Lawrence Okolie (20-1, 15 KO) znokautował w pierwszej rundzie Łukasza Różańskiego (15-1, 14 KO) w walce wieczoru gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie. Brytyjczyk odebrał Polakowi tytuł mistrza świata WBC wagi bridger.
Rzeszowianin padał na deski trzykrotnie przed przerwaniem pojedynku. Pierwszy raz Różański znalazł się na macie po kontrującym ciosie z prawej ręki. Polak próbował zaatakować, ale został wyprzedzony i ciężko wylądował na macie.
Drugi nokdaun był wynikiem kumulacji ciosów oraz prawdopodobnie wciąż odczuwanych skutków pierwszych desek. Różański został zepchnięty do głębokiej defensywy. Okolie nie odpuszczał, atakował seriami i trafiał z obu rąk. Polak padł na deski po raz trzeci i chociaż nie dał się wyliczyć, to nie został dopuszczony do dalszej rywalizacji.
Okolie został w ten sposób mistrzem świata w drugiej kategorii wagowej. Brytyjczyk wcześniej dzierżył mistrzowski tytuł w dywizji junior ciężkiej.
Dziękujemy Totalizatorowi Sportowemu czyli Partnerowi wydarzenia KBN35 za współpracę i promocję polskiego boksu zawodowego.
Rok temu znokautował Babicia, dziś na drodze do obrony mistrzowskiego pasa stanie mu Lawrence Okolie. Łukasz Różański broni w Rzeszowie pasa mistrza świata federacji WBC w kat. bridger (101,6 kg). Po wczorajszej ceremonii ważenia pokazał jak duże jest jego dodatkowe – rodzinne wsparcie. Na rękach trzymał również swojego syna – Stanisława - który urodził się 7 kwietnia tego roku.
Wygląda na to, że Różański jeszcze nie walczył z tak mocnym i utytułowanym rywalem. Okolie to mistrz świata federacji WBO (waga junior ciężka). Tytuł ten zdobył 2021 kosztem Krzysztofa Głowackiego. Brytyjczyk potrafił również obronić ten tytuł, wygrywając z Dilanem Prasoviciem z Czarnogóry, a później z Michałem Cieślakiem. Pierwsze dwie walki wygrywał nokautami, z Cieślakiem wygrał na punkty. Okolie (19-1-0) ma na swoim koncie zwycięstwa z innymi polskimi pięściarzami. W przeszłości wygrywał z Nikodemem Jeżewskim oraz Łukaszem Rusiewiczem. Na igrzyskach w Rio de Janeiro pokonał Igora Jakubowskiego. Podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami w Rzeszowskich Piwnicach Okolie nie ukrywał, że przyjechał do Rzeszowa żeby wygrać.
– Zobaczymy czy będziemy boksować czy będziemy się ściskać. Robiłem sporo sparingów z klinczem, ale mam nadzieję, że sędziowie będą patrzeć na to trochę inaczej, że nie będą pozwalać na dewastowanie boksu – mówi Różański.
– Sporo sił traci się właśnie w tych klinczach, w tym wyrywaniu, w tej walce bliskiej. Więc robiłem w przygotowaniach wszystko właśnie pod kątem takim, żeby wygrać tę walkę – zaznacza Polak.
Będzie to wyjątkowa walka dla trenera Krzysztofa Przepióry, który w piątek po raz pierwszy spełni się w roli pierwszego szkoleniowca Łukasza w oficjalnej walce.
– Okolie to, wydaje mi się, najbardziej wymagający przeciwnik jego do tej pory, Łukasza. Ale jestem spokojny, będzie wszystko dobrze – powiedział Krzysztof Przepiióra, szkoleniowiec Łukasza.
- Nie chcę dyskredytować rywali, których pokonał Łukasz Różański. Ale gdy patrzę na te nazwiska, to myślę, że też bym z nimi wszystkimi wygrał. Różański nigdy nie doświadczył tego, co potrafię zrobić w ringu - mówi Lawrence Okolie przed pojedynkiem o mistrzostwo świata WBC wagi bridger (101,6 kg), który w piątek odbędzie się w Rzeszowie.
Większość zainteresowanych walką w Rzeszowie spodziewa się, że Różański ruszy na pana ostro – tak jak na Babicia czy wcześniej na Artura Szpilkę. Lawrence Okolie: Nie chcę dyskredytować rywali, których pokonał Różański. Ale gdy patrzę na te nazwiska, to myślę, że też bym z nimi wszystkimi wygrał. Choć może nie w pierwszej rundzie. Myślę, że Łukasz nigdy nie zderzył się w ringu z kimś, kogo stać na taki boks jak mój. Nie sądzę też, że Różański zdoła nacierać tak jak w innych walkach, ponieważ ja odpowiadam na ciosy. To będzie ciekawe. Dla mnie to nie kwestia przetrwania początku pojedynku, ale umiejętności bokserskich. Nie daję się czysto trafiać. Dobra, w ostatniej walce Chris parę razy mnie uderzył, ale on mnie znał. Przesparowaliśmy setki rund. A Różański nigdy nie doświadczył tego, co potrafię zrobić w ringu.
Pokonał pan już choćby Krzysztofa Głowackiego i Michała Cieślaka, a osiem lat temu podczas igrzysk w Rio de Janeiro – Igora Jakubowskiego. Najtrudniejsza była walka z Cieślakiem, ponieważ był bardzo twardy. Zazwyczaj w pierwszej połowie walki ranię przeciwnika, a druga faza jest już dla mnie prosta. Tutaj było inaczej. Choć na początku go zraniłem, Cieślak się odradzał. Był silny, zdrowy i ciągle wierzył.
W boksie zarobił pan tyle kasy, że stać pana na Dubaj? (zanosi się od śmiechu) Przepraszam, muszę się uspokoić... Jasne, przez parę lat byłem mistrzem świata i nieźle mi się powodziło. Ale nie chciałem czekać do zakończenia kariery w wieku 40 lat i postanowiłem wcześniej rozkręcić jakieś biznesy. To mnie kręci. W Dubaju mam restauracje i supermarkety. Musiałem oczywiście zaufać paru ludziom. Gdy jestem na obozie treningowym, to na pilnowanie interesów przy komputerze przeznaczam godzinę, maksymalnie dwie dziennie.
Telewizja Polska pokaże na żywo dzisiejszą galę KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie. Transmisja w TVP Sport rozpocznie się o godz. 19.30, zaś w TVP o godz. 22.45.
Walką wieczoru będzie pojedynek o mistrzostwo świata WBC wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO) i byłym czempionem kategorii junior ciężkiej Lawrencem Okoliem (19-1, 14 KO). Pięściarze wyjdą do ringu o godz. 23.00.
Wydarzenie skomentują Janusz Pindera i Piotr Jagiełło. Telewizyjne studio poprowadzi Sylwia Dekiert, a jej gośćmi będą Mateusz Masternak i Maciej Miszkiń. Transmisja będzie także bezpłatnie dostępna w tvpsport.pl.
Joe Gallagher nie ukrywa, że Lawrence Okolie (19-1, 14 KO) będzie chciał wygrać przez nokaut z Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO) w pojedynku o mistrzostwo świata WBC wagi bridger. Walka będzie główną atrakcją dzisiejszej gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie.