16 lutego na gali Friday Boxing Night w Wyszkowie na ring po 15-miesięcznej przerwie powróci startujący w kategorii junior ciężkiej Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO). Rywalem pięściarza z Kościerzyny będzie Aleksander Kubich (10-5-1, 6 KO).
Dla 26-letniego Jeżewskiego lutowy występ będzie pierwszym od czasu porażki przed z Michałem Cieślakiem w ciekawej walce rozegranej w grudniu 2016 roku. Niewykluczone, że jeszcze w tym roku dojdzie do rewanżu mocno bijących pięściarzy.
Aleksander Kubich w przeszłości dwukrotnie boksował na polskim ringu, wysoko zawieszając poprzeczkę Cieślakowi i Mateuszowi Masternakowi.
- Jeśli miałbym postawić na kogoś pieniądze, to na pewno na Usyka - mówi Nikodem Jeżewski, który był jednym z uczestników obozu sparingowego mistrza świata WBO Oleksandra Usyka (12-0, 10 KO), który jutro na gali w Berlinie zmierzy się z Marco Huckiem (40-4-1, 27 KO).
Był pan na sparingach u Oleksandra Usyka przed jego sobotnią walką w Marco Huckiem. Jak one wyglądały? Co pan zyskał? Nikodem Jeżewski: Był to mój trzeci wyjazd do mistrzów świata na sparingi. Wcześniej byłem u Krzysztofa Włodarczyka, dwa razy byłem u Mairisa Briedisa, a teraz u Oleksandra Usyka. Powiem szczerze, że z całej tej trójki mistrzów świata najbardziej owocny był ten wyjazd ze względu na naukę, na doświadczenia, na możliwość podpatrzenia pracy Usyka, jego trenera czy całej otoczki jak to wszystko wygląda w obozie mistrza świata. Było również wiele pozaringowych spraw, które można było zobaczyć, całe te jego przygotowania. Oczywiście nie pokazali nam wszystkiego, ale wszystko to można obserwować i później wykorzystać samemu jako zawodnik. Wydaje mi się, że doświadczenie które tam zdobyłem zostanie przełożone na występy w ringu po odwieszeniu mnie 10 grudnia.
Jak będzie przebiegać walka Usyk – Huck? Usyk zdominuje Hucka? Wszyscy przewidują, że to wielki mistrz, a z Hucka nic nie zostało. Wszyscy właśnie bawią się w przewidywania. Ja natomiast zawsze mówię, że jak ktoś jest taki pewny to niech idzie do zakładu bukmacherskiego, postawi swój dobytek życiowy, wszystkie pieniądze, które ma w skarpecie czy na koncie. Nie będę się tutaj bawił w eksperta, bo nigdy nie miałem przyjemności konfrontacji – nawet sparingowej – z Marco Huckiem. Mogę powiedzieć tylko tyle, że na pewno Usyk będzie przygotowany perfekcyjnie, bo tego doświadczyłem na własnej skórze. Miałem okazję sparować z mistrzami świata, ale nie spotkałem takiego człowieka o takim zachowaniu ringowym jakie prezentuje Usyk. Dlatego myślę, że jeżeli miałbym stawiać jakieś pieniądze to postawiłbym na pewno na Oleksandra Usyka.
Jak widzi pan szanse Krzysztofa Włodarczyka w walce z Muratem Gasijewem – mistrzem IBF i pozostałymi mistrzami jeśli przejdzie dalej? Jeśli chodzi o turniej WBSS to mamy śmietankę zawodników i godzinami możemy o nich rozmawiać. Powiem tylko tyle, że dla mnie czarnym koniem będzie niedoceniany Yunier Doriticos. Uważam, że Dmitrij Kudriaszow będzie miał strasznie ciężką walkę z Kubańczykiem. Jeżeli Dorticos wygra z Kudriaszowem stawiam, że to on będzie finalistą. Odpowiadając jednak na pańskie pytanie moim zdaniem Krzysztof Włodarczyk wylosował najlepiej jak mógł – czyli surowego technicznie zawodnika, ale strasznego siłacza Gasijewa. Pamiętajmy, że Gasijew ma dopiero 23 lata i nie jest tak doświadczony jak Włodarczyk. Pamiętajmy też o tym i ci wszyscy którzy skreślają Włodarczyka, że on w walkach stojąc pod ścianą i czekając na ścięcie głowy był najbardziej niebezpieczny i dużo ludzi się myliło, czy to Czakijew czy to Green czy inni, którzy pękali po tym magicznym lewym sierpie Diablo.
Nikodem Jeżewski (12-0-1. 7 KO) kontynuuje sesje sparingowe z mistrzem świata WBO kategorii junior ciężkiej Oleksandrem Usykiem (12-0, 10 KO).
- Zarówno my jak i ekipa czempiona jesteśmy zadowoleni z przebiegu sparingów i wykonywanej pracy. To dla mnie mega doświadczenie - mówi Jeżewski, który na Ukrainie przebywa wspólnie z trenerem Rafałem Kałużnym.
Oleksandr Usyk, sparując z polskim pięściarzem, szykuje się do zaplanowanej na 9 września konfrontacji z Marco Huckiem (40-4-1, 27 KO). Pojedynek będzie ćwierćfinałem turnieju World Boxing Super Series.
Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO) będzie jednym ze sparingpartnerów mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej Oleksandra Usyka (12-0, 10 KO) w czasie przygotowań do walki z Marco Huckiem ( 40-4-1, 27 KO). Pojedynek odbędzie się 9 września w Berlinie.
Polak spędzi na obozie sparingowym Ukraińca tydzień. Pojedynek Usyk - Huck otworzy rywalizację w wielkim turnieju World Boxing Super Series. W rywalizacji w kategorii do 90 kilogramów weźmie udział także Krzysztof Włodarczyk, a w roli rezerwowych wystąpią Krzysztof Głowacki i Mateusz Masternak.
Dla Usyka będzie to trzecia obrona wywalczonego w ubiegłym roku tytułu mistrzowskiego. Huck zaboksuje po raz pierwszy od kwietniowej porażki z Mairisem Briedisem.
Polski Wydział Boksu Zawodowego podjął decyzję w sprawie wpadki dopingowej Nikodema Jeżewskiego (12-1-1, 7 KO). U zawodnika z Kościerzny po grudniowej walce z Michałem Cieślakiem wykryto Oxandrolon i Meldonium.
Jeżewski, podobnie jak jego rywal, złapany na Oxandrolonie i Mesterolonie, został ukarany zawieszeniem licencji bokserskiej na okres 24 miesięcy, jednak karę, warunkowo skrócono o połowę ze względu na fakt, że pięściarz wpadł na dopingu po raz pierwszy.
"[do dnia 10.12.2017] Pan Nikodem Jeżewski nie uzyska prolongaty licencji, nie otrzyma pozwolenia na walki nadzorowane przez PWBZ oraz autoryzacji na walkę poza granicami Polski." - czytamy w piśmie podpisanym przez przewodniczącego Krzysztofa Kraśnickiego.
Federacja IBF zawiesiła na rok Michała Cieślaka (15-0, 11 KO) i Nikodema Jeżewskiego (12-0-1, 7 KO) - zdradził w magazynie "Puncher" Andrzej Wasilewski. To efekt pozytywnych wyników badań dopingowych za walkę pięściarzy z grudnia ubiegłego roku.
- Wydaje się, że nie ma możliwości, żeby ta kara została skrócona, jednak z uwagi na nasze plany organizacji gali w Radomiu i działania w tym zakresie naszego partnera Tomasza Babilońskiego, będziemy o tej sprawie myśleć - powiedział Wasilewski.
Pojedynek, którego stawką był pas IBF Baltic i tytuł zawodowego mistrza Polski wagi junior ciężkiej, zakończył się zwycięstwem Cieślaka przez techniczny nokaut w drugiej rundzie. U Cieślaka wykryto Oxandrolon i Mesterolon, zaś u Jeżewskiego Oxandrolon i Meldonium.
Kilka tygodni po swojej dopingowej wpadce, Michał Cieślak przyznał się, że zażył zakazaną substancję nieświadomie. Pięściarz z Radomia przeprosił kibiców oraz zrzekł się gaży za walkę z Jeżewskim. Początek kary liczony jest od stoczenia ostatniej walki pięściarzy. Cieślak i Jeżewski, stosując się do nałożonych sankcji, na ring mogliby wrócić w grudniu.
Nikodem Jeżewski (12-1-1, 7 KO) rozpoczyna udział w obozie sparingowym Mairisa Briedisa (21-0, 18 KO), który przygotowuje się do walki o tymczasowe mistrzostwo świata WBC wagi junior ciężkiej z Marco Huckiem (40-3-1, 27 KO).
- Dzisiaj o godzinie 17 pierwsza seria sparingowa z Mairisem Briedisem. Czeka mnie mnie solidna lekcja boksu - powiedział Jeżewski, który ostatni raz boksował w grudniu, przegrywając z Michałem Cieślakiem. W organizmach obu pięściarzy po tej walce wykryto obecność niedozwolnych środków.
Pojedynek Hucka z Briedisem odbędzie się 1 kwietnia w Dortmundzie. Zwycięzca stanie się obowiązkowym rywalem dla Tony'ego Bellew, który dzierży pełną wersję mistrzowskiego pasa World Boxing Council.
Nikodem Jeżewski (12-1-1, 7 KO) będzie jednym z głównych sparingpartnerów Mairisa Briedisa (21-0, 18 KO) w trakcie przygotowań do walki o tymczasowe mistrzostwo świata WBC wagi junior ciężkiej z Marco Huckiem (40-3-1, 27 KO).
- Juz dziś otrzymałem informację, że będę miał przyjemność, jako główny sparingpartner pomóc w przygotowaniach, wciąż niedocenianego Łotysza - powiedział Jeżewski, który ostatni raz boksował w grudniu, przegrywając z Michałem Cieślakiem. W organizmach obu pięściarzy po tej walce wykryto obecność niedozwolnych środków.
Pojedynek Hucka z Briedisem odbędzie się 1 kwietnia w Dortmundzie. Zwycięzca stanie się obowiązkowym rywalem dla Tony'ego Bellew, który dzierży pełną wersję mistrzowskiego pasa World Boxing Council.
- Nie ukrywajmy, jest to policzek dla polskiego boksu zawodowego - ubolewa Krzysztof Kraśnicki, przewodniczący Polskiego Wydziału Boksu Zawodowego, po wpadce dopingowej nadziei wagi junior ciężkiej Michała Cieślaka oraz jego rywala Nikodema Jeżewskiego. Pięściarzom grozi od dwóch do czterech lat wykluczenia.
Sprawa dopingu Michała Cieślaka i Nikodema Jeżewskiego jest w jurysdykcji Polskiego Wydziału Boksu Zawodowego czy federacji IBF, jako że obie organizacje sankcjonowały grudniową walkę? Krzysztof Kraśnicki: Jako zarządzająca wynikami, wpisana jest federacja IBF. Jednak, żeby to wszystko poukładać, w środę jestem umówiony na spotkanie z dyrektorem Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie, panem Michałem Rynkowskim, które obecnie jest w podróży służbowej.
U Cieślaka i Jeżewskiego wykryto po dwie substancje. Jedną zbieżną, czyli oxandrolon, a ponadto w przypadku Cieślaka - mesterolon, zaś u Jeżewskiego osławione meldonium. Jakie sankcje wchodzą w grę? Pamiętajmy, że obaj zawodnicy jeszcze mają prawo zażądać otwarcia próbki B. Natomiast, jeśli wynik by się potwierdził, wówczas grozi im od dwóch do czterech lat wykluczenia. A zatem jest to duża kara, a ponadto walka zostanie uznana, za nieodbytą, a oba tytuły zostaną odebrane i pozostaną wakujące.
Co dalej, jakie są plany działania, aby demaskować i eliminować z boksu oszustów? Już dzisiaj rozmawialiśmy o tym, jak temu problemowi przeciwdziałać na przyszłość. Co robić, żeby takie sytuacje nie miały miejsca. Być może, w ciągu najbliższych tygodni, podejmiemy w tej sprawie wiążące decyzje.
Najważniejsze, by kontrole były regularne i towarzyszyły przynajmniej jednej walce, na każdej gali. Aby badania były skuteczne, muszą odbywać się na sali treningowej, w miejscu pobytu sportowców. Taką obligatoryjną umowę z pięściarzami z pierwszej "15" rankingów podpisała federacja WBC. Na jej mocy każdy zawodnik, o dowolnej porze dnia i nocy, może spodziewać się kontroli antydopingowej w ramach programu "Clean Boxing Program". Także u nas, standardową procedurę powinny zastąpić badania wyrywkowe i niezapowiedziane, wzorowane na formule olimpijskiej.
U Michała Cieślaka (15-0, 11 KO) i Nikodema Jeżewskiego (12-1-1, 7 KO) stwierdzono obecność dopingu po walce we Wrocławiu rozegranej 10 grudnia. Informację jako pierwszy ujawnił oficjalnie dziennikarz "Przeglądu Sportowego" Kamil Wolnicki.
U Cieślaka wykryto Oxandrolon i Mesterolon, zaś u Jeżewskiego Oxandrolon i Meldonium. Na razie nie wiadomo, czy za dalszy bieg sprawy i losy zawodników odpowiadać będzie International Boxing Federation czy Polski Wydział Boksu Zawodowego - obie organizacje nadzorowały grudniowe starcie.
Pojedynek, którego stawką był pas IBF Baltic i tytuł zawodowego mistrza Polski wagi junior ciężkiej, zakończył się zwycięstwem Cieślaka przez techniczny nokaut w drugiej rundzie. Wynik boju zapewne zostanie anulowany.