Trzech polskich pięściarzy zostało uwzględnionych w zaktualizowanych wczoraj rankingach pretendentów World Boxing Association.
W wadze ciężkiej na czwartej pozycji uplasował się Adam Kowancki, którego wyprzedzają tylko dzierżący tymczasowy pas mistrzowski Trevor Bryan, Oleksandr Usyk i Anthony Joshua.
Również czwarty, ale w kategorii średniej, jest Kamil Szeremeta, jednak białostoczanin ma już zaplanowaną na przyszły rok walkę o mistrzowski tytuł konkurencyjnej organizacji IBF z Gienadijem Gołowkinem. Ostatnim z Polaków na listach WBA jest Krzysztof Włodarczyk - trzynasty w dywizji junior ciężkiej.
Choć wielu kibiców z chęcią obejrzałoby pojedynek Artura Szpilki (23-4, 16 KO) z Krzysztofem Włodarczykiem (57-4-1, 39 KO), w opinii promotora obu pięściarzy Andrzeja Wasilewskiego taka konfrontacja póki co nie dojdzie do skutku.
Szef grupy KnockOut Promotions skomentował na Twitterze środową wymianę zdań między "Diablo" i "Szpilą", jasno dając do zrozumienia, że dla Włodarczyka na razie ma inne plany.
"Po dzisiejszych słowach, z obu stron, gdzie pojawia się często słowo kasa, myślę, że do walki jest daleko... Szczególnie że nie należy zapominać, że Diablo przez największe federacje jest uważany za gwiazdę... Leworęczny Makabu? Np marzec 2020?" - napisał Wasilewski.
Wspomniany przez największego polskiego promotora Ilunga Makabu (26-2, 24 KO) został niedawno wyznaczony do walki o wakujący pas WBC. Rywalem zawodnika z Kongo ma być kolejny najwyżej notowany pretendent w rankingu World Boxing Council. "Diablo" na liście WBC póki co jest piąty, jednak jest bardzo prawdopodobne, że jeśli 30 listopada w Zakopenem wygra z Taylorem Mabiką (19-4-1, 10 KO), poprawi swoje notowania.
Krzysztof Włodarczyk (57-4-1, 39 KO) wraca do ringu po dokuczliwej kontuzji łękotki. "Diablo" będzie bohaterem walki wieczoru podczas dziewiątej odsłony Knockout Boxing Night. 30 listopada w Zakopanem na jego drodze stanie mieszkający we Francji Gabończyk Taylor Mabika (19-4-1, 10 KO). Transmisja gali na antenach Telewizji Polskiej.
Były dwukrotny mistrz świata kategorii junior ciężkiej ostatni pojedynek stoczył w marcu w Łomży, punktując na dystansie dziesięciu rund Alexandru Jura z Rumunii. Polak do walki przystępował z kontuzją łękotki. Później poddał się operacji i rehabilitacji. Rok zakończy występem w Zakopanem.
Pochodzący z Afryki Mabika (40 l.) jest o dwa lata starszy od Włodarczyka. W 2004 roku w Atenach reprezentował swój kraj podczas igrzysk olimpijskich, ale odpadł w pierwszej fazie turnieju. Zawodowo boksuje od 2008 roku, gromadząc m.in. regionalne pasy WBC. W czerwcu tego roku przegrał niejednogłośną decyzją sędziów z rosłym Francuzem Herve'em Lofidim. Na rozkładzie ma również wspomnianego Jura, czy Nuriego Seferiego. W 2013 gościł w Polsce, ulegając na punkty Krzysztofowi Głowackiemu.
"Diablo" wciąż marzy o mistrzowskiej szansie, a na jego celowniku jest siejący ostatnio postrach na rosyjskich galach Ilunga Makabu. Pięściarz z Demokratycznej Republiki Konga związał się z ostatnio kontraktem z Donem Kingiem i być może sędziwy promotor zaproponuje Włodarczykowi takie starcie na początku przyszłego roku.
W Zakopanem kibice zobaczą w akcji także zawodowego mistrza Polski wagi ciężkiej, Łukasza Różańskiego (11-0, 10 KO). Między linami zaprezentuje się także Damian Kiwior (5-1-1), a planowany jest również występ Fiodora Czerkaszyna (13-0, 8 KO). Najpierw jednak musi uporać się z niebezpiecznym Nicolasem Guido Pitto podczas gali w Sosnowcu 26 października.
20 października br. (niedziela, godz. 13.00) w warszawskim klubie Hulakula przy ul. Jagiellońska 82b zorganizowany zostanie Dzień Sportu, w czasie którego promowany będzie ruch, w szczególności sporty walki.
Na wydarzeniu pojawią się przedstawiciele z dziedzin, tj. judo i karate, a gościem specjalnym będzie Krzysztof Diablo Włodarczyk, który zdradzi tajniki i podstawy boksu oraz swoją pasją będzie chciał zarazić dzieci i młodzież.
W wydarzeniu wezmą udział podopieczni Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych nr 2 w Warszawie, przez cały czas trwania będzie prowadzona zbiórka potrzebnych dla Placówek artykułów. Wydarzenie jest w pełni bezpłatne i skierowane do dzieci i młodzieży w różnym wieku.
Niebawem będzie obchodził 38. urodziny, ale wciąż marzy o wielkich bokserskich triumfach. Mowa o Krzysztofie Włodarczyku (57-4-1, 39 KO), który powoli wraca do zdrowia i ostrych treningów. Możliwe, że "Diablo" jeszcze w tym roku dostanie propozycję walki w Kongo z liderem rankingu WBC wagi junior ciężkiej Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). Były mistrz świata jest otwarty na wylot do Afryki.
Wyleczyłeś już kontuzje ręki i nogi, z którymi ostatnio się borykałeś? Krzysztof Włodarczyk: Niestety, nie wszystko jest tak, jak być powinno, ciągle mi coś dolega, ale nie będę narzekał. Przeszedłem rekonstrukcję chrząstki stawowej lewej dłoni i zabieg pękniętej łąkotki. Powoli wracam do zdrowia.
Trenujesz już na 100%? Jeszcze nie. Ręka jest w miarę wyleczona, ale ból w nodze jeszcze odczuwam. Po trzech miesiącach przerwy ciężko jest od razu zacząć treningi z wysokiego pułapu, ale powoli wracam do formy. Teraz muszę wdrożyć się w mocne treningi, złapać odpowiedni rytm i... zrzucić trochę wagi. Prawdopodobnie od października będę już trenował na 100%.
Twój promotor Andrzej Wasilewski zdradził też, że jeszcze w tym roku możesz powalczyć z posiadaczem pasa WBC Silver wagi junior ciężkiej Ilungą Makabu. Są jakieś rozmowy, walka miałaby odbyć się w Kongo. Nigdy tam nie byłem, słyszałem, że to niebezpieczne państwo, ale chętnie tam pojadę i zwyciężę. Ten pojedynek jest możliwy w grudniu. Jeśli tak się stanie, to nie będę walczył w listopadzie w Zakopanem.
Jeszcze w tym roku może dojść do walki dwukrotnego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka (57-4-1, 39 KO) z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO) - zdradził na Twitterze Andrzej Wasilewski, szef grupy KnockOut Promotions.
31-letni Makabu w ostatnich tygodniach odbył dwa bardzo cenne zwycięstwa na terenie Rosji. W czerwcu znokautował Dmitrija Kudriaszowa, zaś w sierpniu wygrał na punkty z Alekseiem Papinem. Stawką obu pojedynków był pas WBC Silver.
Pięściarz z Afryki jest liderem rankingu World Boxing Council w limicie do 90,7 kilogramów. Włodarczyk aktualnie zajmuje trzecie miejsce w tej klasyfikacji. Tytuł mistrzowski WBC w kategorii cruiser aktualnie jest wakujący, ale ma być stawką grudniowej walki pomiędzy Mairisem Briedisem i Yunierem Dorticosem.
Zgodnie z regulaminem WBC, świeżo upieczony mistrz, po zdobyciu wakującego pasa, powinien w pierwszej obronie przystąpić do pojedynku z obowiązkowym pretendentem do tytułu. Takim mógłby się stać zwycięzca potencjalnej walki Włodarczyka z Makabu.
"Diablo" ostatni pojedynek stoczył w marcu. Na ring może wrócić także na gali w Polsce - w październiku lub listopadzie.