Łukasz Różański (15-0, 14 KO) i Lawrence Okolie (19-1, 14 KO) zmieścili się w limicie wagi bridger podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie. Stawką pojedynku będzie należący do Polaka tytuł mistrza świata federacji WBC.
Polak wniósł na 101 kg, zaś Brytyjczyk 101,4 kg kg. Różański będzie po raz pierwszy bronił wywalczonego w ubiegłym roku tytułu mistrza świata World Boxing Council. Okolie wcześniej był mistrzem świata w kategorii junior ciężkiej.
Transmisja gali o godz. 19.30 w TVP Sport oraz od godz. 22.45 w TVP 1. Transmisja będzie także bezpłatnie dostępna na tvpsport.pl. Bilety na KBN 35 są jeszcze dostępne na ebilet.pl.
Wyniki ważenia przed galą KBN 35 w Rzeszowie: Łukasz Różański (101 kg) - Lawrence Okolie (101,4 kg) Fiodor Czerkaszyn (74,5 kg) - Jorge Cota (73,5 kg) Jan Czerklewicz (78,4 kg) - Pablo Valenzuela (79,2 kg) Ihosvany Garcia (79 kg) - Łukasz Pławecki (79,3 kg) Kamil Ślendak (91,6 kg) - Daniel Płonka (91,3 kg) Tobasz Zarzeczny (77 kg) - Daniel Przewieślik (76,5 kg)
Polski boks zawodowy może w tej chwili poszczycić się jedynym mistrzem świata w osobie Łukasza Różańskiego, który już w najbliższy piątek w "swoim" Rzeszowie stoczy pierwszy pojedynek w obronie tytułu mistrza świata WBC w kategorii bridger. 38-letniego rodaka ani grzeje ani ziębi, że za faworyta po raz kolejny uchodzi jego rywal, tym razem Lawrence Okolie, przy czym Brytyjczyk to "na papierze" naprawdę kawał wyzwania. Dysponujący świetnymi warunkami przeciwnik odgraża się, że zniszczy naszego asa.
Dlaczego Łukasz Różański w pierwszej, dobrowolnej obronie mistrzowskiego trofeum, skrzyżuje rękawice z tak wymagającym przeciwnikiem, jak Lawrence Okolie (19-1, 14 KO)? Przecież mógł wybrać pięściarza, który z dużo większą dozą prawdopodobieństwa może pozwolić mu przedłużyć swoje panowanie na szczycie młodej kategorii bridger, która powstała pomiędzy dywizjami junior ciężką, a ciężką.
- Odpowiem ci bardzo szczerze: owszem, były jakieś rozmyślenia w którą pójść stronę, ale po długich negocjacjach z promotorem stwierdziłem, że po prostu kibicom należą się wielkie emocje. Stąd taka walka. A w tym wszystkim ja sam chciałem mieć naprzeciwko siebie duże nazwisko. Miałem sporo dostępnych nazwisk z czołowej "15" i myślę, że jest tam kilku zawodników, którzy chętnie przyjechaliby do Rzeszowa i byliby dla mnie mniejszym zagrożeniem, ale wychodzę z innego założenia. Ja już nie mam czasu na to, żeby czekać, czekać, czekać... I myśleć o czymś tam... Nie spadłem z księżyca, wiem że lata mi lecą i chcę dużych wyzwań. A Okolie to dla mnie wyzwanie i motywacja do treningów. I uważam, że kibice będą mieli sporo frajdy - wyłożył karty na stół pięściarz z Czarnej Sędziszowskiej, którego bokserskim domem jest Rzeszów.
Tym razem atmosfera będzie jeszcze bardziej elektryzująca, bo Różański z Okoliem skrzyżują rękawice na Podpromiu, w największej hali w mieście, zapewne wypełnionej kibicami do ostatniego miejsca. 31-letni "The Sauce" to jednak kawał pięściarza, o czym dotąd przekonali się wszyscy Polacy, którzy decydowali się stanąć z nim w szranki. Włącznie z silnym jak tur Michałem Cieślakiem, czy byłym mistrzem świata kat. cruiser Krzysztofem "Główką" Głowackim.
Okolie z jednej strony okazuje szacunek Różańskiemu należny mistrzowi, ale z drugiej uważa, że Polak jeszcze nie boksował w jego "lidze mocy", zapowiadając że zamierza zadać mu poważne obrażenia. W rozmowie z portalem ringpolska.pl Brytyjczyk ostrzegł, że ma zamiar konkretnie "przejechać" się po starszym o siedem lat przeciwniku, odbierając mu pas WBC.
W piątek Łukasz Różański - w pojedynku z Brytyjczykiem Lawrencem Okolie - będzie bronił pasa mistrza świata. Zanim zmierzą się w ringu - spotykają się na konferencjach i treningu medialnym.
13 miesięcy temu Łukasz Różański w Rzeszowie wywalczył pas mistrza świata federacji WBC w kategorii bridger. W piątek będzie go bronił ponownie w Rzeszowie. Tym razem na jego drodze stanął o 7 lat młodszy 31-letni Brytyjczyk Lawrence Okolie. Spojrzeli sobie w oczy podczas konferencji w Podziemnej Trasie Turystycznej. Rywal jest wyższy i ma większy zasięg ramion. Różański na to ma być gotowy.
- Przygotowania były dosyć długie, zrobiłem co w mojej mocy. Trochę brudnego boksu w przygotowaniach też było, zobaczymy, jak będzie w piątek, czy będziemy boksować, czy będziemy się ściskać.
Różański w zawodowym ringu jest niepokonany. Na 15 walk - 14 wygrał przed czasem. Okolie na 20 - przegrał raz - w maju ubiegłego roku i stracił tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBO. W karierze mierzył się z pięcioma Polakami i wszystkich pokonał.
- Myślę, że presja jest po stronie Okoliego. Jest po przegranej, zmienia kategorię wagową i walczy na wyjeździe - zapowiada Krzysztof Przepióra, trener Łukasza Różańskiego. Rzeszów będzie gospodarzem pojedynku o pas mistrz świata. Organizatorzy liczą na pełną halę.
- Cieszymy się, że po raz kolejny możemy zaprosić rzeszowian i wszystkich gości spoza naszego miasta i regionu na wielką walkę - mówi Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.
Jutro na gali w Rzeszowie Fiodor Czerkaszyn (23-1, 14 KO) zmierzy się z doświadczonym Meksykaninem Jorge Cota (31-6, 28 KO). Główną atrakcją imprezy będzie pojedynek o pas WBC kategorii bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO) i Lawrencem Okolie (19-1, 14 KO). Transmisja w TVP Sport.
- Łukasz jest mistrzem świata, przez długi czas radził sobie bardzo dobrze, wiec będzie pewny siebie. Muszę mu to wszystko odebrać - mówi Lawrence Okolie, który już w piątek zmierzy się z mistrzem świata WBC wagi bridger Łukaszem Różańskim w walce wieczoru gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie.
Podczas konferencji prasowej wspomniałeś, że Łukasz jest bardzo agresywnym bokserem. Lubi atakować. Twoje dwie ostatnie walki toczyły się w pełnym dystansie. Co Twoim zdaniem jest kluczem, aby ta walka odbyła się na Twoich warunkach, a nie na warunkach Łukasza? Lawrence Okolie: Myślę, że najważniejsze jest to, że mam bardzo dobrą kondycję. Mogę zrobić 12 rund każdego dnia. Ale po drugie jestem też bardzo niebezpieczny. Jeśli spojrzysz na polskich zawodników, z którymi boksowałem, i zobaczysz, co robię, kiedy naprawdę skupiam się na ciosach. Myślę, że teraz z nową wagą, czuję się niesamowicie na siłowni. Uderzam bardzo, bardzo mocno. Myślę więc, że muszę zdobyć szacunek na ringu. Wiesz, zdecydowanie umiem się ruszać, boksować i robić te wszystkie rzeczy. Robiłem to przez lata. Ale czuję, że przy kimś takim jak Łukasz trzeba sprawić, żeby to poczuł.
A porozmawiajmy o tym innym podejściu, bo wcześniej broniłeś swojej korony, swojego pasa, prawda? Tym razem powiedzmy, będziesz na ziemi przeciwnika. I nie twierdzę, że widzowie będą wrogo nastawieni. Po prostu walczysz w rodzinnym mieście Łukasza. Czy różni się to czymś od walki przed własną publicznością? Nie, właściwie to wolę to. Wiesz, to "odbiera" mi wszystkich przyjaciół i inne rzeczy, które się pojawiają. Nie skupiam się na tym. Jestem tu tylko po to, żeby wykonać pracę, bardzo ważną sprawę. Więc zobaczymy. Boksowałem na całym świecie, oczywiście, także amatorsko. A tutaj po prostu mam wrażenie, że to kolejna walka. Wiesz, po prostu kolejny obóz treningowy za nami, kolejna konferencja prasowa, kolejny wywiad. A potem może zrobimy publiczny trening, na pewno ważenie. Potem walczymy. Robiłem to 20 razy jako profesjonalista. Jestem w tym momencie bardzo doświadczony. Więc nic z tego nie jest tak naprawdę "wielką sprawą".
I na koniec chciałbym Cię zapytać o następującą rzecz. Twoje przewidywania na temat tej walki, jak ona będzie wyglądać, jak według Ciebie będzie wyglądać? Myślę, że Łukasz może zacząć agresywnie. Na początku zamierzam trochę poboksować, a potem zacznę szukać mocnych uderzeń. Dlatego sądzę, że walka zakończy się przed czasem, może w połowie walki. Ok. 5-6 rundy. Łukasz jest mistrzem świata, przez długi czas radził sobie bardzo dobrze, wiec będzie pewny siebie. Muszę mu to wszystko odebrać. A zanim dojdziemy do "środkowych rund" wszystko, o czym mówię stanie się widoczne.
Łukasz Różański (15-0, 14 KO) jest dobrej myśli przed piątkową walką o pas WBC kategorii bridger z Lawrencem Okolie (19-1, 14 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali KnockOut Boxing Night 35. Transmisja w TVP Sport.
Łukasz Różański (15-0, 14 KO) wziął udział w otwartym treningu przed walką w obronie tytułu mistrza świata WBC wagi bridger z Lawrencem Okoliem (19-1, 14 KO). Pięściarze jutro spotkają się ponownie twarzą w twarz podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed piątkową galą KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie.
W bojowym nastroju Lawrence Okolie (19-1, 14 KO) przyjechał do Rzeszowa, gdzie w walce wieczoru piątkowej gali KnockOut Boxing Night 35 zmierzy się z Łukaszem Różańskim (15-0, 14 KO). Stawką pojedynku będzie należący do Polaka tytuł mistrza świata WBC wagi bridger.
- Nokaut w tej walce jest nieunikniony. Różański zawsze idzie do przodu, więc spodziewam się tego samego w tym pojedynku. Po raz pierwszy jednak będzie otrzymywał ciosy kontrujące od zawodnika mojej klasy. Zobaczymy ile będzie w stanie ustać takich uderzeń - zapowiada Brytyjczyk.
- Wiem, że w tej walce nikt niczego nie da mi za darmo. Wszystko będę musiał sobie wywalczyć i z takim nastawieniem wyjdę do ringu. Będę musiał dominować od pierwszej rundy - dodaje były czempion wagi junior ciężkiej.
W czwartek pięściarze zademonstrują swoją formę podczas otwartych treningów w rzeszowskim Millenium Hall. Wydarzenie, w którym wezmą udział obaj bohaterowie walki wieczoru, a także zawodnicy z undercardu, jest otwarte dla kibiców.
Podczas KBN 35 kibice zobaczą także m.in. walki Fiodora Czerykaszyna z mocno bijącym Meksykaninem Jorge Cotą, Jana Czerklewicza z Pablo Valenzuelą czy Łukasza Pławeckiego z mieszkającym w Polsce Kubańczykiem Ihosvanym Garcią. Bilety na sobotnią galę wciąż są dostępne w serwisie ebilet.pl.
Łukasz Różański (15-0, 14 KO) jest bardzo pewny siebie na ostatniej prostej przed piątkową walką z Lawrence'em Okolie'em (19-1, 14 KO) w obronie pasa mistrzowskiego WBC w wadze bridger. – Nie wiem kto będzie sędziował, ale mam nadzieję, że nie pozwoli Okoliemu na brudne sztuczki – powiedział pięściarz z Rzeszowa w rozmowie z tvpsport.pl. Transmisja gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie w piątek 24 maja w TVP Sport i TVP 1.
We wtorek po raz kolejny spotkałeś się z Okolie'em oko w oko. Uważasz, że w trakcie takich spotkań można wypracować jakąś przewagę psychologiczną? Łukasz Różański, mistrz świata WBC wagi bridger: Nie sądzę. Mnie to nie rajcuje. W środę Okolie dłużej patrzył mi w oczy, ale dla mnie to nie ma żadnego znaczenia. W końcu to nie jest nasze pierwsze spotkanie. Co chwilę te face to face... Jakby jedno zorganizowali, to może by zrobiło to na mnie wrażenie, ale teraz to już nawet nie chce mi się patrzeć w jego oczy.
Znasz skład sędziowski? Nie znam, ale mam nadzieję, że będą normalnie sędziować i będą pozwalać boksować (sędzią ringowym będzie doświadczony 67-letni Belg Daniel Van de Wiele, który sędziował wiele walk o mistrzostwo świata. Często był ringowym w walkach Polaków, m.in. w słynnym pojedynku Krzysztofa Włodarczyka z Rachimem Czakijewem – red.). Jakby znowu był taki pojedynek, jaki preferuje rywal, to może od razu lepiej zacznijmy od grapplingu?
Były rywal Okoliego Krzysztof Głowacki powiedział w rozmowie z tvpsport.pl, że porażka w ostatniej walce może odebrać Brytyjczykowi dużo pewności siebie i to jest coś, co możesz wykorzystać. Zgadzasz się? Może mu zabrać tej pewności siebie, ale może być też zupełnie odwrotnie, bo będzie chciał udowodnić tym, którzy go skreślili. Niewykluczone jednak, że może być tak jak przewiduje Krzysiek, że to będzie problem dla Okoliego. Ale ja w ogóle o tym nie myślę. Nastawiam się nawet na to, że Okolie może ruszyć agresywnie w pierwszych rundach, żeby mnie troszkę ostudzić.
Czyli masz kilka planów taktycznych na ten pojedynek? Tak, mam kilka wariantów. Chcę być gotowy na wszystko.
Już w najbliższy piątek w Rzeszowie odbędzie się wyczekiwana gala KnockOut Boxing Night 35. Będzie to największe sportowe wydarzenie roku w polskim boksie zawodowym. Gala organizowana w stolicy Podkarpacia z pewnością przyciągnie uwagę kibiców sportów walki z całego kraju, gdyż stawką walki wieczoru będzie tytuł mistrza świata federacji WBC. Takie wydarzenie to niewątpliwy sukces organizacyjny Rzeszowa i dowód na jego rosnące znaczenie na sportowej mapie Polski.
- Jesteśmy zaszczyceni mogąc ponownie współpracować z miastem Rzeszów przy organizacji tak prestiżowej gali. To miasto, które zawsze wspierało sportowców i miało na celu rozwój różnych dyscyplin sportowych - zaznacza Andrzej Wasilewski, prezes KnockOut Promotions.
W walce wieczoru gali KBN 35 zmierzą się Łukasz Różański oraz Anglik Lawrence Okolie. Rzeszowianin przystąpi do pierwszej obrony wywalczonego w ubiegłym roku tytułu mistrza świata WBC w wadze bridger, zaś Brytyjczyk jest byłym mistrzem świata wagi junior ciężkiej i staje przed szansą na wywalczenie mistrzowskiego pasa w drugiej dywizji. To najlepsze sportowe zestawienie na polskich ringach od długiego czasu.
Rzeszów od lat jest znany z osiągnięć w wielu dyscyplinach sportowych. Sukcesy odnoszą nasze drużyny siatkarskie, które regularnie starają się walczyć o najwyższe laury. W przeszłości również miejscowi żużlowcy zdobywali medale na arenie krajowej. Teraz nadszedł czas, aby także zawodnicy sportów walki mogli pokazać się na największej scenie.
Organizacja gali boksu zawodowego w hali Podpromie to dowód na to, że Rzeszów potrafi przyciągnąć wydarzenia sportowe na najwyższym światowym poziomie. To także wspaniała okazja do promowania sportu wśród młodzieży i integracji społeczności lokalnej. Nie ma wątpliwości, że takie wydarzenia inspirują młodych ludzi do aktywności fizycznej i dążenia do swoich marzeń.
- Boks to dyscyplina, która wymaga nie tylko siły fizycznej, ale i ogromnej determinacji oraz ducha walki. Jesteśmy dumni, że możemy przyczynić się do promocji tej dyscypliny w Rzeszowie i całej Polsce - dodaje Andrzej Wasilewski.
Rzeszów, jako miasto dynamicznie rozwijające się i stawiające na sport, jest idealnym miejscem do organizacji tak prestiżowych wydarzeń. Mieszkańcy mogą być dumni, że mogą gościć zawodników walczących o tytuł mistrza świata i przeżywać razem z nimi ich emocje i triumfy. Grupa KnockOut Promotions, która organizuje to wydarzenie z brytyjską stajnią Boxxer, zaprasza wszystkich miłośników sportu do wzięcia udziału w tym wyjątkowej gali. Bilety już dostępne w serwisie ebilet.pl, a cała karta walk zapowiada się niezwykle atrakcyjnie. Pojedynki, które zobaczymy, na pewno dostarczą niezapomnianych emocji i sportowych wrażeń.
Mamy nadzieję, że gala boksu zawodowego w Rzeszowie stanie się stałym punktem w kalendarzu wydarzeń sportowych miasta i przyczyni się do dalszego rozwoju sportów walki w regionie. To wyjątkowa okazja, by na własne oczy zobaczyć najlepszych zawodników i przeżywać razem z nimi ich triumfy. Poza walką wieczoru, kibice zobaczą w akcji także m.in. notowanego w czołówce światowych rankingów wagi średniej Fiodora Czerkaszyna, ambitnego Jana Czerklewicza, wielokrotnego mistrza świata w kickboxingu Łukasza Pławeckiego czy też niepokonanego Kubańczyka Ihosvanego Garcię.