Piotr Łącz (14-0-1, 10 KO), który w sierpniu po remisie w turnieju WBC wagi ciężkiej z Kevinem Ramirezem odpadł z prestiżowych zawodów decyzją trzeciego panelu sędziowskiego, porzucił myśli o kończeniu kariery, które na chwilę pojawiły się w jego głowie tuż po pojedynku.
Co ciekawe, Łącz ma jeszcze teoretyczne szanse na powrót do turnieju, gdyby któryś za zawodników doznał kontuzji. Tymczasem w przyszłym tygodniu chce wrócić na salę treningową i już z nową energią kreśli plany na swoją sportową przyszłość.
- Boks dla mnie dużo znaczy i dlatego w emocjach powiedziałem pewne rzeczy [o końcu kariery], ale nie żałuję, bo przekonałem się, ile ludzi we mnie wierzy. Na razie jeszcze odpoczywam, regeneruję rękę, ale w przyszłym tygodniu coś zacznę działać i szykują się fajne rzeczy! - powiedział ringpolska.pl podopieczny Łukasza Brudnego.
Piotr Łącz (14-0-1, 10 KO) zremisował w ćwierćfinale turnieju WBC wagi ciężkiej z Kevinem Ramirezem (10-0-2, 4 KO), jednak odpadał z zawodów decyzją panelu pomocniczych sędziów WBC (w rekordzie Polaka zapisany zostanie remis).
Pojedynek miał bardzo wyrównany przebieg, choć ton rywalizacji nadawał Łącz. Podopieczny Łukasza Brudnego spychał na liny lżejszego oponenta i tam próbował go upolować (z różnym skutkiem) mocnymi uderzeniami. Ramirez był jednak sprytny w zwarciu, dużo klinczował, czasem uderzał głową i parę razy czytelnie i mocno skontrował ciosem podbródkowym.
Ostatecznie po sześciu zaciętych odsłonach sędziowie punktowali 58-56 dla Ramireza, 58-56 dla Łącza i 57-57. Ponieważ półfinalista musiał zostać wyłoniony, sięgnięto po kolejną punktację "rezerwową", jednak ta również nie rozstrzygnęła losów rywalizacji. Ostatecznie, w kolejnym kroku, sędziowie WBC jako uczestnika kolejnej rundy wskazali Argentyńczyka i to on zaboksuje w półfinale zawodów. Piotr Łącz udział w Grand Prix WBC kończy zatem z remisem i dwoma cennymi zwycięstwami, nad Michaelem Pirottonem i Marko Milunem.
Kevin Ramirez (10-0-1, 4 KO) i Piotr Łącz (14-0, 10 KO) stanęli naprzeciw siebie podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed środową walką ćwierćfinałową turnieju WBC wagi ciężkiej w Rijadzie.
Argentyńczyk ważył 92,9 kg, a Polak 101 kg. Pojedynek zostanie pokazany na żywo w DAZN oraz w serwisie YouTube.
Kevin Ramirez (10-0-1, 4 KO) zmierzy się w środę z Piotrem Łączem (14-0, 10 KO) w ćwierćfinale turnieju WBC wagi ciężkiej w Rijadzie. Argentyńczyk podkreśla, że jest dobrze przygotowany i wie, czego spodziewać się po rywalu.
- Analizowaliśmy jego walki z trenerem. Łącz jest silny, ale nie zawsze silniejszy wygrywa. Liczy się też taktyka i inteligencja. W ringu zrobię swoje i wykorzystam to, nad czym pracowaliśmy - zapowiada.
Ramirez na co dzień mieszka w Buenos Aires, gdzie pracuje w miejskich służbach porządkowych. Występ w turnieju WBC traktuje jako ogromną szansę dla swojej pięściarskiej kariery.
- Pochodzę z ubogiej rodziny robotniczej. Zawsze musiałem ciężko pracować, aby coś osiągnąć. Jestem dumny z tego, co mam, i chcę jeszcze więcej - mówi.
W poprzedniej rundzie turnieju WBC Łącz wygrał przed czasem z Marko Milunem, natomiast Ramirez pokonał na punkty Reagana Apanę. Gala w Rijadzie odbędzie się 13 sierpnia, a transmisja dostępna będzie na platformach DAZN i YouTube.
