Są wstępne wyniki sprzedaży transmisji w systemie Pay-Per-View sobotniej gali w San Antonio, gdzie w walce wieczoru zmierzyli się Gervonta Davis (24-0, 23 KO) oraz Leo Santa Cruz (37-1-1, 19 KO). Za dostęp do PPV na terenie Stanów Zjednoczonych według dziennikarza Mike'a Coppingera zapłaciło nie więcej niż 225 tysięcy osób.
Dla obu pięściarzy był to pierwszy występ w głównym pojedynku imprezy pokazywanej w PPV. Walka zakończyła się efektownym nokautem Davisa w szóstej rundzie. Lewy podbródkowy Amerykanina, który ściął z nóg Meksykanina, stał się hitem mediów społecznościowych na całym świecie.
25-letni Davis odniósł w ten sposób najcenniejsze zwycięstwo w zawodowej karierze. Stawką pojedynku były tytuły mistrzowskie WBA w kategoriach super piórkowej oraz lekkiej.
Eddie Hearn poinformował jakie pojedynki mogą trafić na kartę walk gali, która odbędzie się 21 listopada w Anglii. Główną atrakcją tej imprezy będzie rewanżowy pojedynek Aleksandra Powietkina z Dillianem Whytem o tymczasowy pas WBC wagi ciężkiej. Gala będzie na Wyspach Brytyjskich pokazywana w systemie Pay-Per-View.
Tuż przed walką wieczoru kibice mogą spodziewać się innego pojedynku w "królewskiej" dywizji - Hughie Fury (24-3, 14 KO) ma skrzyżować rękawice z Davidem Allenem (18-5-2, 15 KO). O możliwości zakontraktowania tej walki mówi się od kilku tygodni.
Podczas tej samej gali John Ryder (28-5, 16 KO) ma przystąpić do eliminatora WBA wagi super średniej. Wśród jego możliwych rywali szef grupy Matchroom Boxing wymienia Fiodora Czudinowa (23-2, 16 KO) oraz Davida Lemieux (41-4, 34 KO). Walkę stoczy również Richard Riakporhe (11-0, 8 KO), który będzie bronił tytułu mistrza Wielkiej Brytanii wagi junior ciężkiej z Deionem Jumah (13-0, 7 KO).
Nazwiska dziesięciu polskich pięściarzy znalazły się na zaktualizowanych listach rankingowych World Boxing Council. Najwyżej plasuje się Michał Cieślak, sklasyfikowany na drugiej pozycji rankingi kategorii junior ciężkiej. Pięć oczek niżej w tej samej wadze plasuje się dwukrotny mistrz świata Krzysztof Włodarczyk.
Powoli do góry idą akcje Pawła Stępnia, który awansował o kilka pozycji w kategorii półciężkiej. Pięściarz ze Szczecina w lipcu wygrał na punkty rewanżową walkę z Markiem Matyją. O jedną pozycję w klasyfikacji wagi średniej spadł z kolei Kamil Szeremeta, który wkrótce zaboksuje o mistrzostwo świata federacji IBF.
Polacy w rankingu WBC: waga ciężka - 18. Adam Kownacki, 36 .Łukasz Różański; waga junior ciężka - 2. Michał Cieślak, 7. Krzysztof Włodarczyk, 31. Nikodem Jeżewski; waga półciężka - 34. Paweł Stępień; waga super średnia - 27. Robert Parzęczewski; waga średnia - 4. Kamil Szeremeta, 6. Maciej Sulęcki, 30. Fiodor Czerkaszyn.
Paweł Stępień (14-0-1, 11 KO) zapowiada, że chciałby boksować częściej i liczy w tym roku na co najmniej jeszcze jedną walkę. 29-latek ze Szczecina pod koniec lipca pokonał Marka Matyję, udowadniając, że w polskiej wadze półciężkiej jest obecnie numerem jeden.
- Kiedy przyjdzie czas na walki ze światową czołówką? Spokojnie. Muszę toczyć więcej walk, pracować nad sobą i sparować z coraz lepszymi zawodnikami. Jeśli będę miał stworzone warunki do rozwoju, to myślę, że za 2-3 lata, będę gotowy na takie pojedynki. Potrzeba jeszcze trochę doświadczenia - mówił przy okazji wizyty w magazynie "Ring TVP Sport" Stępień, który w ubiegłym roku miał okazję sparować przez kilka tygodni z Arturem Beterbijewem, mistrzem świata federacji IBF i WBC.
Goście w studiu TVP rozważali z kim pięściarz grupy KnockOut Promotions mógłby wkrótce skrzyżować rękawice, żeby zrobić kolejny krok w kierunku walk o najważniejsze bokserskie tytuły. Sam Stępień rzucił nazwisko Wiaczesława Szabrańskiego (21-2, 17 KO), mieszkającego w USA Ukraińca, który miał okazję boksować już o mistrzostwo świata.
- Trening czyni mistrza. Kiedy pojechałem do Kanady i sparowałem z Beterbijewem, ze sparingu na sparing szło mi coraz lepiej. Ścieranie się z tą czołówką, powoduje że w końcu w tej czołówce można się znaleźć. Wszystko zależy od tego, jakie będę miał możliwości treningowe, kiedy będę mógł sparować z najlepszymi, żeby zacząć myśleć o tym, żeby zmierzyć się z nimi w ringu - tłumaczył podopieczny trenera Jurija Wachtierowa.
Stępień w tym roku stoczył dwie walki. Przed pojedynkiem z Matyją, wygrał wysoko na punkty z doświadczonym Geardem Ajetovicem.
Do sprzedaży trafiła dodatkowa pula biletów na sobotnią galę Knockout Boxing Night 11 w Augustowie. Będzie to pierwsza od kilku miesięcy impreza sportów walki z udziałem publiczności. Najtańsze wejściówki dostępne są od 90 zł.
Główną atrakcją augustowskiej nocy z boksem będzie walka rewanżowa Pawła Stępnia (13-0-1, 11 KO) z Markiem Matyją (17-1-2, 8 KO). Pięściarze po raz pierwszy skrzyżowali rękawice z lipcu ubiegłego roku. Po zaciętych dziesięciu rundach padł remis. Tym razem fani szermierki na pięści poznają nie tylko nowego polskiego króla wagi półciężkiej, ale zobaczą najlepiej zapowiadający się sportowo pojedynek tego roku na polskich ringach.
Między linami zaprezentuje się także także utalentowany Kamil Bednarek (3-0, 1 KO), który zmierzy się z weteranem zawodowych ringów Bartłomiejem Grafką (22-37-3, 10 KO). Dla pięściarza z Dzierżoniowa będzie to kolejny trudny test na początku profesjonalnej kariery.
Po wielu miesiącach oczekiwania, między linami zaprezentuje się Adam Balski (13-0, 8 KO). W pierwszej walce z trenerem Fiodorem Łapinem w narożniku, pięściarz Kalisza skrzyżuje rękawice z ambitnym i mającym za sobą sukcesy w kickboxingu Mateuszem Kubiszynem (3-3, 2 KO).
Boksujący w kategorii półśredniej Damian Kiwior (6-1-1, 0 KO) sprawdzi się z Octavianem Grattim (5-6-1, 3 KO), który ma na koncie remis z Michałem Żeromińskim i niejednogłośną porażkę z Michałem Leśniakiem. W "letnim Koloseum" w Augustowie wystąpią również Przemysław Zyśk, Bartłomiej Szczęsny, Alex Kubicki oraz Maciej Kiwior, którego do profesjonalnego debiutu przygotowuje trener Aleksander Maciejowski. Galę pokażą na żywo kanały Telewizji Polskiej - TVP 1 oraz TVP Sport.
Marek Matyja (17-1-2, 8 KO) jest pozytwnie nastawiony do pomysłu organizacji jego walki rewanżowej z Pawłem Stępniem (13-0-1, 11 KO). Pojedynek może być główną atrakcją gali grupy KnockOut Promotons, która przymierza się do organizacji imprez bez udziału publiczności.
- Potrzebuję 8 tygodni na przygotowania i oczywiście możemy boksować. Musimy dogadać konkrety, bo nie ukrywam, że teraz muszę trochę pracować i ruszam się w wolnym czasie - mówi pięściarz z Wrocławia.
Matyja zawsze może liczyć na wsparcie grupy wiernych kibiców. Ma jednak świadomość, że najbliższe walki może toczyć na imprezach zamkniętych.
- Wiadomo, że kibice dostarczają dodatkowej adrenaliny i wsparcia, ale ja po prostu kocham rywalizację. Dodatkowo ludzie są bardzo spragnieni widowiska na żywo. Teraz mogą jedynie liczyć na oglądanie walk z odtworzenia. Myślę, że taka gala będzie miała bardzo dużą oglądalność - przekonuje Matyja.
Do pierwszej walki Matyi ze Stępniem doszło w lipcu ubiegłego roku. Po dziesięciu rundach walki o mistrzostwo Polski wagi półciężkiej sędziowie wypunktowali remis.
Promotor Anthony'ego Joshuy (23-1, 21 KO) Eddie Hearn przekonuje, że chciałby jak najszybciej doprowadzić do pojedynku swojego zawodnika o cztery mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO). Na przeszkodzie do realizacji tego pomysłu stoi między innymi Deontay Wilder (42-1-1, 41 KO), który po porażce z "Królem Cyganów" w lutowej walce ma prawo do rewanżu.
"Bronze Bomber" teoretycznie mógłby pozwolić Fury'emu boksować z Joshuą, inkasując tzw. "odstępne" i później zawalczyć o tytuły z lepszym z Brytyjczyków, jednak zdaniem Hearna Amerykanin na takie rozwiązanie się nie zdecyduje.
- To byłby wstyd dla Wildera, ale ja chciałbym, żeby ustąpił miejsca Joshui. Jeśli w siebie wierzysz, nigdy nie powinieneś rezygnować... Jeżeli inkasujesz odstępne, okazujesz w tym momencie ogromną słabość, bo pozwalasz komuś wziąć coś, co czujesz, że powinno być twoje - stwierdził szef Matchroom Boxing w rozmowie z IFL TV.
Deontay Wilder już jakiś czas temu zadeklarował, że będzie chciał walczyć z Furym po raz trzeci, jednak póki co walki jeszcze nie ogłoszono. Nieoficjalnie mówi się, że do pojedynku mogłoby dojść 3 października.
Władimir Kliczko poinformował w mediach społecznościowych, że należący do niego hotel 11 Mirrors w Kijowie zostanie udostępniony lekarzom walczącym z koronawirusem w stolicy Ukrainy. Niektóre apartamenty mają zostać przeznaczone na opiekę nad pacjentami.
- Toczymy ważną walkę, nikt nie może być pozostawiony bez pomocy. Możemy wygrać, jeśli będziemy współpracować i wzajemnie sobie pomagać - zakomunikował były mistrz świata wagi ciężkiej.
Z kolei Witalij Kliczko, który jest merem Kijowa, ogłosił, że od poniedziałku wprowadza w mieście nowe zasady, które mają ograniczyć liczbę zachorowań na koronawirusa. Ukrainiec zdecydował, że z transportu publicznego będą mogły korzystać tylko ważnie społecznie grupy zawodowe.
Choć oficjalnie nie ogłoszono jeszcze wyników sprzedaży transmisji w systemie PPV z rewanżowego pojedynku Deontaya Wildera (42-1-1, 41 KO) z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO), wygląda na to, że będą one znakomite - tak wnioskować można przynajmniej z danych dotyczących oglądalności karty wstępnej w otwartym paśmie antenowym.
Pojedynki poprzedzające główną kartę PPV na ESPN i Fox oglądało średnio 1,42 miliona widzów i jest to najlepszy wynik od sierpnia 2017, kiedy to telewizja Fox pokazywała poprzedzające PPV starcie Ugas - Dulorme (widownia 2,4 mln).
Główną atrakcją karty PPV z 2017 roku był pojedynek Floyda Mayweathera Jr z Conorem McGregorem. Liczba sprzedanych wówczas transmisji PPV wyniosła 4,3 miliona i był to drugi wynik w historii. Wstępnie szacuje się, że rezultat dla rewanżu Wilder - Fury może nawet zbliżyć się do 2 milionów.
Patrick Mendy (18-15-3, 1 KO) będzie ostatecznie przeciwnikiem Fiodora Czerkaszyna (15-0, 10 KO) podczas gali Knockout Boxing Night 10, która odbędzie się 7 marca w Łomży. Mieszkający na Wyspach Brytyjskich pięściarz z Gambii zastąpi kontuzjowanego Sama Solimana. Były mistrz świata wagi średniej nabawił się kontuzji bicepsa.
29-letni Mendy jest dobrze znany kibicom nad Wisłą. Pięściarz, którego żona jest Polką, wygrał z Robertem Świerzbińskim oraz boksował z Kamilem Szeremetą. W październiku przegrał minimalnie na punkty po bardzo wyrównanym pojedynku z Robertem Parzęczewskim.
W Łomży na ring wróci także boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Stępień (12-0-1, 11 KO). 29-latek ze Szczecina pokaże się po raz pierwszy od ubiegłorocznego remisu z Markiem Matyją. Przeciwnikiem Stępnia będzie inny dobry znajomy polskich kibiców - Geard Ajetovic (31-23-2, 16 KO).
Doświadczony Serb wygrywał na polskich ringach m.in. z Przemysławem Opalachem oraz Michałem Gerleckim. W ubiegłym roku Ajetovic stoczył pięć walk, a ostatni raz boksował w grudniu.
Główną atrakcją gali KBN 10 w Łomży będzie powrót do wagi junior ciężkiej Artura Szpilki. Pięściarz z Wieliczki skrzyżuje rękawice z Sergiejem Radczenko. Kibice zobaczą w akcji także Kamila Bednarka oraz Przemysława Zyśka. Wydarzenie pokaże Telewizja Polska.
W pojedynku wieczoru piątkowej gali w Quebec City Christian Mbilli (29-0, 24 KO) zastopował w pierwszej rundzie Macieja Sulęckiego (33-4, 13 KO), zdobywając pas WBC Interim kategorii super średniej.
Francuz od pierwszego gongu miał w ringu inicjatywę, choć boksował nieco bardziej zachowawczo, niż można było oczekiwać. W końcu jednak upolował "Stricza" precyzyjnym prawym podbródkowym i... było po wszystkim. Polak padł na matę, co prawda wstał z desek, jednak zbyt późno i ringowy zakończył pojedynek.
Wcześniej na tej samej gali w walce w wadze ciężkiej Arslanbek Machmudow (20-2, 19 KO) także w pierwszym starciu rozprawił się z niepokonanym dotąd Ricardo Brownem (12-1, 11 KO).