Jak podał na Twitterze Piotr Jagiełło, mistrz świata WBC kategorii bridger Łukasz Różański (15-0, 14 KO) został ojcem. Syn rzeszowskiego czempiona i jego żony Kamili będzie nosił imię Stanisław.
Łukasz Rózański kolejną walkę stoczy 24 maja w Rzeszowie, krzyżując rękawice z "etatowym" pogromcą Polaków Lawrencem Okolie (19-1, 14 KO).
- Z racji tego, że kibicom należą się emocje, a ja chcę im je dawać, nie mogłem postąpić inaczej. Dlatego naprzeciwko mnie stanie rywal o uznanej klasie. I uważam, że będzie wzbudzał odpowiednie emocje. Nie spadłem z księżyca, wiem że lata mi lecą i chcę dużych wyzwań. A Okolie to dla mnie wyzwanie i motywacja do treningów - mówi w rozmowie z Interią Łukasz Różański, obecnie jedyny polski mistrz świata w boksie zawodowym, który już 24 maja w Rzeszowie zmierzy się w obronie pasa z Lawrence'em Okoliem
Artur Gac, Interia: Zacząłbym od pewnej chronologii, która jak na dłoni pokazuje sytuację w boksie zawodowym, bowiem bardzo długo przyszło czekać na komunikat odnośnie twojej kolejnej walki. W teorii ktoś mógłby sobie pomyśleć: facet ma pas mistrza świata, więc w zasadzie jedyny problem, jaki może mieć on sam i jego zespół, to kłopot bogactwa. Tymczasem sam nie po raz pierwszy przekonałeś się, jak wiele meandrów czyha w boksie zawodowym, a droga do atrakcyjnej walki - o stawkę i na dobrych warunkach - jest mocno wyboista i kręta. Łukasz Różański, mistrz świata kat. bridger federacji WBC: Powiem tak: można było wziąć inne możliwości, teoretycznie łatwiejsze, bo przecież jest to dobrowolna obrona należącego do mnie pasa. Ewentualnie pojechać gdzieś za granicę i zawalczyć w wadze ciężkiej, także tam szukając oferty. Jednak stwierdziłem, że skoro miała być walka wyjazdowa, ale się "rozjechała", to najlepszą opcją dla kibiców będzie wyjście naprzeciw ich oczekiwaniom. Chciałbym podkreślić, że to jest walka dla nich, bo tak naprawdę dzięki nim te pojedynki mogą odbywać się w Rzeszowie. Kibice przychodzą regularnie i licznie na moje walki, wspierając mnie w każdym momencie. Oczywiście również miasto Rzeszów jest dużym zapleczem, będącym czymś na kształt fundamentu, na którym można wznosić ten bokserski projekt. Wszystko to razem wzięte powoduje, że w stolicy województwa podkarpackiego można realizować tak duże gale. Właściwie powiedziałbym, że miasto, moi główni sponsorzy Fibrain i Lotto, a od teraz także Texom oraz kibice, którzy nigdy nie zawiedli, tworzą swoisty mój team.
Czyli oferty w teorii łatwiejsze były na stole? Owszem i mogłem je wziąć, ale z racji tego, że kibicom należą się emocje, a ja chcę im je dawać, nie mogłem postąpić inaczej. Dlatego naprzeciwko mnie stanie rywal o uznanej klasie. I uważam, że będzie wzbudzał odpowiednie emocje. Nie ukrywam, że jest to dla mnie trudny przeciwnik. Myślę, że najtrudniejsza opcja, jaką mogłem wybrać, więc tym bardziej wierzę, że moi fani to docenią i będą zadowoleni z takiego obrotu wydarzeń.
Długo ważyłeś argumenty, czy jednak nie skorzystać w pełni z przywileju dobrowolnej obrony? Ona właśnie po to jest, aby nie brać teoretycznie najgroźniejszego rywala, tylko sięgnąć po "bonus".- Odpowiem ci bardzo szczerze: owszem, były jakieś rozmyślenia w którą pójść stronę, ale po długich negocjacjach z promotorem stwierdziłem, że po prostu kibicom należą się wielkie emocje. Stąd taka walka. A w tym wszystkim ja sam chciałem mieć naprzeciwko siebie duże nazwisko. Miałem sporo dostępnych nazwisk z czołowej "15" i myślę, że jest tam kilku zawodników, którzy chętnie przyjechaliby do Rzeszowa i byliby dla mnie mniejszym zagrożeniem, ale wychodzę z innego założenia. Ja już nie mam czasu na to, żeby czekać, czekać, czekać... I myśleć o czymś tam... Nie spadłem z księżyca, wiem że lata mi lecą i chcę dużych wyzwań. A Okolie to dla mnie wyzwanie i motywacja do treningów. I uważam, że kibice będą mieli sporo frajdy.
Krzysztof Głowacki wierzy w wygraną Łukasza Różańskiego (15-0, 14 KO) w zaplanowanej na 18 maja w Rzeszowie walce o pas WBC wagi bridger z z Lawrencem Okolie (19-1, 14 KO).
- Chris Billam-Smith pokazał, że trzeba nacierać na Okoliego, zadawać dużo ciosów, a to Łukasz robi najlepiej - mówi "Główka" w wywiadzie dla TVP Sport. - Wyobrażam sobie taki scenariusz, że Okolie leży na deskach 3-4 razy, ale trochę poklinczuje, przetrwa do ostatniego gongu i Łukasz wygra na punkty. To jest możliwe. Jednak bardziej skłaniam się do wygranej Łukasza przed czasem.
- Różański jest jak czołg, dysponuje nieziemską siłą, sądzę że jest silniejszy od Okoliego. Dlatego niech idzie na żywioł i zadaje mnóstwo ciosów. Oby tylko się nie zdrzemnął i nie atakował z opuszczoną gardą, bo Okolie będzie czekał, by go skontrować prawą. Wierzę, że Łukasz na to nie pozwoli i odniesie efektowne zwycięstwo. Tego mu życzę - dodaje były czempion WBO wagi kategorii junior ciężkiej, który miał okazję zmierzyć się z Brytyjczykiem w 2021 roku.
Różański będzie już piątym zawodowym rywalem Okoliego z Polski. Wszyscy poprzednicy rzeszowianina - Głowacki, Michał Cieślak, Nikodem Jeżewski, Łukasz Rusiewicz - z Wyspiarzem przegrywali.
Jack Massey (21-2, 12 KO) jest sparingpartnerem Lawrence'a Okoliego (19-1, 14 KO) we wstępnej fazie przygotowań do walki z Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO).
Massey w przeszłości kilka razy pomagał w sparingach polskim pięściarzom, jednak ani warunkami fizycznymi ani stylem boksowania nie przypomina Różańskiego, więc zapewne wkrótce do obozu "The Sauce'a" dołączą inni treningowi rywale.
Pojedynek Różański - Okolie, którego stawką będzie pas WBC kategorii bridger, odbędzie się 24 maja na gali w Rzeszowie.
Lawrence Okolie (19-1, 14 KO) nie ukrywa, że pojedynek z Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO) ma być dla niego przepustką do dużych walk w kategorii ciężkiej. Brytyjczyk chciałby już niedługo zmierzyć się z byłym tymczasowym mistrzem świata Dillianem Whytem.
- On wrócił teraz do boksu, a ja od dłuższego czasu myślałem o walce z nim. W nowej wadze będę silniejszy. Nie wiem jak w ogóle robiłem limit kategorii cruiser, to były dla mnie bardzo ciężkie chwile i mnóstwo wysiłku - mówi były mistrz świata wagi junior ciężkiej.
Stawką walki Okolie - Różański będzie należący do Polaka tytuł mistrza świata WBC wagi bridger. Pojedynek będzie walką wieczoru zaplanowanej na 24 maja gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie.
- Różański jest naprawdę dobry. Ja jednak muszę pokazać na co mnie stać i go zniszczyć. Wygram z nim, potem zrewanżuję się Chrisowi Billamowi-Smithowi i zajmę się wagą ciężką. W ciągu najbliższych 12-18 miesięcy mój organizm przejdzie transformację, a do tego czasu zmieni się także krajobraz wagi ciężkiej. Myślę, że otworzą się tam nowe możliwości - twierdzi Okolie.
Brytyjczyk był mistrzem świata WBO w kategorii cruiser w latach 2021-23. W Rzeszowie wróci na ring po rocznej przerwie.
Kevin Lerena (30-3, 14 KO) widzi Lawrence'a Okoliego (19-1, 14 KO) w roli faworyta w pojedynku o pas WBC kategorii bridger z Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO).
- Okolie jest lepszym bokserem niż Różański, tylko musi unikać mocnych ciosów Polaka. Ale Okolie to też jest puncher. Myślę, że Okolie to wygra - powiedział portalowi Sowetan zawodnik z RPA, który będzie obowiązkowym rywalem dla zwycięzcy mistrzowskiego starcia Różański - Babic.
Lerena wyjawił ponadto, że być może przed zaatakowaniem pasa WBC stoczy jeszcze w lipcu w Arabii Saudyjskiej jeden pojedynek w wadze ciężkiej.
Joe Gallagher bardzo wierzy w Lawrence'a Okoliego (19-1, 14 KO) przed walką z mistrzem świata WBC wagi bridger Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO). Nowy trener Brytyjczyka zapowiada, że Okolie w starciu z Polakiem zaprezentuje życiową formę.
- Lawrence wraca dużą walką i wie, że w Polsce będzie gorąca atmosfera. Musi stoczyć najlepszą walkę w swoim życiu i właśnie taki jest nasz plan. Mamy przed sobą jeszcze dwa miesiące treningów, rozpoczęliśmy wspólną pracę pod koniec ubiegłego roku. To jego szansa, aby zostać mistrzem w drugiej wadze i zrobi wszystko, żeby ją wykorzystać - mówi Gallagher.
Okolie do ostatnich walk trenował na Florydzie z Sugarem Hillem Stewardem. Następnie przeprowadził się do Dubaju, a ostatnie tygodnie spędza w Manchesterze.
- Wszyscy oczekują, że Okolie będzie klinczował i szukał półdystansu. A my idziemy po nokaut. Okolie to nie Babic, to olimpijczyk. Musi przypomnieć wszystkim na co go stać. Był mistrzem świata i w pełni zasłużył na swoją pozycję - dodaje Gallagher.
Walka Różański - Okolie o tytuł mistrza świata WBC w limicie do 101,6 kg będzie główną atrakcją gali KnockOut Boxing Night 35 organizowanej 24 maja w Rzeszowie.
Alen Babic przestrzegł Lawrence'a Okoliego (19-1, 14 KO) przed zbliżającą się wyprawą do Polski na walkę o pas WBC wagi bridger z Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO). Pojedynek odbędzie się 24 maja w Rzeszowie.
- Wszyscy będą tam wrogo nastawieni. Od samego przylotu do walki wszyscy będą wrogo nastawieni - mówi w wywiadzie dla Sky Sports "The Savage", który rok temu przegrał z Różańskim już w pierwszej rundzie.
- Ja miałem wokół siebie team, który mnie wpierał, bez tego bym się rozpadł. Walka była jak sen, obudziłem się, gdy było po wszystkim. Ludzie byli wrogo nastawieni i byli w tym dobrzy, to było dobre dla ich zawodnika. Uważaj! - zaapelował do Okoliego Babic.
24 maja na gali KnockOut Boxing Night 35, Łukasz Różański stanie do pierwszej obrony pasa mistrza świata federacji WBC w wadze bridger. Jego rywalem w Rzeszowie będzie dobrze znany polskim kibicom Lawrence Okolie. To będzie zdecydowanie najtrudniejsza walka w karierze Różańskiego, ale znany ekspert Maciej Miszkiń widzi szanse na zwycięstwo naszego reprezentanta.
- Różański zmierzy się z pięściarzem w dużej mierze kompletnym. Okolie widział największy boks, ma ogromną siłę uderzenia, znakomite warunki fizyczne, potrafi zachować się w obronie, więc jest to rywal, który na pewno sprawdzi Łukasza. I o dziwo jest to zawodnik, w walce z którym Łukasz nie jest bez szans. Ja nie stawiam tak, jak pisali na gorąco kibice, że Okolie zmiecie Różańskiego, bo scenariuszy tego starcia jest wiele i każdy wynik jest moim zdaniem możliwy - zaznaczył Miszkiń.
Były zawodowy pięściarz, a aktualnie ekspert, komentator i youtuber nie ma złudzeń, że wiele w tym pojedynku zależeć będzie od sędziego ringowego.
- I to jest teraz rola obozu polskiego, by zadbali o ringowego, który będzie neutralny, albo będzie sprzyjać Różańskiemu. Jeśli sędzia będzie, że tak powiem, swobodnie podchodzić do pojedynku i będzie pozwalać Łukaszowi samemu wyrywać się z klinczów Okoliego i kontynuować atak, to Brytyjczyk nie będzie mieć łatwego zadania. Będzie musiał utrzymać faceta, który przecież zbija do kategorii bridger, a tak naprawdę jest naturalnym zawodnikiem wagi ciężkiej - dodaje Miszkiń.
Joe Gallagher przygotowuje Lawrence'a Okoliego (19-1, 14 KO) do walki z Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO). Wygląda na to, że Brytyjczyk zakończył współpracę z Sugarem Hillem, z którym trenował przed ostatnimi ringowymi występami.
Okolie wróci na ring 24 maja podczas gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie. Były czempion wagi junior ciężkiej zaboksuje z aktualnym mistrzem świata kategorii bridger Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO).
- Przypominamy sobie jak nokautować - zakomunikował w mediach społecznościowych Gallagher.
Okolie stanie w Rzeszowie przed szansą, aby wywalczyć tytuł mistrza świata w drugiej kategorii wagowej. Różański po raz pierwszy przystąpi do obrony wywalczonego w ubiegłym roku tytułu World Boxing Council w limicie do 101,6 kg.
24 maja na gali KnockOut Boxing Night 35 w hali na Podpromiu w Rzeszowie, pięściarz Stali Rzeszów – Łukasz Różański – stoczy walkę w obronie pasa mistrza świata federacji WBC w kat. bridger (101,6 kg). Jego rywalem będzie Brytyjczyk - Lawrence Okolie.
Krzysztof Przepióra, który jest trenerem Różańskiego zaznacza, że nasz pięściarz będzie w maju odpowiednio przygotowany do tej walki. Brytyjczyk wchodzi do walki o pas w kat. bridger z niższej kategorii wagowej (junior ciężkiej: 90,7 kg).
- Pracujemy, idziemy swoim planem, kontynuujemy myśl świętej pamięci trenera Mariana Basiak. Jesteśmy w tracie dobierania odpowiednich sparing-partnerów. Okolie to niewygodny przeciwnik, ma prawie dwa metry wzrostu, jego ciosy mają spory zasięg. Wchodzi do kategorii bridger z niższej wagi, jego atutem jest też szybkość – opisuje Przepióra.
Okolie stoczył w zawodowym ringu 20 walk: 19 wygrał (14 przez KO). W maju ubiegłego roku poniósł jedyną porażkę. Pokonał go Chris Billam-Smith.
- Pracujemy dwa albo trzy razy dziennie, byliśmy przygotowani na to, że wkrótce poznamy termin, więc ze zrobieniem wagi też nie będzie kłopotu. Łukasz jest zdrowy – zaznacza Przepióra.
Różański broniąc pasa z pewnością nie zmieni stylu swojego boksowania i będzie chciał szybko rozstrzygnąć ten pojedynek na swoją korzyść.
- Starych drzew się nie przesada, sprawdzonych rzeczy się nie zmienia – podsumowuje trener polskiego mistrza świata WBC.
Łukasz Różański (15-0, 14 KO) na gorąco komentuje ogłoszenie walki o pas WBC kategorii bridger z Lawrencem Okoliem (19-1, 14 KO). Pojedynek odbędzie się 24 maja na gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie.
Lawrence Okolie (19-1, 14 KO) zdaje się być ekstremalnie zmotywowany, by 24 maja w Rzeszowie odebrać pas WBC Łukaszowi Różańskiemu (15-0, 14 KO).
- Ta walka to dla mnie w tym momencie wszystko - mówi "The Sauce". - Mam szansę zdobyć mistrzowski tytuł i bardzo tego chcę. Myślę że jestem zmotywowany bardziej niż kiedykolwiek. Bardzo chcę udowodnić ludziom, że się mylili co do mnie i to jest dla mnie dodatkowa motywacja!
- Ekipa Różańskiego też jest najwidoczniej bardzo pewna swego, więc im również mam coś do udowodnienia. Chcę przypominać wszystkim, czego dokonałem do tej pory, na co mnie stać i ile ze mnie jeszcze zostało - deklaruje Okolie i dodaje: - W Bournemouth na wyjeździe [z Billamem-Smithem] nie poszło mi jak chciałem, ale to było cenne doświadczenie. W Rzeszowie będzie komplet publiczności, więc jeszcze bardziej chcę zmiażdżyć Różańskiego na oczach jego kibiców i zrobię to za 9 tygodni!