18 grudnia w Hollywood na Florydzie Gienadij Gołowkin (40-1-1, 35 KO) stanie do walki w obronie pasa IBF wagi średniej, krzyżując rękawice z Kamilem Szeremetą (21-0, 5 KO). Trener czempiona Johnathon Banks jest przekonany, że dobrze rozpracował boks Polaka.
- Stylowo trochę przypomina Derewianczenkę, są prawie jak bliźniacy - ocenia niepokonanego białostoczanina amerykański szkoleniowiec. - Obaj lubią walczyć w półdystansie, choć o ile Derewianczenko mocno wierzył w siłę swojego ciosu, o tyle Szeremeta więcej rusza się po ringu i jest aktywniejszy.
- Szeremeta to groźny rywal z kilku powodów. Z każdą walką jest lepszy i silniejszy, trzy z ostatnich pięciu walk wygrał przez nokaut. Nie ma też nic do stracenia, a zyskać może wszystko. Spodziewam się, że od razu ruszy na Gienadija, tak jak to zrobił Derewianczenko - prognozuje Banks.
Transmisja z gali Gołowkin - Szeremeta na platformie DAZN. Dostęp do platformy DAZN jest płatny i kosztuje 7,99 PLN miesięcznie (możliwa rezygnacja z każdej chwili). Subskrypcję wykupić możecie, korzystając z reflinka ringpolska.
W piątek na gali organizowanej w Hollywood na Florydzie do swojej walki życia przystąpi Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO). Były mistrz Europy zmierzy się z aktualnym mistrzem świata IBF wagi średniej Giennadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją imprezy grupy Matchroom Boxing.Transmisja z gali Gołowkin - Szeremeta na platformie DAZN. Dostęp do platformy DAZN jest płatny i kosztuje 7,99 PLN miesięcznie (możliwa rezygnacja z każdej chwili). Subskrypcję wykupić możecie, korzystając z reflinka ringpolska.
Ile testów na koronawirusa już przeszedłeś w Stanach Zjednoczonych? Kamil Szeremeta: Jeden zaraz po przybyciu do hotelu, gdzie odbędzie się gala. Drugi test zrobili nam w poniedziałek i przed samą galą mamy jeszcze przejść trzeci. Mam spokój, bo koronawirusa przechodziłem już kilka tygodni temu.
Kiedy po raz pierwszy spotkasz się z Giennadijem Gołowkinem? Zobaczymy się dopiero na ceremonii ważenia. Z powodu panujących restrykcji, będziemy odseparowani prawie do samego końca.
To dobrze czy źle? Nie będziesz miał czasu, żeby oswoić się z jego obecnością czy spojrzeniem. Nie myślę o tym w ten sposób. Ja wiem po co tutaj przyjechałem. Wszystkie konferencje i spotkania medialne to jest tylko dodatek. Skupiam się na walce i to jest dla mnie najważniejsze. Nie planuję z nim wojny na spojrzenia. Wszyscy mnie znają i wiedzą, że nie pajacuję przed walkami, bo i tak wszystko weryfikuje ring.
A czekasz na moment, w którym poczujesz jego siłę ciosu i sprawdzisz się na najwyższym poziomie? Tak, tego jestem bardzo ciekawy. Chcę poczuć tę siłę na rękawicach i sam dla siebie przekonać się, co to znaczy walka z Gołowkinem. Wielu dziennikarzy pyta mnie, kto w mojej dotychczasowej karierze bił najmocniej, ale ja nikogo nie zapamiętałem, żeby szczególnie kopał. Stoczyłem ponad 200 walk amatorskich, 21 zawodowych, mnóstwo sparingów, także w USA z mistrzami świata i takiej siły, żeby ją wspominał, nie poczułem od nikogo. Wszystko okaże się w ringu.
Był plan, żeby sparować z Krzysztofem Włodarczykiem i poczuć jego siłę uderzenia. Udało się? Plany nie zostały zrealizowane, ponieważ "Diablo" miał długo problemy ze zdrowiem. Największą siłę w trakcie przygotowań poczułem na sparingach z Robertem Parzęczewskim, ale już po jego walce z Szerzodem Chusanowem. Kiedy przyjechał do mnie przed tą walką, to kompletnie nie czułem siły ciosu. Wtedy zastanawiałem się, gdzie jest ten Mr KO. Dopiero kiedy przyjechał do mnie kilka tygodni po swojej walce i ważył ok. 90 kg, to poczułem moc. To było naprawdę dobre i cenne doświadczenie.
To na pewno nie były idealne przygotowania, po ciągłe zmiany terminów i pandemia na to nie pozwoliły. Jesteś z nich zadowolony? Tak, nie mogę na nic narzekać. Miałem stworzone najlepsze możliwe warunki i wierzę w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Tak miało być. Ja czuję się świetnie, jestem dobrze nastawiony i nie mogę doczekać się piątku. Walka to moja nagroda za ciężką pracę, a za kilka dni będę mógł spełnić swoje marzenia i zostać mistrzem świata.
Faktycznie w to wierzysz? Gdybym nie wierzył, to w ogóle bym nie przylatywał do USA. Ja naprawdę widzę swoje szanse na wygraną z Gołowkinem. To nie jest tylko gadanie. Widzę u Gołowkina błędy, które można wykorzystać, ale nie chcę zbyt dużo o tym rozmawiać. Ja zrobię wszystko, żeby wykorzystać swoją szansę i zrobić to, nad czym pracowaliśmy przez ostatni czas.
Nie boksowałeś przez 14 miesięcy. Jak w tym czasie zmieniłeś się jako pięściarz? Czasu na treningi mieliśmy bardzo dużo. Czuję, że poprawiłem się w wielu elementach i będę chciał pokazać to w ringu. W piątek wszystko zostanie zweryfikowane, ale ja jestem zdeterminowany, żeby spełnić swoje marzenia.
W minioną sobotę transmisją z gali Joshua - Pulew w Londynie na polskim rynku zadebiutowała platforma streamingowa DAZN. Już w piątek na DAZN kolejne duże wydarzenie - bokserski wieczór na Florydzie, którego główną atrakcją będzie bój o pas IBF kategorii średniej pomiędzy Kamilem Szeremetą (21-0, 5 KO) i Gienadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO).
Mistrzowską próbę niepokonanego białostoczanina ze słynnym "GGG" kibice nad Wisłą obejrzeć będą mogli z polskim komentarzem w towarzystwie duetu Albert Sosnowski i Jan Ciosek. Będzie to pierwsza tego typu relacja DAZN, bo gala z Londynu pokazywana była z komentarzem oryginalnym.
Dostęp do platformy streamingowej DAZN jest płatny i kosztuje 7,99 PLN miesięcznie (możliwa rezygnacja z każdej chwili). Subskrypcję wykupić możecie, korzystając z reflinka ringpolska.
- W głowie jest spokój, ale nigdy nie walczyłem o mistrzostwo świata, nie wiem czy mnie trema nie zje. Będę robić wszystko, by mnie stres i to wszystko zmobilizowało, a nie żebym obsr** zbroję - mówi Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO), który w piątek na Florydzie zmierzy się z Gienadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO) w pojedynku o pas IBF kategorii średniej. W Polsce sobotnią galę z Florydy obejrzeć będzie można na platformie streamingowej DAZN (link w banerze poniżej).
Dziś rano Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO) wyleciał na Florydę, gdzie 18 grudnia zmierzy się z Gienadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO) w walce o pas IBF wagi średniej. Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z niepokonanym białostoczaninem.
Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO), który 18 grudnia na Florydzie zmierzy się z Gienadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO), przeszedł w ciągu dwóch dni dwie kontrole dopingowe.
- Byli wczoraj 07:00 w Białymstoku mówili: do zobaczenia. Dziś znowu pobudka 06:30 tym razem już w Warszawie. Dobrze że dbają o to, aby oczyścić sport z dopingu - napisał na Facebooku Szeremeta, publikując zdjęcie z formularzem agencji antydopingowej.
Stracie Kamila Szeremety z Gienadijem Gołowkinem, którego stawką jest należący do Kazacha pas IBF wagi średniej, będzie główną atrakcją gali organizowanej w Seminole Hard Rock Hotel w Hollywood. W Polsce transmisja w platformie streamingowej DAZN (dostęp miesięczny - 7,99 PLN).
Mike Guy (12-5-1, 5 KO) będzie rywalem Johna Rydera (28-5, 16 KO) podczas zaplanowanej na 18 grudnia gali Matchroom Boxing w Hollywood na Florydzie. Dla Anglika ma być to ostatni sprawdzian przed walką o tymczasowy pas WBA wagi super średniej z Fiodorem Czudinowem.
Podczas tej samej imprezy tytułu mistrzyni świata WBA wagi super piórkowej bronić będzie także Hyun Mi Choi (17-0-1, 4 KO). 30-letnia Koreanka niedawna podpisała kontrakt ze stajnią Eddiego Hearna. Jej rywalką będzie Meksykanka Jessica Gonzalez (7-5-2, 1 KO).
W Hollywood na ring wróci również Ali Achmedow (16-0, 12 KO). Boksujący w kategorii super średniej Kazach, który dwie zawodowe walki stoczył w Polsce, ostatni występ zaliczył w październiku ubiegłego roku. Główną atrakcją tej gali będzie walka mistrza świata IBF wagi średniej Giennadija Gołowkina z Kamilem Szeremetą. Galę pokaże na całym świecie platforma DAZN.
Kamil Szeremeta wreszcie zna i miejsce starcia z mistrzem świata IBF wagi średniej Giennadijem Gołowkinem. Do pojedynku dojdzie 18 grudnia w Hollywood na Florydzie.
O starciu Polaka ze słynnym Kazachem, jednym z najlepszych pięściarzy bez podziału na wagi w kończącej się właśnie drugiej dekadzie XXI wieku, mówiło się już 13 miesięcy temu. Teraz wiadomo oficjalnie, że pojedynek o należący do 38-letniego "GGG" tytuł mistrzowski IBF kategorii średniej (72,6 kg) odbędzie się 18 grudnia w Hollywood na Florydzie.
- Do walki z Gołowkinem ustawiała się kolejka chętnych. Kiedy wydawało się, że zbliża się termin jego występu, a do USA nie mogli latać podróżujący z Polski, natychmiast zgłaszało się dziesięciu chętnych pięściarzy. Proponowali, że powalczą z Kazachem za mniejsze gaże, byleby tylko dostać ten pojedynek i zarobić - mówi Andrzej Wasilewski, szef grupy KnockOut Promotions prowadzącej karierę 31-letniego Szeremety.
Ostatnio sporo mówiło się o spowodowanej trudną sytuacją na rynku renegocjacji kontraktu Gołowkina z przedstawicielami platformy streamingowej DAZN. Opiewał on na 100 milionów dolarów za sześć walk. Starcie z Szeremetą będzie trzecim występem Kazacha w ramach tej umowy.
- Wedle moich szacunków Giennadij i tak może liczyć na wypłatę rzędu dziesięciu milionów bądź wyższą - stwierdza Wasilewski. Pytany o wynagrodzenie pretendenta, odpowiada, że chodzi o kwotę liczoną w „dużych” setkach tysięcy dolarów. - Myślę, że poza największymi pojedynkami Andrzeja Gołoty jest to jedna z rekordowych gaż polskich pięściarzy - dodaje właściciel grupy KnockOut Promotions.
- Na treningach jest większe skupienie, motywacja i uśmiech - mówi Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO) kilka dni po ostatecznym potwierdzeniu daty walki z mistrzem świata IBF wagi średniej Giennadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO). Przekładany od kilku miesięcy pojedynek, odbędzie się 18 grudnia w Hollywood na Florydzie.
- W końcu mamy to, przyszło potwierdzenie na które czekaliśmy. Motywacji mi nie brakowało, ale teraz lepiej wychodzi się na trening bo głowa jest już czysta. Niedługo wylot do Stanów Zjednoczonych, mogę się tylko cieszyć - mówi pięściarz z Białegostoku w czwartkowym magazynie "Ring TVP Sport".
Szeremecie pozostały jeszcze dwa tygodnie sparingów przed najważniejszą walką w zawodowej karierze. Przed starciem z Kazachem zawodnikowi grupy KnockOut Promotions formę budować pomagają pięściarze z polskiej czołówki wagi średniej.
- Jeszcze nie wiemy, kiedy wylecę do USA. Być może przepracujemy cały okres sparingów w Polsce, a dopiero potem przeniesiemy się za Ocean. Ewentualnie wylecimy trochę wcześniej i tam zrobimy ostatnie sparingi. Na razie sparuję w Polsce. Pomagają mi Maciej Sulęcki, Rafał Wołczecki, teraz przyjechał także Robert Parzęczewski. Są również Kamil Gardzielik i Fiodor Czerkaszyn - dodaje Szeremeta.
Polak przystąpi do tej walki z pozycji oficjalnego pretendenta do tytułu International Boxing Federation. Dla Gołowkina będzie to pierwsza obrona pasa wywalczonego w październiku ubiegłego roku.
18 grudnia na gali Matchroom Boxing w Hollywood na Florydzie kolejny zawodowy pojedynek stoczy John Ryder (28-5, 16 KO). Na razie nie potwierdzono, kto będzie przeciwnikiem 32-letniego Anglika, który zaboksuje po raz pierwszy od listopada ubiegłego roku. W ostatnim występie Ryder po wyrównanej walce przegrał na punkty z Callumem Smithem.
Podczas tej samej imprezy na ring wróci również Ali Achmedow (16-0, 12 KO). Boksujący w kategorii super średniej Kazach, który dwie zawodowe walki stoczył w Polsce, ostatni występ zaliczył w październiku ubiegłego roku. W Hollywood tytułu mistrzyni świata WBA wagi super piórkowej bronić będzie także Hyun Mi Choi (17-0-1, 4 KO). 30-letnia Koreanka niedawna podpisała kontrakt ze stajnią Eddiego Hearna.
Główną atrakcją tej gali będzie walka mistrza świata IBF wagi średniej Giennadija Gołowkina z Kamilem Szeremetą. Galę pokaże na całym świecie platforma DAZN.