Wygląda na to, że kibice będą musieli trochę poczekać na rewanżowy pojedynek Michała Cieślaka (15-0, 11 KO) z Nikodemem Jeżewskim (12-1-1, 7 KO). Promotorzy Cieślaka chcieli drugą walkę pięściarzy zorganizować na gali, która odbędzie się 25 lutego w Szczecinie, ale pojawiły się komplikacje.
- Złożyliśmy ofertę Jeżewskiemu, ale jego team ma na razie inne plany. Przynajmniej taką dostaliśmy odpowiedź - zdradził Tomasz Babiloński, jeden z promotorów Cieślaka.
Pierwszy pojedynek radomianina z Jeżewskim odbył się w grudniu. Cieślak wygrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie, jednak w odczuciu większości obserwatorów walka została przerwana przedwcześnie. Wcześniej obaj pięściarze byli liczeni.
Głównym wydarzeniem szczecińskiego wieczoru z boksem będzie rewanżowe starcie Krzysztofa Zimnocha z dobrze znanym polskiej publiczności Amerykaninem Mikem Mollo.
Grupa Fight Events poinformowała na Twitterze, że podpisała kontrakt z Nikodemem Jeżewskim (12-1-1, 7 KO), niedawnym pretendentem do tytułu mistrza Polski wagi junior ciężkiej. Menadżerem pięściarza został Tomasz Turkowski, który współpracuje także m.in. z Maciejem Sulęckim.
Do tej pory Jeżewski związany był z grupą Tymex Boxing Promotions, która przekonuje, że wciąż ma ważną umowę z pięściarzem do marca 2018 roku. Sprawa prawdopodobnie będzie miała dalszy ciąg.
Jeżewski ostatni raz boksował na początku grudnia, przegrywając przez techniczny nokaut z Michałem Cieślakiem. Dla pięściarza z Kościerzyny była to pierwsza porażka na zawodowych ringach.
Wydaje się, że w pierwszej połowie przyszłego roku może dojść do rewanżowego pojedynku pomiędzy Michałem Cieślakiem (15-0, 11 KO) i Nikodemem Jeżewskim (12-1, 7 KO). Pięściarze po raz pierwszy skrzyżowali rękawice podczas sobotniej gali we Wrocławiu i choć Cieślak wygrał przez techniczny nokaut już w trzecim starciu, to w drodze po zwycięstwo musiał podnosić się z desek, a przerwanie walki przez sędziego wyglądało na przedwczesne.
- Sędzia dał plamę, Jeżewskiemu należy się rewanż - stwierdził po walce współpromujący Cieślaka Tomasz Babiiloński, który nie krył zawodu sposobem rozstrzygnięcia boju o pasy IBF Baltic i mistrza Polski kategorii junior ciężkiej.
Zwycięski Cieślak na drugie starcie z Jeżewskim jest otwarty, ale na razie szykuje się do wylotu do Nowego Jorku, gdzie przez kilka tygodni ma rozwijać swoje umiejętności. - Teraz czeka mnie praca na sali treningowej. Rewanż z Nikodemem? Czemu nie?! Wszystko zależy od moich promotorów - powiedział niezwyciężony radomianin.
W pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu, Michał Cieślak (15-0, 11 KO) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Nikodema Jeżewskiego (12-1-1, 7 KO). Pięściarz z Radomia zdobył tym samym pas mistrza Polski i tytuł IBF Baltic wagi junior ciężkiej.
Pojedynek zaczął się dosyć spokojnie, chociaż pod koniec pierwszego starcia Cieślak trafił kilkoma mocnymi ciosami. W drugim starciu ponownie to radomianin przeważał i wydawało się, że zakończenie przed czasem jest coraz bliższe.
W trzeciej rundzie nieoczekiwanie Jeżewski po celnym ciosie z prawej ręki rzucił Cieślaka na deski. Kiedy wydawało się, że będziemy świadkami sensacji, to Cieślak posłał na matę ringu Jeżewskiego po krótkim sierpowym wyprowadzonym po wyjściu z klinczu. Radomianin wyprowadził jeszcze jeden celny cios, jednak wydawało się, że jego rywal już dotykał kolanem ringu. Jeżewski nie został wyliczony, jednak sędzia nie dopuścił go do dalszej walki.
Dla 27-letniego Michała Cieślaka było to czwarte tegoroczne zwycięstwo. Jeżewski poniósł pierwszą zawodową porażkę.
Przemysław Runowski - Mykola Vovk: 2016 rok jest bardzo dobry w wykonaniu obu zawodników. 22-letni Runowski wreszcie wskoczył na nieco wyższy poziom rywali, wygrywając z Carelem Sandonem i Elmo Trayą. O Vovku wreszcie usłyszała Polska przy okazji walki z Krzysztofem Kopytkiem, którego Ukrainiec niespodziewanie wypunktował w Wieliczce. Ciężko spodziewać się, aby mieszkający na co dzień w Katowicach Vovk sprawił drugą z kolei sensacje, gdyż Runowski widząc walkę z Kopytkiem doskonale wie, jak powinien walczyć. Polak z walki na walkę prezentuje się coraz lepiej, ale nie ustrzega się też błędów - walka z Elmo Trayą była dużo bardziej wyrównana niż wskazują na to karty sędziowskie. Młody chłopak z Damnicy pokonuje jednak kolejne szczeble i wspina się do góry w rankingach, a na tym etapie kariery przede wszystkim o to chodzi. Brakuje cały czas nokautującego uderzenia - tylko dwie z dwunastu walk zakończone przed czasem przez "Kosiarza". Można się spodziewać, że bardzo aktywny w ringu Vovk będzie wywierał ciągłą presję na Polaku, z czym nie miał jeszcze do czynienia Runowski. Ukrainiec będzie też większy i silniejszy. We Wrocławiu więc wszystko się może zdarzyć.
Michał Cieślak - Nikodem Jeżewski: O Michale powiedziane zostało już chyba wszystko - to najbardziej perspektywiczny pięściarz młodego pokolenia w Polsce. On sam dobrze o tym wie, ale twardo stąpa po ziemi. Walka z Nikodemem Jeżewskim ma być ostatnią przed wyjazdem Cieślaka do USA na treningi i walki. Kariera Michała to znakomity przykład na to, jak powinno się prowadzić młodego, obiecującego pięściarza. 14 pojedynków, bardzo ciekawe nazwiska w rekordzie, dużo nokautów i wysokie miejsca rankingowe. Komputerowy portal statystyczny Boxrec klasyfikuje Polaka już na 25 miejscu wśród cruiserów. Dla porównania mający tylko jedną walkę mniej Jeżewski plasuje się w drugiej setce rankingu. Dla pięściarza z Kościerzyny walka z Cieślakiem to "być albo nie być". Tylko wygrana może odwrócić jego słabą obecnie kartę i sprawić, że znowu zaświeci słońce. W ostatnim czasie skonfliktowany z promotorem Mariuszem Grabowskim 25-latek przesiedział na „ławce rezerwowych” tracąc cały 2016 rok. Nawet teraz przed walką Jeżewski nie ma chłodnej głowy, bo promotor cały czas twierdzi, że ma podpisany z nim kontrakt do 2018 roku i nie zgadzał się na występ Nikodema na gali SKP we Wrocławiu. Czy mając tyle nieciekawych myśli Jeżewski jest w stanie dać dobrą walkę przeciwko będącemu na zupełnie innym biegunie Cieślakowi?
Krzysztof Włodarczyk - Leon Harth: Na papierze zdecydowanym faworytem tej walki jest Krzysiek, a Leon Harth nie ma wręcz prawa zagrozić Polakowi. Dla "Diablo" ten pojedynek może być ostatnim przed zaatakowaniem mistrzowskiego pasa IBF, który od ubiegłego tygodnia znajduje się w posiadaniu Murata Gassieva. Walka z Leonem Harthem to obrona tytułu IBF InterContinental dla Polaka, ale skąd taki rywal - nie wiadomo. Niemiec właśnie ze wspomnianym Gassievem poniósł jedyną zawodową porażkę. Od tego czasu wygrał kolejnych pięć walk, ale żaden z przeciwników nie legitymował się dodatnim rekordem. W jaki sposób Harth stał się pretendentem do tytułu Włodarczyka? Nie ma co wnikać, Krzysztof musi efektownie poradzić sobie z przeciwnikiem i dać sygnał, iż będzie jeszcze stanowić zagrożenie dla mistrzów kategorii junior ciężkiej. Włodarczyk powiedział niedawno, że rozwodzi się z żoną, problemy zostawia daleko za sobą i całkowicie poświęca się misji odzyskania mistrzowskiego pasa. A "Diablo" z czystą głową to piekielnie niebezpieczny zawodnik. Od czasu porażki z Grigory’m Drozdem Polak nokautował szybko Valery'ego Brudova i Kaia Kurzawę. Harth ma być następny, a później już tylko Gassiev. Rosjanina promuje Leon Margules współpracujący ze Sferis Knockout Promotions – z zorganizowaniem takiej walki nie będzie kłopotu. Czyżbyśmy doczekali się kolejnej wyprawy Włodarczyka do Rosji?
Nikodem Jeżewski (12-0, 7 KO) nie przejmuje się opiniami, że nie będzie faworytem w dzisiejszej walce z Michałem Cieślakiem (14-0, 10 KO). Podopieczny Rafała Kałużnego z komentarzami radzi się wstrzymać do zakończenia pojedynku o mistrzostwo Polski wagi junior ciężkiej.
Michał Cieślak (14-0, 10 KO) i Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO) zmieścili się w limicie wagi junior ciężkiej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą we Wrocławiu. Stawką pojedynku będzie tytuł mistrza Polski oraz pas IBF Baltic wagi junior ciężkiej.
W sobotę na gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu dojdzie do walki o pas mistrza Polski wagi junior ciężkiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (14-0, 10 KO) i Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO). - Od pierwszej rundy narzucam swój styl i robię swoje - zapowiada Cieślak.
Michał Cieślak (14-0, 10 KO), który w sobotę skrzyżuje rękawice z Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO) w pojedynku o tytuł mistrza Polski wagi junior ciężkiej, pokazał się dziś na treningu otwartym we Wrocławiu.