22 kwietnia w gali G2A Arena w Rzeszowie odbędzie się gala Knockout Boxing Night 27. Główną atrakcją będzie pojedynek o mistrzostwo świata WBC wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO). Bilety na to wydarzenie są już dostępne!
To pierwszy od 2016 roku pojedynek o mistrzostwo świata, który odbędzie się nad Wisłą. Walka o złoto-zielony pas mistrzowski World Boxing Council została zakontraktowana na dwanaście rund.
Różański po raz piąty na zawodowych ringach wystąpi przez własną publicznością. Rzeszowianin w poprzednich występach przed swoimi kibicami wygrywał przed czasem m.in. z Arturem Szpilką i Izuagbe Ugonohem. Dla obu zawodników będzie to pierwsza w karierze szansa na wywalczenie mistrzowskiego tytułu.
Rzeszowska G2A Arena po raz drugi będzie gościć galę organizowaną przez KnockOut Promotions, największą polską grupę boksu zawodowego. Pełna karta walk gali KBN 27 ma zostać ogłoszona niebawem.
Andrzej Wasilewski w rozmowie z ringpolska.pl zdradził kilka istotnych szczegółów organizacyjnych dotyczących gali Różański - Babic. Zapraszamy do wysłuchania wywiadu!
22 kwietnia w Rzeszowie dojść ma do walki o pas WBC wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO). W opinii trenera Mariana Basiaka znany z bezkompromisowego stylu boksowania Chorwat wcale nie musi być łatwiejszym rywalem niż wcześniej anonsowany jako rywal Różańskiego w mistrzowskim boju Oscar RIvas.
- Babic jest bardziej ofensywny od Rivasa. Alen idzie mocno do przodu, trzeba uważać i szukać swoich szans w kontrach. Babić ma też twarda głowę - ocenił w rozmowie z nowiny24.pl doświadczony szkoleniowiec, który z zadowoleniem przyjął anonsowany termin pojedynku.
- Mamy dwa miesiące do walki. To optymalny czas na przeprowadzenie przygotowań - powiedział Basiak.
Na razie nie ma informacji, jaki obiekt będzie gospodarzem gali z udziałem Różańskiego i Babica. Wiadomo natomiast, że bilety do sprzedaży mają trafić 27 lutego.
27 lutego trafią do sprzedaży bilety na walkę o mistrzostwo świata WBC wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO) - poinformował Andrzej Wasilewski. Wejściówki będzie można nabyć w serwisie ebilet.pl.
Pojedynek Różański - Babic będzie główną atrakcją gali organizowanej 22 kwietnia w Rzeszowie. Będzie to największe wydarzenie na polskich ringach od blisko siedmiu lat, kiedy o pas WBO wagi junior ciężkiej na polskiej ziemi rywalizowali Krzysztof Głowacki i Oleksandr Usyk.
Dla Różańskiego będzie to piąty zawodowy występ przed własną publicznością. Podczas gal organizowanych na Podkarpaciu niepokonany pięściarz wygrywał m.in. z Arturem Szpilką i Izuagbe Ugonohem.
Alen Babic (11-0, 10 KO) poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że do walki z Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) będzie przygotowywał się z nowym trenerem Antonym Wilsonem. Amerykanin aktualnie współpracuje m.in. z Badou Jackiem.
Walka Babic - Różański o wakujący tytuł mistrza świata WBC wagi bridger odbędzie się 22 kwietnia w Rzeszowie. Obóz treningowy Chorwata przed tym występem będzie miał swoją bazę w Dubaju.
- Mieliśmy walczyć w marcu, walczymy w kwietniu. Jestem gotowy teraz, ale mogę poczekać miesiąc albo dwa. To dla mnie nie ma żadnego znaczenia - powiedział Babic po oficjalnym ogłoszeniu daty walki.
22 kwietnia na gali organizowanej przez KnockOut Promotions w Rzeszowie dojdzie do walki o pas WBC kategorii bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO) - ogłosił na Twitterze Andrzej Wasilewski. Bilety na galę trafią do sprzedaży 27 lutego.
Największa polska grupa promotorska wygrała przetarg na organizację tego wydarzenia kwotą 425 tysięcy dolarów. 10% zwycięskiej kwoty (42,5 tys. dolarów) zostało zarezerwowane jako bonus dla zwycięzcy pojedynku. Pozostała część pieniędzy (382,5 tys. dolarów) zostanie podzielona po połowie na obu zawodników.
Tytuł WBC w kategorii bridger poprzednio należał do Oscara Rivasa, którego kariera została wstrzymana przez problemy zdrowotne. Dla Różańskiego i Babica będzie to pierwsza na zawodowych ringach szansa wywalczenia światowego czempionatu.
Rzeszowianin w swoim ostatnim profesjonalnym występie znokautował Artura Szpilkę. Babic ostatni raz boksował w maju, wygrywając na punkty z Adamem Balskim. Zwycięzca walki Różański - Babic będzie musiał przystąpić do obowiązkowej obrony tytułu z lepszym z pary Kevin Lerena - Ryad Merhy. Do tego pojedynku dojdzie 29 kwietnia w RPA.
Dwanaście polskich nazwisk znalazło się w drugim tegorocznym rankingu federacji WBC. Najwyżej klasyfikowanym polskim pięściarzem pozostaje Łukasz Różański, który w marcu lub kwietniu stoczy walkę o wakujące mistrzostwo świata wagi bridger z Alenem Babicem.
Z rankingu World Boxing Council po niedawnej porażce z Richardem Riakporhem, usunięty został Krzysztof Głowacki. Wysokie piąte miejsce w wadze średniej zajmuje Maciej Sulęcki.
Polacy w rankingu WBC: bridger - 3. Łukasz Różański ; junior ciężka - 8. Mateusz Masternak, 11. Michał Cieślak, 18. Krzysztof Włodarczyk, 23. Adam Balski, 37. Nikodem Jeżewski; półciężka - 19. Paweł Stępień, 40. Robert Parzęczewski; średnia - 5. Maciej Sulęcki, 11. Fiodor Czerkaszyn, 28. Kamil Szeremeta; półśrednia - 37. Przemysław Runowski.
W ringu nie jest wirtuozem, ale kibice kochają jego ofensywny styl, bo on gwarantuje fajerwerki. 13 z 14 (93 proc.) wygranych walk zwyciężył przez nokaut. Legendarnego trenera Mariana Basiaka poznał późno i przez przypadek, ale trenują razem do dziś. 37-letni Łukasz Różański (14-0) długo się rozkręcał, ale w końcu zapracował na walkę o mistrzostwo świata. W marcu będzie miał szansę zostać jedynym Polakiem z mistrzowskim pasem. A jak pokona Alena Babicia (11-0), to być może spełni kolejne marzenie. O walce w słynnej hali Madison Square Garden.
Łukasz Różański ma 37 lat, ale dopiero teraz staje przed życiową szansą. Późno, bo rzeszowianin zaczął treningi bokserskie stosunkowo późno, dopiero jako 17-latek. Niedługo potem na jednym z amatorskich turniejów poznał kultowego trenera Mariana Basiaka. Kultowego, bo nie dość, że Basiak uczył się fachu od legendarnego Feliksa "Papy" Stamma, to w dodatku miał okazję trenować Andrzeja Gołotę czy Tomasza Adamka.
- Na zawody jeździłem bez trenera. Czasami po prostu prosiło się dostępnych na miejscu trenerów, by poszli z tobą do narożnika. I tak właśnie poznałem trenera Basiaka. Na tamtym turnieju dość gładko udało mi się wygrać trzy walki, wszystkie skończyłem nokautem w pierwszej lub drugiej rundzie. Przegrałem dopiero w finale z Krzysztofem Głowackim, który wtedy ważył aż 106 kg. Po tamtych walkach zacząłem współpracę z trenerem Basiakiem, która trwa do dziś - wspomina na łamach Sport.pl Różański.
Dziś, oprócz 82-letniego Basiaka, Różańskiego przygotowują także Krzysztof Przepióra, Artur Płonka oraz Bartek Bosak. Pięściarz z Rzeszowa zyskał popularność, gdy w 2017 r. znokautował Alberta "Dragona" Sosnowskiego, byłego pretendenta do tytułu mistrza świata. Bez większych problemów pokonał także Izu Ugonoha oraz Artura Szpilkę. Tego ostatniego znokautował w I rundzie podczas gali w Rzeszowie w maju 2021 r. To była medialna trampolina dla Różańskiego, który z natury wydaje się spokojnym i opanowanym zawodnikiem, niebrylującym w social mediach.
Wiosną na gali KnockOut Boxing Promotions w Rzeszowie dojdzie do walki o pas WBC wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Alenem Babicem (11-0, 10 KO).
Łukasz Pławecki (6-0-2, 4 KO) chciałby zmierzyć się z Janem Czerklewiczem (9-1, 2 KO). Pojedynek miałby się odbyć w Rzeszowie na undercardzie gali Różański - Babic.
- Czerklewicz nie byłby dla mnie specjalnym wyzwaniem. To byłoby ciekawe porównanie typowej techniki bokserskiej z siłą i brutalnością w ringu. Po prostu widowiskowy pojedynek. Jeżeli promotorzy będą chcieli show, to będzie jedna z lepszych walk w kategorii półciężkiej w kraju. Jeżeli Janek dałby w ringu dobrą wojnę, to zostałby zapamiętany przez kibiców. Byłbym gotowy na dziesięć rund - oświadczył w rozmowie z TVP Sport Pławecki, który niedawno w Nowym Sączu zanotował kolejne zwycięstwo.
Jan Czerklewicz wywiad "Boom Booma" skomentował na Twitterze: - Niezwykle pewny siebie Łukasz mówi, że nie będę dla niego wyzwaniem. Zatem przekonamy się w ringu, a kibice mogą się nastawić na efektowna walkę.