W bokserskim środowisku popularna jest opinia, że Oleksandr Usyk (21-0, 14 KO) słabo znosi ciosy na korpus. Ukrainiec podczas obozu treningowego robi, co może, by 18 maja wytrzymać uderzenia Tysona Fury'ego (34-0-1, 24 KO).
W bokserskim środowisku popularna jest opinia, że Oleksandr Usyk (21-0, 14 KO) słabo znosi ciosy na korpus. Ukrainiec podczas obozu treningowego robi, co może, by 18 maja wytrzymać uderzenia Tysona Fury'ego (34-0-1, 24 KO).
Promujący Oleksandra Usyka (21-0, 14 KO) Alex Krasiuk zdradził na Instagramie, że teoretycznie istnieje szansa, że Filip Hrgovic (17-0, 14 KO) mógłby zastąpić kontuzjowanego Tysona Fury'ego w roli rywala na planowanej na 17 lutego gali w Rijadzie.
- Intensywnie pracujemy nad możliwą walki z Hrgovicem, ale czasu jest mało. Jak Bóg da, może być Hrgovic, jeśli nie, to nikt inny. To nie zależy od nas, zdecydują organizatorzy - oświadczył Krasiuk, dodając: - IBF zgodziła się na walkę z Furym pod warunkiem, że jej zwycięzca zmierzy się potem z Hrgovcem. Gdyby Usyk zawalczył z kimś innym, straciłby pas IBF.
Promotor ukraińskiego czempiona IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej stwierdził też, że w obliczu ostatnich wydarzeń warto byłoby rozważyć pozbawienie Fury'ego pasa WBC: - To jest w gestii Mauricio Sulaimana, ale myśleliśmy o tym. Może powinien zostać mistrzem w zawiezeniu?

Oleksandr Usyk (21-0, 14 KO) w przeciwieństwie do Tysona Fury'ego (34-0-1, 24 KO) nie ma problemu z uszczuplającym się składem ekipy sparingowej. Ukraińcowi przed zaplanowaną na 17 lutego walką o cztery pasy wagi ciężkiej nadal pomagają: Mariusz Wach, Sanel Hasanovic, Volodymyr Katsuk i Emanuel Odiase.

Mariusz Wach opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z obozu treningowego Oleksandra Usyka (21-0, 14 KO), któremu pomaga przygotować się do walki z Tysonem Furym (34-0-1, 24 KO) o cztery pasy kategorii ciężkiej. Na fotografii oprócz Polaka widoczni są m.in. Sanel Hasanovic, Volodymyr Katsuk i Emanuel Odiase, wszyscy imponujący gabarytami. - Uwaga ciekawostka - chyba jestem najmniejszy - napisał przy zdjęciu Wach.

Kilka miesięcy temu informowano, że kontrakt na walkę pomiędzy Tysonem Furym (33-0-1, 24 KO) i Oleksandrem Usykiem (21-0, 14 KO) zawiera obustronną klauzulę rewanżową. Wygląda jednak na to, że klauzula będzie miała natychmiastowe zastosowanie wyłącznie w przypadku wygranej Ukraińca.
Zwycięstwo Brytyjczyka prawdopodobnie doprowadzi pod koniec roku do konfrontacji z Anthonym Joshuą, jeśli ten w marcu wygra z Francisem Ngannou. Usyk przy takim scenariuszu mógłby stoczyć walkę z Deontayem Wilderem, a jeśli wygra, to zmierzy się z lepszym z pary Fury - Joshua.
Do pojedynku Fury'ego z Usykiem dojdzie 17 lutego na gali organizowanej w Rijadzie. Po raz pierwszy w historii stawką walki będą tytuły mistrza świata wagi ciężkiej czterech organizacji - WBO, WBA, WBC i IBF.

Mierzący 204 cm Serb Sanel Hasanovic (7-1-1, 6 KO) jest jednym ze sparingpartnerów Oleksandra Usyka (21-0, 14 KO) przed pojedynkiem z Tysonem Furym (34-0-1, 24 KO). Walka Usyka z Furym, której stawką będą cztery mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej, odbędzie się 17 lutego w RIjadzie.

Martin Bakole, który miał okazję przesparować wiele rund z Tysonem Furym (34-0-1, 24 KO) i Oleksandrem Usykiem (21-0, 14 KO), nie ma faworyta w zbliżającym się pojedynku o cztery pasy wagi ciężkiej.
- To trudne pytanie. Bardzo trudne. 50 na 50 - przyznaje w rozmowie z IFL TV Kongijczyk. - Na punkty widzę to dla Usyka, przez nokaut, to może być niespodzianka, Gypsy King.
- Fury musi poprawić swoje błędy - ludzie teraz oceniają go po walce Ngannou. Ale wyobraźcie sobie, co będą mówić jeśli znokautuje Usyka - że ta walka z Ngannou to było tylko potknięcie, że go zlekceważył. Ciężko mi typować, bo wiem, że Usyk to klasa światowa, ale z drugiej strony Kól Cyganów... dla mnie remis - ocenia Martin Bakole.
Szykujący się do walki z Tysonem Fury (34-0-1, 24 KO) o cztery pasy wagi ciężkiej Oleksandr Usyk (21-0, 14 KO) nie przestaje zadziwiać bokserskich kibiców. Wczoraj pochwalił się nagraniem wideo, na którym... "żongluje" ketlami!

Aleksander Krasiuk jest przekonany, że mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Oleksandr Usyk (21-0, 14 KO) może jeszcze długo boksować na najwyższym poziomie.
- On ma teraz 36 lat i przed sobą trzy lata topowej formy - ocenia promotor czempiona. - Jedyne, co może być problemem, to zdrowie, ale jeśli jego ciało będzie zdolne do walki, to nie sądzę, by zakończył karierę .
- Pracuję z Usykiem od początku, gdy przeszedł na zawodowstwo w 2013 roku, jesteśmy ze sobą bardzo blisko przez 10 lat. To nadal jest w środku młody dzieciak i nie myśli o tym, by odchodzić, nawet nie próbuje sobie wyobrażać, jakie to jest trudne - dodaje Krasiuk.
Oleksandr Usyk 17 lutego w Rijadzie zaboksuje o komplet mistrzowskich tytułów z Tysonem Furym (34-0-1, 24 KO). W drugiej połowie odbyć ma się pojedynek rewanżowy.

Dimitrij Biwoł dołączył, do wciąż stosunkowo nielicznego, grona bokserskich ekspertów, którzy dają Oleksandrowi Usykowi (21-0, 14 KO) realne szanse na pokonanie Tysona Fury'ego (31-0-1, 24 KO).
- Byłem zaskoczony postawą Fury'ego z Ngannou. Nie wierzyłem w Francisa, ale pokazał się dobrze. Ngannou był dobry, ale szczerze Tyson był tego dnia fatalny - ocenia Biwoł i dodaje: - Fury przed walką z Usykiem musi zaliczyć porządny obóz treningowy. Jeśli to będzie Fury z walki z Nagnnou, to wiadomo, jak się to skończy. Teraz Usyk jest w tej walce dużym faworytem!
Pojedynek Tysona Fury'ego z Oleksandrem Usykiem, którego stawką będą cztery mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej, odbędzie się 17 lutego w Rijadzie.
