły na obecną sytuację. Ostatnią walkę stoczyłem w sierpniu ubiegłego roku. Wiem jednak, że zdrowie jest jedno. Muszę odpuścić.
Mówisz o krwiaku. Brzmi bardzo poważnie. Potrzebna była operacja? Nie ma żartów. Rozmowa z lekarzem była trudna. Gdy usłyszałem, że groziły mi paraliż i utrata mowy w kilka sekund zrobiłem się mokry. Potrzebowałem zabiegu. Trafiłem do szpitala. Ściągano krwiaka przez całą noc i dzień. Pojawiło się mnóstwo krwi w woreczku. Na szczęście najgorsze za mną. Głowa już tak nie boli. Nie podłamałem się psychicznie. Do urazu nie doszło w trakcie sparingu. Dobrze, że trafiłem do specjalisty, bo przez chwilę miałem ochotę przyjąć kolejną walkę. Mogło się skończyć tragicznie. Mam teraz dwie dziury w głowie. W każdej chwili mogłaby pęknąć czaszka. Bóg nade mną czuwał.
Mimo wszystko miałeś ochotę zaryzykować? Niby za amatorskich czasów walczyłem z bolącą głową, ale teraz sytuacja była poważniejsza. Gdy ruszałem nią w lewo i prawo miałem wrażenie, jakby coś w środku się odrywało. Brakowało płynu, który chronił mózg. Uczucie nie do opisania. Dobrze, że już więcej czasu spędzam na sali treningowej niż u lekarzy. Najgorszy moment za mną. Trudno jest nie robić nic. Planuję się wzmocnić w kolejnych miesiącach. W grę wchodzi siłownia. Kondycja też musi być lepsza. Będę budował formę od nowa, od zera. Zacząłem biegać. Biję w worek. Zrzuciłem wagę. Dobrze się dzieje.