Łukasz Pławecki (6-0-2, 4 KO) chciałby zmierzyć się z Janem Czerklewiczem (9-1, 2 KO). Pojedynek miałby się odbyć w Rzeszowie na undercardzie gali Różański - Babic.
- Czerklewicz nie byłby dla mnie specjalnym wyzwaniem. To byłoby ciekawe porównanie typowej techniki bokserskiej z siłą i brutalnością w ringu. Po prostu widowiskowy pojedynek. Jeżeli promotorzy będą chcieli show, to będzie jedna z lepszych walk w kategorii półciężkiej w kraju. Jeżeli Janek dałby w ringu dobrą wojnę, to zostałby zapamiętany przez kibiców. Byłbym gotowy na dziesięć rund - oświadczył w rozmowie z TVP Sport Pławecki, który niedawno w Nowym Sączu zanotował kolejne zwycięstwo.
Jan Czerklewicz wywiad "Boom Booma" skomentował na Twitterze: - Niezwykle pewny siebie Łukasz mówi, że nie będę dla niego wyzwaniem. Zatem przekonamy się w ringu, a kibice mogą się nastawić na efektowna walkę.
Wiosną na gali KnockOut Boxing Promotions w Rzeszowie dojdzie do walki o pas WBC wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO).
Alen Babic (11-0, 10 KO) nie ukrywa, że nie jest rozczarowany, że pojedynek z Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi bridger nie odbędzie się w Anglii. Chorwat zapewnia jednak, że do Polski przyleci w swojej najlepszej fizycznej formie.
- Byłem gotowy na walkę w Polsce i od początku o tym mówiłem, ale po cichu liczyłem, że pojedynek odbędzie się w Anglii, bo to mój bokserski dom. Jestem rozczarowany, że to nie będzie Anglia - mówi Babic.
- To walka, która zmieni moje życie. Nie ma nic więcej niż pojedynek o mistrzostwo świata. Walka z Różańskim będzie brutalna i na pewno zakończy się przed czasem. To bardzo niebezpieczny pięściarz, który wszystkie walki wygrywa przed czasem. Jestem jednak gotowy na wszystko, bo jestem w ciągłym treningu od ośmiu miesięcy i nigdy nie byłem w lepszej dyspozycji - dodaje Chorwat.
Do walki Babic - Różański o tytuł mistrza świata World Boxing Council dojdzie na gali organizowanej w Rzeszowie. Ostateczna data pojedynku ma zostać oficjalnie potwierdzona niebawem.
- Różański w każdy cios wkłada całe ciało. Każdym ciosem chce znokautować i to jest piękne. Ja mam podobny styl, dlatego to będzie walka jak za starych czasów. Nokaut jest gwarantowany - podsumowuje Babic.
Eddie Hearn zdradził, że do ostatnich chwil próbował uniknąć przetargu i osiągnąć porozumienie w sprawie organizacji walki Alena Babica (11-0, 10 KO) z Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi bridger. Przetarg na organizację tego wydarzenia wygrała grupa KnockOut Promotions, oferując kwotę 425 tysięcy dolarów.
- Byliśmy naprawdę blisko porozumienia. Prawie byliśmy dogadani na 5 minut przed przetargiem, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na konkurs ofert - powiedział szef Matchroom Boxing.
- Mój dobry przyjaciel Andrzej Wasilewski zaoferował naprawdę dużą kwotę. Alen Babic zarobi bardzo dobre pieniądze za ten występ. Będziemy z nim w Polsce i mam nadzieję, że zostanie mistrzem świata - stwierdził brytyjski promotor.
32-letni Babic do tej pory boksował na zawodowych ringach na galach organizowanych w Anglii i Włoszech. Wiosną Chorwat wystąpi w walce o pas WBC, która odbędzie się w Rzeszowie.
W najbliższym czasie zostanie oficjalnie potwierdzony ostateczny termin walki pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi bridger - poinformował Andrzej Wasilewski w magazynie "Ring" w TVP Sport.
- Koncentrując się na negocjacjach, a później na przetargu, trochę czasu nam uciekło. To jest potężny event, dlatego osobiście chciałbym przesunąć pierwotny termin 18 marca o kilka tygodni. Zobaczymy jednak, czy to będzie w ogóle możliwe - powiedział prezes grupy KnockOut Promotions.
- Wygraliśmy przetarg, więc to my teraz mamy trochę więcej do powiedzenia. Myślę, że w przeciągu najbliższych dni musimy podjąć decyzję w tej sprawie. Od strony logistycznej, biznesowej i organizacyjnej, dobrze by było trochę to wydarzenie przesunąć - dodał Wasilewski.
Walka o pas World Boxing Council będzie główną atrakcją gali organizowanej w Rzeszowie. Tytuł WBC w kategorii bridger poprzednio należał do Oscara Rivasa, którego kariera została wstrzymana przez problemy zdrowotne. Dla Różańskiego i Babica będzie to pierwsza na zawodowych ringach szansa wywalczenia światowego czempionatu.
Grupa KnockOut Promotions wygrała przetarg na organizację walki pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi bridger. Kiedy i gdzie odbędzie się pojedynek, kto zajmie się jego transmisją w Polsce? - między innymi na te pytania w rozmowie z ringpolska.pl odpowiada Andrzej Wasilewski.
Federacja World Boxing Council oficjalnie poinformowała o wszystkich szczegółach przetargu na organizację walki o wakujący tytuł mistrza świata wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO).
Zwycięska oferta polskiej grupy KnockOut Promotions wyniosła 425 tysięcy dolarów. Do przetargu przystąpiła również należąca do Eddiego Hearna grupa Matchroom Boxing, która zaoferowała 350 tys. dolarów.
10% zwycięskiej kwoty (42,5 tys. dolarów) zostało zarezerwowane jako bonus dla zwycięzcy pojedynku. Pozostała część pieniędzy (382,5 tys. dolarów) zostanie podzielona po połowie na obu zawodników. Do walki ma dojść 18 marca na gali w Rzeszowie, jednak ta informacja nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.
Grupa KnockOut Promotions wygrała przetarg na organizację walki pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi bridger. Zwycięska oferta wyniosła 425 tysięcy dolarów - poinformował na Twitterze Andrzej Wasilewski.
Pojedynek o pas World Boxing Council odbędzie się w Polsce - najprawdopodobniej 18 marca na gali w Rzeszowie. Wkrótce obaj pięściarze powinni podpisać kontrakty na pojedynek.
Tytuł WBC w kategorii bridger poprzednio należał do Oscara Rivasa, którego kariera została wstrzymana przez problemy zdrowotne. Dla Różańskiego i Babica będzie to pierwsza na zawodowych ringach szansa wywalczenia światowego czempionatu.
Rzeszowianin w swoim ostatnim profesjonalnym występie znokautował Artura Szpilkę. Babic ostatni raz boksował w maju, wygrywając na punkty z Adamem Balskim. Zwycięzca walki Różański - Babic będzie musiał przystąpić do obowiązkowej obrony tytułu z lepszym z pary Kevin Lerena - Ryad Merhy. Do tego pojedynku dojdzie 29 kwietnia w RPA.
Zgodnie z zarządzeniem WBC w ciągu najbliższych godzin powinno się ostatecznie rozstrzygnąć, gdzie i kiedy Łukasz Różański (14-0, 13 KO) zawalczy z Alenem Babicem (11-0, 10 KO) o wakujący tytuł mistrza świata wagi bridger. Scenariusze są dwa: pojedynek 11 marca w Liverpoolu lub 18 marca w Rzeszowie...
Wkrótce zostaną oficjalnie potwierdzone termin oraz miejsce walki pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO) o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi bridger. Obozy pięściarzy otrzymały czas od federacji World Boxing Council na osiągnięcie porozumienia w tej sprawie do 31 stycznia, jednak na prośbę obu stron, ten termin może zostać przesunięty.
Najbardziej prawdopodobne terminy pojedynku o pas WBC w limicie do 101 kilogramów to 11 marca w Liverpoolu oraz 18 marca w Rzeszowie. Negocjacje w tej sprawie trwają od kilku tygodni.
- Robimy wszystko co możemy, żeby doprowadzić do tej walki w Rzeszowie. Jesteśmy w stałym kontakcie z Eddiem Hearnem, który jest dzisiaj chyba najpotężniejszym promotorem na świecie. My stajemy na rzęsach, żeby zorganizować tę walkę w Polsce. Myślę, że Matchroom nie będzie stawało na rzęsach, żeby za wszelką cenę zrobić ten pojedynek w Anglii - mówi Andrzej Wasilewski, który reprezentuje interesy Polaka.
Tytuł WBC w kategorii bridger poprzednio należał do Oscara Rivasa, którego kariera została wstrzymana przez problemy zdrowotne. Dla Różańskiego i Babica będzie to pierwsza na zawodowych ringach szansa wywalczenia światowego czempionatu.
Federacja World Boxing Council potwierdziła, że zawalczy pan o wakujący pas mistrza świata kategorii bridger z Alenem Babiciem. Jak zareagował pan na tę wiadomość? Jest euforia czy jednak, dopóki nie wyjdzie pan z Chorwatem do ringu, nie będzie pan w pełni zadowolony? Łukasz Różański: Jestem bardzo zadowolony, ponieważ jest zmiana przeciwnika i mam nadzieję, że teraz wszystko będzie bardziej cywilizowane i uda się doprowadzić do organizacji tego pojedynku o pas mistrza świata. Wierzę, że zawalczymy w Rzeszowie, aczkolwiek jestem nastawiony w taki sposób, że będę zadowolony nawet jeśli pojedynek odbędzie się w Wielkiej Brytanii. Cieszę się, bo ta informacja od federacji WBC jest bardziej namacalna, konkretna.
Ile razy rozpoczynał pan przygotowania do walki z Rivasem? (śmiech) Nie wiem, nie liczyłem, wiele razy. Ogólnie było pięć terminów tej walki. Może nie do końca tyle razy rozpoczynałem, bo przez kilkukrotne przekładanie terminu bardzo trudno było zakończyć obóz i czekać na rozpoczęcie. Te terminy tak szybko się zmieniały, że w pewnym stopniu byłem cały czas w treningu. Wszystko po to, aby być blisko limitu wagowego oraz czuć ring, sparingi i być gotowym na każdy termin.
Gdy był problem z pojedynkiem z Rivasem w Kolumbii, miałem wrażenie, że to właśnie pana rzeszowscy przyjaciele bardzo mocno lobbowali za zorganizowaniem starcia na Podkarpaciu. To może teraz nie skończy się na Londynie tylko Rzeszowie? Cieszę się, że mam takich przyjaciół, jak Rafał Kalisz. Miasto Rzeszów również bardzo mnie wspiera, dba o to, że ma zawodnika w boksie zawodowym, który będzie walczył o mistrzostwo świata. Oczywiście dla Rzeszowa i całego Podkarpacia walka o mistrzostwo świata to historyczna chwila, bo takiej nigdy tutaj nie było. Jest szansa zorganizowania jej, więc całe Podkarpacie zawalczy o ten pojedynek. W całej Polsce bardzo rzadko były organizowane takie starcia o tytuł.
Łukasz Różański (14-0, 13 KO) od początku swojej przygody z boksem pokazywał w ringu, że rękę ma naprawdę ciężką [nagranie z archiwum Mariusza Kołodzieja]. Już niedługo walka Różański - Babic o pas WBC wagi bridger. Będzie nokaut?