Krzysztof Włodarczyk (66-4-1, 45 KO) po raz kolejny zapisał się w historii polskiego boksu. Wygrywając z Adamem Balskim podczas niedzielnej gali KnockOut Boxing Night w Kaliszu, "Diablo" został najstarszym mistrzem świata w historii polskiego boksu zawodowego.
Jednocześnie Włodarczyk w wieku 43 lat jest też najstarszym Polakiem, który kiedykolwiek wygrał walkę o tytuł. Wcześniej rekordzistą pod tym względem był Łukasz Różański, który w momencie swojej jedynej wygranej w pojedynku o pas miał 37 lat.
Warto dodać, że do Włodarczyka należy także inny rekord - jest najmłodszym polskim pięściarzem, który kiedykolwiek wywalczył tytuł zawodowego mistrza świata. Kiedy w 2006 roku pokonał Steve'a Cunninghama w pojedynku o pas IBF wagi junior ciężkiej miał 25 lat.
Krzysztof Włodarczyk (66-4-1, 45 KO) wygrał przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie z Adamem Balskim (20-3, 12 KO) w walce wieczoru gali KnockOut Boxing Night 39 w Kaliszu. "Diablo" zdobył w ten sposób tymczasowy tytuł mistrza świata WBC wagi bridger.
W walkę lepiej wszedł Balski, który punktował ciosami z dystansu i nie pozwalał Włodarczykowi na rozwinięcie skrzydeł. "Diablo" miał swój pierwszy dobry moment w drugiej rundzie, jednak w pierwszej połowie rywalizacji ciężko było mu dogonić ruchliwego rywala.
W piątym starciu Włodarczyk był liczony po lewym sierpowym. Chwilę wcześniej pięściarze zderzyli się głowami, co spowodowało rozcięcie na lewego łuku brwiowego Balskiego.
Włodarczyk wrócił do gry w ósmym starciu, w którym najpierw trafił lewym sierpowym przy linach, a następnie ponowił atak i zmusił Balskiego do wizyty na deskach. Od tego momentu pewność siebie "Diablo" wzrosła i były czempion kategorii junior ciężkiej polował na zwycięstwo przed czasem.
Koniec rywalizacji nastąpił w dziesiątym starciu, kiedy zmęczony Balski został trafiony lewym sierpowym. Kaliszanin ciężko padł na deski i nie został dopuszczony przez sędziego ringowego do dalszej rywalizacji. Włodarczyk zdobywał w ten sposób tytuł mistrza świata w drugiej kategorii wagowej. Wcześniej tylko Tomasz Adamek i Dariusz Michalczewski zdobywali mistrzowskie pasy w dwóch wagach.
TVP Sport pokaże na żywo niedzielną galę KnockOut Boxing Night 39 w Kaliszu. Główną atrakcją gali organizowanej w Kalisz Arenie będzie walka o tymczasowe mistrzostwo świata WBC wagi bridger pomiędzy dwukrotnym mistrzem świata Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem i kaliszaninem Adamem Balskim. Po raz pierwszy w historii dwóch polskich zawodników zaboksuje o zawodowe mistrzostwo świata.
Transmisja w TVP Sport rozpocznie się godz. 20.30. Zakontraktowana na dwanaście rund walka wieczoru ma rozpocząć się ok. godz. 22.30. Galę będzie można także bezpłatnie obejrzeć online na stronie sport.tvp.pl.
Wydarzenie skomentują Janusz Pindera i Piotr Jagiełło. Kibice w Kaliszu zobaczą również m.in. powrót na ring niepokonanego na zawodowych ringach Miłosza Grabowskiego. Boksujący w kategorii super średniej kaliszanin po raz drugi w swojej karierze wystąpi przed swoją publicznością. Podczas gali KBN 39 wystąpią także m.in. Michał Soczyński, który skrzyżuje rękawice z Cristianem Lopezem oraz Mateusz Bereźnicki, który zmierzy się z Dariuszem Skopem.
Boksuje już ponad ćwierć wieku, jest dwukrotnym mistrzem świata w boksie zawodowym, a w niedzielę ma szansę wywalczyć trzeci tytuł w karierze. Trzeci na przestrzeni... 19 lat. Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (65-4-1, 44 KO) już dawno zapewnił sobie miejsce w panteonie wielkich postaci polskiego pięściarstwa, a w niedzielę może dopisać najpiękniejszą puentę tej historii. Taką byłoby zdobycie tytułu WBC Interim w wadze bridger. Musi "tylko"... oszukać swój wiek, bo faworytem w walce z Adamem Balskim (20-2, 12 KO) nie jest.
Krzysztof Włodarczyk pierwszy tytuł – IBF w wadze junior ciężkiej – wywalczył w 2006 roku. Po roku go stracił, ale w latach 2010-2014 był czempionem federacji WBC, uchodzącej za najbardziej prestiżową w zawodowym boksie. Jego pojedynki z Danny'm Greenem w Australii (w 2011 roku wygrał przez TKO w 11. rundzie), czy z Rachimem Czakijewem w Moskwie (w 2013 roku pokonał mistrza olimpijskiego przez TKO w 8. rundzie) na stałe zapisały się złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu.
I też w Moskwie stracił pas, gdy we wrześniu 2014 roku poleciał na walkę z Grigorijem Drozdem. Z naszprycowanym do granic możliwości Rosjaninem przegrał jednogłośnie na punkty. Choć wszyscy wokół widzieli, że rywal jest – jak to stwierdził Włodarczyk w filmie "Diablo. Prawdziwe oblicze" – "na ostrej bombie". Rosyjska komisja antydopingowa długo ukrywała tę informację. Dopiero po 10 latach – w 2024 roku Drozd został zawieszony, a tamtejsze media informowały, że sprawa dotyczy walki z Włodarczykiem. Drozd w 2015 roku pokonał jeszcze Łukasza Janika, po czym zakończył karierę. Może dlatego, że jako "mistrz" WBC musiał dobrowolnie poddać się wyrywkowym testom?
Szef grupy KnockOut Promotions Andrzej Wasilewski użył tego argumentu w rozmowach z Mauricio Sulaimanem, prezydentem federacji WBC. Jak przyznał promotor w ww. produkcji "trudno było WBC powiedzieć nam: mamy to gdzieś". Nie mieli, bo "Diablo" zawsze był wobec federacji lojalny i wypowiadał się o niej wyłącznie w samych superlatywach. Między innymi stąd walka z Balskim o pas WBC Interim.
Jeśli na przestrzeni 19 lat wywalczy trzeci mistrzowski pas w zawodowym boksie, to będzie ewenement na skalę światową. Warto dodać, że dla "Diablo" to dwudziesta czwarta walka o międzynarodowy tytuł (wliczając pojedynki o mniej prestiżowe "paski"). Dla Balskiego – druga.
Krzysztof Włodarczyk i Adam Balski spotkali się twarzą w twarz po raz ostatni przed niedzielną walką o tymczasowy tytuł mistrza świata WBC wagi bridger. Podczas oficjalnej ceremonii ważenia, obaj pięściarze zmieścili się w limicie kategorii do 101 kilogramów.
Dla "Diablo" będzie to czternasta walka o mistrzostwo świata w zawodowej karierze. Balski o najbardziej prestiżowy tytuł w profesjonalnym boksie zaboksuje po raz pierwszy. Galę pokaże na żywo TVP Sport.