Legendarny Lennox Lewis w wywiadzie z Przemysławem Osiakiem ocenił bokserską karierę Andrzeja Gołoty. Więcej historii związanych z najpopularniejszym polskim ciężkim w dziejach, we wspomnieniach m.in. Dariusza Michalczewskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego, Kazika Staszewskiego, Marcina Dańca i Janusza Pindery, znajdziecie w książce "Niepokonany w 28 walkach".
Legendarny Lennox Lewis w wywiadzie z Przemysławem Osiakiem wrócił wspomnieniami do swojej błyskawicznej wygranej z Andrzejem Gołotą. Więcej ciekawych historii związanych z najpopularniejszym polskim ciężkim w historii, we wspomnieniach m.in. Dariusza Michalczewskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego, Kazika Staszewskiego, Marcina Dańca i Janusza Pindery, znajdziecie w książce "Niepokonany w 28 walkach".
Dziś jubileuszowy 30. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dla fanów boksu tradycyjnie świetną propozycję bokserskich gadżetów (i nie tylko) przygotowała Agencja Zero Sześć.
W tym roku licytować można m.in.: kolację z Przemysławem Saletą, treningi indywidualne z Maciejem Sulęckim i Rafałem Jackiewiczem i rękawice bokserski z autografami m.in.: Andrzeja Gołoty, Mike'a Tysona, Tysona Fury'ego, Witalija Kliczki, Anthony'ego Joshuy czy Lennoxa Lewisa.
Zachęcamy także do licytowania dwóch wejściówek VIP (pierwszy rząd) na galę Tymex Boxing Promotions w Dzierżoniowie ufundowanych przez jednego z uczestników imprezy Michała Leśniaka i Dominika Dziedzickiego.
Tim Witherspoon krytycznie ocenia decyzję Deontaya Wildera (42-1-1, 41 KO) o zaangażowaniu na stanowisko trenera Malika Scotta. W wywiadzie dla ringpolska.pl były mistrz świata wagi ciężkiej mówi o sobotniej walce "Bronze Bombera" z Tysonem Furym i wspomina swój pojedynek z Andrzejem Gołotą, który przed laty w Polsce oglądało na żywo w telewizji 12 milionów widzów.
Wczoraj minęło 25 lat od słynnej walki Andrzeja Gołoty w Riddickiem Bowe. Rocznica pamiętnego pojedynku nie umknęła uwadze Dana Rafala, który przypomniał postać polskiego pięściarza.
"Gołota miał ogromny talent, ale był skończonym bałwanem. Zawodnik z najsłabszą psychiką w dziejach. Jeśli się nie mylę, to jedyny ciężki, który boksował o wszystkie cztery pasy i ani razu nie wygrał." - napisał na Twitterze znany amerykański dziennikarz bokserski.
Andrzej Gołota o mistrzowskie tytuły walczył kolejno z: Lennoxem Lewisem (KO1), Chrisem Byrdem (SD12), Johnem Ruizem (UD12) i Lamonem Brewsterem (KO1), przy czym w bojach z Byrdem i Ruizem zdaniem części obserwatorów zasłużył na zwycięstwo.
Wielu specjalistów bokserskich jest zdania, że lepiej boksującego Andrzeja Gołoty nie widzieliśmy nigdy. 11 lipca 1996 roku w Nowym Jorku obijał Riddicka Bowe’a jak chciał, a świat boksu oniemiał z wrażenia, bo słynny amerykański rywal wciąż uchodził za numer jeden w wadze ciężkiej, mimo że nie bronił żadnego z pasów. Skończyło się jednak wielką katastrofą.
Wspomnienia i anegdoty związane z karierą Andrzeja Gołoty, opowieści m.in. takich ludzi, jak: Lennox Lewis, Dariusz Michalczewski, Aleksander Kwaśniewski, Kazik Staszewski, Marcin Daniec, Janusz Pindera znajdziecie w książce Przemysława Osiaka"Niepokonany w 28 walkach" dziś w promocyjnej cenie 26,48 PLN >>
Janusz Pindera: Dochodziły nas słuchy, że talent Gołoty rozwija się w USA, ale tak naprawdę dopiero po zwycięstwach nad Samsonem Po’uhą w maju 1995 roku i Danellem Nicholsonem w marcu 1996 stało się jasne, że Andrzej jest blisko wielkich pojedynków. Boks zawodowy w Polsce bardzo długo pozostawał praktycznie nieznany szerszej publiczności. Nie nastąpiły jeszcze czasy internetowej wrzawy, a był to rok igrzysk olimpijskich, więc tematów w różnych dyscyplinach nie brakowało.
Sam Colonna: Carlos De Leon, czyli dawny mistrz świata wagi cruiser, swego czasu sparował z Bowe’em. A wówczas był jednym ze sparingpartnerów Gołoty w Chicago i oceniał, że Andrew go zabije. Właśnie tak mi powiedział. Od znanego zawodnika wagi półciężkiej Montella Griffina usłyszałem natomiast, że Riddick nie trenuje tak, jak powinien, lekceważy Gołotę i nie ma pojęcia, z kim przyjdzie mu walczyć!
Aleksander Kwaśniewski: Widzieliśmy się w konsulacie w Nowym Jorku, gdzie zorganizowano przyjęcie. Andrzeja trudno było nie zauważyć, przewyższał każdego co najmniej o głowę. Pozostawałem pod wrażeniem jego walki z Bowe’em, ponieważ był to wspaniały pokaz boksu pod każdym względem: dramaturgii, poziomu sportowego, techniki. Końcówka okazała się jednak koszmarem, bo nagle zniszczył cały swój dorobek paroma całkowicie niezrozumiałymi ruchami. Zadałem mu pytanie: "Panie Andrzeju, tak wspaniale pan walczył, co się stało?". On taki trochę zakłopotany, górujący nade mną, wielkie chłopisko. Zacinając się, mówi: "No, sz-sz-szczerze m-mam powiedzieć, p-pa-panie prezydencie?". "Szczerze, panie Andrzeju". "No, wkurwił mnie". Ja się roześmiałem, Gołota chyba nie. Ale jak później o tym pomyślałem, to doszedłem do wniosku, że powiedział mi najszczerszą prawdę. Motyw psychiczny tego zachowania zapewne płynął właśnie gdzieś stamtąd.
Dariusz Michalczewski: Jeśli chodzi o ochraniacz na genitalia, to pewnie jakieś zabezpieczenie jest. Ale to nie musi dotyczyć wagi ciężkiej, bo ciosy tych facetów ważą z tonę. Sam dostałem za nisko od Leeonzera Barbera pod koniec walki. To jest straszne uczucie. Bowe musiałby być chyba czarodziejem, jeśliby go to nie bolało.
Wielki rywal Andrzeja Gołoty sprzed lat - srebrny medalista olimpijski i były mistrz świata wagi ciężkiej i - Riddick Bowe wróci na ring 9 października pokazową walką na gali Celebrity Boxing.
Impreza z udziałem "Big Daddy'ego" transmitowana będzie w systemie PPV. Dostęp kosztować ma 30 dolarów. Rywal 53-letniego Bowe'a nie jest jeszcze znany, ale słynny pięściarz deklaruje, że chętnie skrzyżuje rękawice z którąś z dawnych gwiazd królewskiej dywizji.
- Może Mike Tyson, Evander Holyfield... dajcie mi znać, z kim chcielibyście mnie zobaczyć w ringu i zrobimy walkę! - zwrócił się do fanów boksu były czempion.
Riddick Bowe w swojej karierze dwa razy mierzył się z Andrzejem Gołotą w 1996 roku, dwukrotnie wygrywając przez dyskwalifikację. W 2012 roku Bowe i Gołota mieli się spotkać ponownie w pojedynku wrestlingowym, jednak wydarzenie ostatecznie nie doszło do skutku.