Jak informuje oficjalna strona internetowa Europejskiej Unii Boksu, Michał Cieślak (27-2, 21 KO) cały czas posiada status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza Europy wagi junior ciężkiej. Pięściarz grupy KnockOut Promotions posiadał pas EBU w latach 2023-24.
Aktualnie tytuł mistrza Europy dzierży Leonardo Mosquea (16-0, 9 KO), który w ostatnim zawodowym występie niespodziewanie wygrał z Cheavonem Clarkem. Promujący Brytyjczyka Eddie Hearn zapowiedział, że w pierwszej połowie 2025 roku doprowadzi do rewanżu.
Szanse na realizację walki Cieślak - Mosquea wydają się tym mniejsze, że Polak został niedawno wyznaczony do walki o tymczasowe mistrzostwo świata WBC z Yamilem Peraltą. Cieślak zajmuje także pierwsze miejsce w rankingu federacji WBO.
- Gdy przychodzi kolejna walka tej rangi, coś niesamowitego dzieje się z moim nastawieniem. Wstępują we mnie dodatkowe moce. Nawet nie potrafię tego opisać słowami. To trzeba samemu przeżyć i poczuć na własnej skórze - mówi w rozmowie z Interią Michał Cieślak, czołowy polski pięściarz, który w Hamburgu poznał kapitalne dla siebie rozstrzygnięcie. 35-latek zmierzy się z Argentyńczykiem Yamilem Peraltą, a stawką walki będzie tytuł mistrza świata interim federacji WBC w kategorii junior ciężkiej.
Artur Gac, Interia: Byłeś w Hamburgu wraz ze swoim promotorem i kolegami z grupy. Od początku wiedziałeś, że na konwencji federacji WBC trzeba już tylko postawić kropkę nad "i"? Michał Cieślak, pretendent do pasa WBC: Do końca rozgrywały się ostatnie układanki. Ta ostatnia kropka nad "i" stanęła w środę, dzięki czemu mamy ostateczne potwierdzenia. Teraz trzeba tylko czekać na datę pojedynku. Federacja, jeśli chodzi o jej szefa Mauricio Sulaimana, jest z wszystkim na tak.
Czyli widziałeś od kuchni, ile gimnastyki to wszystko wymaga? Mnóstwo roboty, naprawdę ciężkiej roboty. Kupę czasu trzeba spędzić na rozmowach i negocjacjach, na czym się znają, a tego nie widać w mediach ani na pierwszy rzut oka. To jest duża batalia, która toczy się poza ringiem. Należy im się pełen szacunek.
Powiedz, przede wszystkim, jak ty się z tym czujesz? Wszak niestrudzenie dążyłeś znów do tej wielkiej walki w swojej karierze. To bardzo fajne uczucie. Jestem niesamowicie zadowolony, od poniedziałku wracam na salę i już zaczynam trenować. Teraz jestem ciekawy i będę nasłuchiwał, kiedy pojawi się termin tej walki.
Póki co nie słyszałeś o roboczej dacie? W ogóle nie. To jest zbyt świeża sprawa. W tej chwili bardzo się cieszę z tego, co jest, czyli walka o pas jest "klepnięta" i mam potwierdzonego przeciwnika. Jeszcze dzień wcześniej, gdy rozmawialiśmy z Sulaimanem, powiedział nam, że to wydarzy się na 99 procent. A następnego dnia zniknął ostatni procent niepewności.
Środa była podczas kongresu WBC w Hamburgu najbardziej wyczekiwanym dniem. Komitet rankingowy podejmował decyzje dotyczące klasyfikacji w poszczególnych kategoriach wagowych oraz wyznaczeniu obowiązkowych pretendentów do tytułu mistrza świata.
W kategorii junior ciężkiej sytuacja była skomplikowana, a chętnych do walki o mistrzowski pas kilku. W Hamburgu pojawił się osobiście Badou Jack, który posiadał status "champion in recess". Szwed zadeklarował, że chce wrócić do aktywności i prosi o przywrócenie mu statusu pełnoprawnego mistrza świata. Federacja WBC zaakceptowała jego wniosek, a rywalem Jacka w walce mistrzowskiej będzie posiadający status oficjalnego pretendenta do pasa Ryan Rozicki.
Dotychczasowy mistrz Noel Mikaelian otrzymał status "champion in recess" z uwagi na konflikt z promotorem Donem Kingiem. Niemiec na ring wróci najwcześniej za kilka miesięcy i będzie mógł przystąpić wówczas do walki o pas.
Dzięki skutecznym zabiegom grupy KnockOut Promotions, znajdujący się dotychczas na drugim i trzecim miejscu w rankingu WBC Michał Cieślak i Yamil Peralta zostali wyznaczeni do walki o tymczasowy tytuł mistrza świata. Peralta o pas WBC Interim boksował w sobotę, ale jego walka z Rozickim zakończyła się remisem. Zwycięzca walki Polaka z Argentyńczykiem zaboksuje z pełnoprawnym mistrzem.
Promowany przez KnockOut Promotions Cieślak w tym roku stoczył dwie zawodowe walki i po raz trzeci w karierze przystąpi do pojedynku o mistrzostwo świata. W najnowszym rankingu WBC, pięściarz z Radomia znajdzie się także na pierwszym miejscu w klasyfikacji wagi junior ciężkiej. Czwartą pozycję w rankingu WBC zajmie z kolei niedawny mistrz świata Chris Billam-Smith, który także zgłaszał aspiracje do mistrzowskiej walki.
Bardzo owocna dla ekipy KnockOut Promotions okazała się wyprawa na trwający w Hamburgu doroczny zjazd federacji WBC. Polacy z Niemiec powrócą z gwarancjami dwóch pojedynków o tymczasowe mistrzostwo świata, w tym jednego polsko-polskiego!
W kategorii junior ciężkiej, zgodnie z ustaleniami panelu rankingowego World Boxing Council, o tytuł Interim zaboksują Michał Cieślak (27-2, 21 KO) i Argentyńczyk Yamil Alberto Peralta (17-1-1, 9 KO).
Jeszcze ciekawiej dla polskich kibiców ułożyła się sytuacja w dywizji bridger, gdzie naprzeciw siebie w boju o tymczasowe mistrzowskie trofeum staną Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (65-4-1, 44 KO) i Adam Balski (20-2, 12 KO).
Z ustaleń podjętych podczas dzisiejszego dnia konwencji zadowoleni powinni być także Fiodor Czerkszyn (25-1, 15 KO) i Ihosvany Garcia (14-0, 10 KO), którzy w swoich wagach - odpowiednio średniej i super średniej - zajmą miejsca w czołowych dziesiątkach wśród challangerów.
Trzy polskie nazwiska znalazły się w najnowszym rankingu federacji IBF. Najwyżej klasyfikowany jest Michał Cieślak, który utrzymał trzecie miejsce w rankingu wagi junior ciężkiej.
Czwartą pozycję w tej samej kategorii wagowej zajmuje Mateusz Masternak, który w listopadzie wygrał na punkty z Floydem Massonem i odniósł drugie tegoroczne zwycięstwo. Druga pozycja w rankingu IBF cały czas pozostaje nieobsadzona.
Na trzynaste miejsce w rankingu wagi średniej awansował Fiodor Czerkaszyn, który w tym roku stoczył trzy zwycięskie walki, a niedawno na gali w Zakopanem wygrał na punkty z Argentyńczykiem Sebastianem Papeschim.
W niedzielę rozpoczęła się tegoroczna konwencja federacji WBC. W tym roku zjazd World Boxing Council, podczas którego zapadają najważniejsze decyzje dotyczące miejsc rankingowych oraz wyznaczenia obowiązkowych pretendentów do mistrzowskich pasów, odbywa się w Hamburgu.
Tradycyjnie w mocnym składzie na wydarzenie organizowane przez WBC udała sie największa polska grupa bokserska KnockOut Promotions. W Niemczech obecni są Andrzej Wasilewski, Jacek Szelągowski, dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk, były mistrz Europy Michał Cieślak, Adam Balski i Fiodor Czerkaszyn.
Polska grupa będzie zabiegać, aby stworzyć jak najlepsze warunki na duże sportowe szanse dla polskich pięściarzy w najbliższych miesiącach. Adam Balski zajmuje pierwsze miejsce w rankingu WBC wagi bridger, gdzie mistrzowski pas posiada Kevin Lerena. Pięściarz z Kalisza jest o krok od mistrzowskiego pojedynku lub oficjalnego eliminatora do tytułu mistrza świata.
Wysokie trzecie miejsce w rankingu wagi junior ciężkiej zajmuje z kolei Michał Cieślak. Czempionem kategorii cruiser jest Noel Mikaelian, który z uwagi na spór sądowy z promotorem Donem Kingiem, nie wróci zbyt szybko na ring. O tymczasowy pas w tej dywizji w sobotę bezskutecznie rywalizowali dwaj najwyżej notowani zawodnicy rankingu: Ryan Rozicki i Yamil Peralta. Ich pojedynek zakończył się remisem, a Rozicki w teorii utrzymał pozycję obowiązkowego pretendenta do walki z Mikaelianem.
Krzysztof Włodarczyk zapowiedział, że podczas konwencji WBC wróci temat jego walki z Grigorijem Drozdem. Polak oficjalnie przegrał pojedynek, w którym stracił tytuł mistrza świata, jednak Drozda przyłapano na stosowaniu niedozwolonych środków dopingujących i zawieszono. Szczegóły sprawy ujawniono z dużym opóźnieniem, a polski obóz ma prawo domagać się w tej sprawie wyjaśnień od organizacji, która nadzorowała przebieg walki.
Fiodor Czerkaszyn w ostatnim występie zdobył pas WBC International wagi średniej, gdzie mistrzem świata jest Carlos Adames. Jego nadzieje związane są z jak najwyższym miejscem w rankingu i zbliżeniem się do mistrzowskiej szansy w perspektywie najbliższych kilku zawodowych walk.
Michał Cieślak utrzymał pierwszą pozycję wśród challengerów kategorii junior ciężkiej w zaktualizowanych rankingach federacji WBO.
Drugie miejsce w tej samej wadze stracił natomiast Krzysztof Włodarczyk, który spadł o cztery oczka. Dziesiąty w tym samym przedziale wagowym jest Mateusz Masternak. Na czwartą pozycję w dywizji średniej awansował Fiodor Czerkaszyn.
Michał Cieślak utrzymał na pierwsze miejsce w rankingu wagi junior ciężkiej federacji WBO. Drugą pozycję w tym samym przedziale wagowym zajmuje dwukrotny mistrz świata Krzysztof Włodarczyk, który w tym roku stoczył jeden zawodowy pojedynek.
Mistrzowski pas World Boxing Organization w dywizji cruiser należy od soboty do Gilberto Ramireza. Jedenaste miejsce w rankingu WBO w kategorii junior ciężkiej zachował Mateusz Masternak, który podczas gali KBN 37 we Wrocławiu wygrał na punkty z Floydem Massonem.
Siódme miejsce w rankingu wagi średniej zachował Fiodor Czerkaszyn, który kilka tygodni temu na gali KBN organizowanej w Zakopanem wygrał na punkty z Sebastianem Papeschim.
Podczas czwartkowego panelu rankingowego na trwającej w Portoryko konwencji federacji WBO promotorzy Michała Cieślaka (27-2, 21 KO) złożyli wniosek o przyznanie polskiemu pięściarzowi statusu obowiązkowego pretendenta do mistrzowskiego pasa w kategorii junior ciężkiej.
Reprezentujący stajnię KnockOut Promotions Cieślak jest aktualnie liderem rankingu challengerów w limicie wagowym do 90,7 kg, jednak to nie wystarczy, by zobligować czempiona do walki z Polakiem.
Gdyby petycja biało-czerwonej ekipy została rozpatrzona pozytywnie, Cieślak mógłby dostać szansę zaboksowania o tytuł ze zwycięzcą listopadowego starcia Chris Billam-Smith (20-1, 13 KO) - Gilberto Ramirez (46-1, 30 KO). Co ważne stawką tej potyczki będzie nie tylko pas federacji WBO ale także tytuł organizacji WBA, więc i Cieślak mógłby ewentualnie zawalczyć o dwa trofea mistrzowskie.