Piotr Wilczewski nie był zadowolony po wczorajszej walce Mariusza Wacha (31-2, 17 KO) z Aleksandrem Powietkinem (30-1, 22 KO). Szkoleniowiec "Wikinga" stwierdził w rozmowie z polsatsport.pl, że jego podopieczny realizował założenia taktyczne tylko na samym początku przegranego pojedynku.
- Coś się stało, ciężko powiedzieć co - powiedział Wilczewski. - Mariusz mówi, że się zblokował z tą prawą ręką, lewa ręka też przestała pracować. Miał przepuszczać ataki Powietkina i kontrować, a przepuszczał i stawał w miejscu i przyjmował te ciosy.
- W narożniku mówiliśmy, że trzeba zadawać ciosu - "nie będziesz bił, nie wygrasz tej walki!", nawet zaryzykować jedną akcją. Mariusz kiwał głową, że tak... Mówił, że się zblokował psychicznie - relacjonował przebieg walki opiekun Wacha.
- Mariusz chce wygrać i zagrać na nosie kilku osobom - przekonuje w rozmowie z Polsatsport.pl Piotr Wilczewski, trener Mariusza Wacha (31-1, 17 KO) przed środową walką z Aleksandrem Powietkinem (29-1, 21 KO). Pięściarze skrzyżują rękawice na gali w Kazaniu.
- Spodziewamy się trudnej walki, ale na tym poziomie nie ma łatwych pojedynków. Chcąc być na szczycie trzeba mierzyć się z takimi rywalami. Mariusza stać na zwycięstwo i jesteśmy przekonani, że 4 listopada to jego ręka pójdzie do góry - mówi trener "Wikinga".
- Obaj mają charakter do tego sportu, nie poddają się. Okaże się kto jest większym twardzielem i to może być decydujące. Powietkin na przestrzeni swojej kariery trochę gorzej radził sobie z zawodnikami wysokimi i będziemy chcieli to wykorzystać - twierdzi Wilczewski, który w narożniku Wacha pracuje już od kilku lat.
4 listopada na gali w Kazaniu dojdzie do walki o pas WBC Silver wagi ciężkiej pomiędzy Mariuszem Wachem (31-1, 17 KO) i Aleksandrem Powietkinem (29-1, 21 KO). "Wiking" do starcia z rosyjskim mistrzem olimpijskim szykuje się w Zakopanem.
- Nareszcie mamy dużo czasu na przygotowania. Mariusz będzie gotowy na sto procent - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Piotr Wilczewski, trener byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Mariusza Wacha (31-1, 17 KO) o zaplanowanej na 4 listopada walce z Aleksandrem Powietkinem (29-1, 21 KO). Pięściare mają spotkać się na gali organizowanej w Kazaniu.
- Zadanie jest trudne, ale jeśli wygramy, będziemy blisko walki z Wilderem. Sądzę, że Powietkina trzeba przycisnąć od razu, nie można dać mu się rozkręcić. Uczulę Mariusza na obszerny prawy nad lewą ręką, będący wizytówką Powietkina - analizuje Wilczewski.
- Sasza jest tylko człowiekiem, nie maszyną. Polecimy do Rosji po zwycięstwo - kończy trener Wacha, który wygrywał już w tym roku z Gbengą Oluokunem i Konstantinem Airichem.
Kamil Łaszczyk (20-0, 8 KO) i trener Piotr Wilczewski ciężko pracują w Global Boxing Gym nad formą przed walką zaplanowaną na 14 sierpnia w Newark. Notowany na szóstej pozycji rankingu WBO polski pięściarz zmierzy się z Oscaurusem Friasem (16-0, 6 KO).
Kamil Łaszczyk (20-0, 8 KO) i trener Piotr Wilczewski zameldowali się już w Global Boxing Gym w North Bergen, gdzie notowany na szóstej pozycji rankingu WBO polski pięściarz dokończy przygotowania do walki z Oscaurusem Friasem (16-0, 6 KO) zaplanowanej na 14 sierpnia w Newark.
Za kilka godzin w Ostrowcu Świętokrzyskim Mariusz Wach (30-1, 16 KO) skrzyżuje rękawice z Konstantinem Airichem (21-10-2, 17 KO). - Jeśli podczas walki będzie okazja, żeby wygrać przed czasem, będzie trzeba przycisnąć. Będziemy robić wszystko, żeby wygrać, a jak wygramy ją przez nokaut, będzie super - zapowiada trener "Wikinga" Piotr Wilczewski, który przez ostatnie tygodnie pracował nad formą krakowianina w Dzierżoniowie.
19 czerwca na gali w Ostrowcu Świętokrzyskim Mariusz Wach (30-1, 16 KO) zmierzy się z Konstantinem Airichem (21-10-2, 17 KO). Zapraszamy do obejrzenia migawki z tarczy "Wikinga" z Piotrem Wilczewskim.
6 czerwca na gali w RPA Mateusz Masternak (35-3, 25 KO) przegrał na punkty po skandalicznym werdykcie punktowym z reprezentantem gospodarzy Johnnym Mullerem (19-4-2, 13 KO). O komentarz do walki poprosiliśmy wieloletniego kolegę i byłego trenera "Mastera" Piotra Wilczewskiego.
- Siła ciosu będzie największym atutem Konstantina Airicha - mówi trener Piotr Wilczewski o rywalu Mariusza Wacha na gali "BudWeld Boxing Night", która odbędzie się 19 czerwca w Ostrowcu Św.
- Poprzedni przeciwnik Gbenga Oloukun też mocno bił, ale pod tym względem Konstantin Airich zdecydowanie go przewyższa. Siła ciosu będzie jego największym atutem. Ale z drugiej strony słabszą stroną jest odporność na uderzenia i my to postaramy się wykorzystać - powiedział Piotr Wilczewski, który w Dzierżoniowie przygotowuje Mariusza Wacha do kolejnej gali organizowanej przez Mariusza Grabowskiego.
Po zakończeniu dyskwalifikacji po walce z Władimirem Kliczko, Mariusz występował już na trzech galach Tymex Boxing Promotion. Pokonał kolejno Samira Kurtagicia, Travisa Walkera i ostatnio Gbengę Oloukuna.
- Przygotowania przebiegają bez większych problemów, choć nigdy nie było tak, aby w idealnym zdrowiu Mariusz Wach przepracował jakieś zgrupowanie. Odzywają się rozmaite kwestie związane z odpornością czy stawami. Nie są to jednak groźne sprawy. Dziś rano mieliśmy treningi, po południu masaże - łapiemy świeżość, aby 19 czerwca w najlepszej formie Mariusz wszedł do ringu - mówi 36-letni Piotr Wilczewski.
Razem z tym szkoleniowcem pracują też inni zawodnicy Tymexu, którzy wystąpią za niewiele ponad tydzień w Ostrowcu Św. na gali transmitowanej w Polsacie Sport - Michał Leśniak i debiutujący Mateusz Rzadkosz.
- Michał Leśniak jest bardzo ambitny i konsekwentny w swych działaniach, złego słowa nie mogę powiedzieć też o Mateuszu Rzadkoszu. To są ich początki, niech ciężko pracują - dodał trener. Obaj spotkają się z Białorusinami, Michał Leśniak z Andreiem Staliarchukiem, a Mateusz Rzadkosz z Dzianisem Makarem.
Do gymu w Dzierżoniowie na treningi i sparingi przyjeżdżali również kolejny bokserzy promowani przez Mariusza Grabowskiego - Robert Parzęczewski i Michał Żeromiński. W Ostrowcu będą walczyć z niepokonanym Francuzem Jessy Luxembourgerem i Węgrem Laszlo Fazekasem.
- Obaj mają swoich stałych trenerów, ja mogę im tylko udzielać jakiś wskazówek czy potarczować podczas pobytu w Dzierżoniowie. Michał ma sporo walk amatorskich, przed Robertem jeszcze sporo nauki, ale widać, że chcą obaj podnosić umiejętności - mówi Piotr Wilczewski.
Swoją karierę bokserską zakończył w 2012 roku z rekordem 31-3. Przegrywał tylko z Amerykaninem Curtisem Stevensem (rekord 27-5), Brytyjczykiem Jamesem DeGale (21-1) i Niemcem Arthurem Abrahamem (42-4). Piotr Wilczewski był Mistrzem Europy w wadze superśredniej.
- Czasem ktoś mnie delikatnie zagada, czy jeszcze wyszedłbym do ringu, ale odmawiam. Musiałyby być naprawdę dobre warunki finansowe, abym się skusił - dodał.
Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Mariusz Wach (30-1, 16 KO) i jego trener Piotr Wilczewski będą gośćmi Mateusza Borka w dzisiejszym wydaniu magazynu sportów walki "Puncher". W studiu nie zabraknie również stałego eksperta programu Janusza Pindery.
Głównym tematem dyskusji ma być kolejny zawodowy pojedynek Wacha, który na ring wróci 19 czerwca w Ostrowcu Świętokrzyskim. Przeciwnikiem "Wikinga" podczas tej imprezy będzie Konstantin Airich. Premierowe wydanie "Punchera" dzisiaj w Polsat Sport News o godz. 20.00.
26 września w Łodzi na czwartej gali z cyklu Polsat Boxing Night Tomasz Adamek (49-4, 29 KO) zmierzy się z Przemysławem Saletą (44-7, 22 KO). Zdaniem Piotra Wilczewskiego dużym atutem "Górala" we wrześniowym starciu będzie obecność w narożniku Andrzeja Gmitruka.