Frank Warren potwierdził w swoim felietonie podsumowującym sobotnią galę we Wrocławiu, że będzie wnioskował do federacji WBA o zarządzenie rewanżu pomiędzy Oleksandrem Usykiem (21-0, 14 KO) i Danielem Dubois (19-2, 18 KO).
- Ludzie mówią teraz, że Usyk i tak by wstał [po ciosie w 5. rundzie], gdyby był liczony, ale na jakiej podstawie tak twierdzą? On trząsł się jak liść na wietrze, taka była moc tego uderzenia - napisał promotor "DDD".
" Daniel przynajmniej powinien otrzymać rewanż, choć odpowiedniejsze byłoby uznanie walki za nieodbytą - dodał Warren, deklarując walkę o interesy swojego podopiecznego.
Eddie Hearn nie ma żadnych wątpliwości, że cios Daniela Dubois (19-2, 18 KO), po którym Oleksandr Usyk (21-1, 13 KO) padł na matę w piątej rundzie sobotniej walki o trzy pasy wagi ciężkiej, był uderzeniem nieprawidłowym.
- Cała pięść była poniżej pęka, dolne kostki zdecydowanie poniżej. Uderzenie było w ochraniacz - za nisko - oświadczył szef grupy Matchroom Boxing.
Z kolei Johnny Nelson uważa, że akcja "DDD" była zgodna z przepisami, choć dodaje, że nawet gdyby sędzia nie dał Usykowi odpocząć po faulu, Ukrainiec i tak wyszedłby z pojedynku zwycięsko.
- Nie sądzę, by było to nielegalne uderzenie i myślę, że Usyk zrobił to, co robią piłkarze, gdy po smyrnięciu po uchu turlają się 15 razy - ocenił Nelson. - Według mnie Usyk dobrze wykorzystał tę sytuację, ale i tak wygrał ten, który powinien.
- Usyk być może pomęczyłby się w tej rundzie, jednak sędzia dał mu czas, by się pozbierać. Dlaczego ludzie sądzą, że by mu się to nie udało? Myślę, że on by sobie poradził, choć pewności nigdy mieć nie będziemy. To jest dyskusyjne. Bądźmy szczerzy - większość z nas liczyła na wygraną Daniela, miał tylko szansę punchera, by to wygrać i jeśli zawalczyliby ponownie, skończyłoby się tak samo - dodał brytyjski ekspert.
Frank Warren w rozmowie z talkSPORT potwierdził, że będą czynione starania, by na początku przyszłego roku doszło do walki o cztery pasy wagi ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (33-0-1, 24 KO) i Oleksandrem Usykiem (21-0, 14 KO).
Najpierw jednak szef Queensberry Promotions zamierza oprotestować wynik sobotniego starcia Usyka z Danielem Dubois (19-2, 18 KO) i jeśli zostanie on rozpatrzony pozytywnie, doprowadzić do rewanżu.
Oleksandr Usyk (21-0, 13 KO) w wywiadzie dla SecondsOut opowiedział o swoich odczuciach po ciosie poniżej pasa, jaki otrzymał od Daniela Dubois (19-2, 18 KO) w piątej rundzie zwycięskiej sobotniej walki.
- Musiałby cię uderzy, żebyś poczuł jaki to ból - odparł dziennikarzowi czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej zapytany o swoje ringowe wrażenia.
- Można wytrzymać ból po ciosie na wątrobę, ale poniżej wszystko cię pali, po prostu cię boli - oświadczył Usyk, zaznaczając później, że gdyby sędzia jednak liczył po feralnym uderzeniu, byłby w stanie powstać i kontynuować walkę mimo ogromnego bólu.
Kalle Sauerland skomentował zwycięstwo Oleksandra Usyka (21-0, 13 KO) z Danielem Dubois. Promotor Filipa Hrgovica (16-0, 13 KO), który może być kolejnym rywalem Ukraińca, jest pełen optymizmu przed potencjalnym pojedynkiem Chorwata o mistrzostwo świata wagi ciężkiej.
- Organizowałem kilka walk Usyka, więc znam go bardzo dobrze. Dla mnie jego sobotni występ pokazał, że Usyk zaczyna zwalniać - twierdzi Sauerland.
- Hrgovic w ostatnim czasie nie był aktywny i to wpłynęło na jego formę, ale ostatnia walka, w której przeboksował niemal cały dystans, bardzo mu pomogła. Potrzebował takiego występu i każda przeboksowana runda w tej walce na pewno zaprocentuje. W walce z Usykiem widzimy swoje duże szanse, przystąpimy do tego pojedynku z dużą pewnością siebie - dodaje niemiecki promotor.
Obozy Usyka i Hrgovica na początku sierpnia otrzymały od IBF dokumenty potwierdzające, że Ukrainiec w najbliższym zawodowym występie powinien przystąpić do obowiązkowej obrony pasa International Boxing Federation. Chorwat jest oficjalnym pretendentem do tytułu IBF, który posiada Ukrainiec.
Daniel Dubois (19-2, 18 KO) skomentował w mediach społecznościowych sobotnią porażkę w walce z Oleksandrem Usykiem (21-0, 13 KO).
Brytyjczyk jasno dał do zrozumienia, że czuje się pokrzywdzony decyzją sędziego ringowego, który uznał jego cios z piątej rundy za faul, dając posłanemu na deski mistrzowi czas na odpoczynek.
- Szanuję Usyka, to wielki czempion. Dał mi trudną walkę, z której wyciągnę nauczkę, ale jedyny cios w jaja, jaki padł tego wieczoru to był ten, który ja odczułem, gdy moja ręka nie poszła górę po uderzeniu, jakie zadałem - napisał Dubois, który ostatecznie przegrał pojedynek we Wrocławiu przez nokaut w dziewiątym starciu.
Oleksandr Usyk (21-0, 13 KO) i Filip Hrgovic (16-0, 13 KO) otrzymali od International Boxing Federation pismo przypominające o obowiązku stoczenia bezpośredniej walki. Ukrainiec jest mistrzem świata IBF wagi ciężkiej, zaś Chorwat oficjalnym pretendentem do tego tytułu.
Obozy pięściarzy otrzymały pismo w tej sprawie na początku sierpnia. Jeśli w najbliższych dniach przedstawiciele Usyka nie rozpoczną rozmów w sprawie walki unifikacyjnej z Tysonem Furym, federacja IBF wyznaczy datę przetargu, który wyłoni organizatora pojedynku z Hrgovicem.
W sobotę na gali we Wrocławiu pięściarz z Ukrainy wygrał przed czasem z Danielem Dubois. Dla Usyka była to obowiązkowa obrona tytułu mistrzowskiego federacji WBA. Ukrainiec posiada także tytuł organizacji WBO.
Oleksandr Usyk wygrał przed czasem z Danielem Dubois i obronił trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej. Statystyki ciosów potwierdzają, że Ukrainiec był w ringu zawodnikiem lepszym i trafiał częściej.
Pojedynek o pasy WBA, WBO i IBF został zastopowany w dziewiątej rundzie. Dubois był liczony dwukrotnie przed przerwaniem rywalizacji.