Oleksandr Usyk (24-0, 15 KO) w rozmowie z Boxing King Media oświadczył, że jego "pierwszym wyborem" w kwestii rywala na kolejną walkę byłby Deontay Wilder (44-4-1, 43 KO).
- To interesujący pojedynek. Wilder to były mistrz świata, jest bardzo znany i bardzo silny. To jeden z najlepszych ciężkich ostatnich lat - powiedział czempion WBA, WBC i IBF królewskiej dywizji.
Słowa Ukraińca dla Sky Sports skomentował menadżer "Bronze Bombera" Shelly Finkel: - Usyk jets wielkim czempionem. Mamy już plany na przyszły rok i chcielibyśmy, aby Usyk był ich częścią. Jeśli dostaniemy odpowiednią ofertę, to jesteśmy na taką walkę otwarci.
Oleksandr Usyk (24-0, 15 KO), który ostatnio zrzekł się pasa WBO wagi junior ciężkiej, zasugerował na konwencji federacji WBC, że wkrótce postara się odzyskać brakujące tofeum.
- Wielu ludzi mówi mi, że już nie jestem bezdyskusyjnym mistrzem. OK, to tymczasowe - oświadczył Usyk.
- Ja mam cztery pasy, ale moim ulubionym kolorem zawsze był zielony. Zawsze! - dodał Ukrainiec, nawiążując do barw World Boxing Council.
Oleksandr Usyk, dzierżący w lipcu komplet mistrzowskich tytułów, został zobligowany do obrony z obowiązkowym challengerem WBO. Ponieważ obroną nie był zainteresowany, ostatecznie zrzekł się pasa. Nowym mistrzem World Boxing Organization został Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO).
Federacja WBO oficjalnie poinformowała, że Oleksandr Usyk (24-0, 15 KO) zrzekł się mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej. W konsewencji nowym czempionem został posiadacz tytułu "tymczasowego" Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO).
Usyk niedawno został zobowiązany do obrony z Josephem Parkerem, jednak poprosił o odroczenie pojedynku ze względu na kontuzję pleców. W zaistaniałej sytaucji Parker, będący wówczas mistrzem Interim zdecydował się na walkę z Wardleyem, nieoczekiwanie przegrywając przed czasem.
Usyk póki co nie zdradził swoich planów na przyszłość. Nadal jest mistrzem świata federacji WBA, IBF i WBC.
Derek Chisora uważa Oleksandra Usyka za murowanego faworyta w ewentualnej walce o cztery pasy kategorii cieżkiej z Fabio Wardleyem (20-0-1, 19 KO).
- Usyk znokautuje Wardleya do szóstej rundy! - ocenia "Del Boy", który zdaniem niektórych dał Ukraińcowi najtrudniejszy pojedynek w królewskiej dywizji. - Usyk to bestia! Wardley musiałby być w dużo lepszej formie fizycznej niż teraz. Z Usykiem nie zadziałają umiejętności bokserskie, z nim musisz być w formie.
- Większość rywali Usyka myśli sobie: wyjdę do niego, zrobię to i to... Nie! On cię zmusza do poruszania się, do pracy, do myślenia, odbiera ci energię. Jest w jednym miejscu, za chwilę w innym. Dotyka cię, dotyka, nie czujesz jego siły, zyskujesz pewność siebie, chcesz ruszyć do przodu, a tu nagle bum! Trafia cię mocnym ciosem! - tłumaczy swoje stanowisko Chisora.
Według Franka Warrena do konfrontacji Usyk z Wardleym mogłoby dojść w marcu 2026 roku w Wielkiej Brytanii lub Arabii Saudyjskiej.
Rozpoczęto negocjacje na temat organizacji walki o bezdyskusyjne mistrzostwo świata kategorii ciężkiej pomiędzy Oleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO) i Fabio Wardleyem (20-0-1, 19 KO).
- W tej chwili wygląda to tak, że Usyk musi bronić pasa WBO z Fabio i rozmowy na ten temat trwają - poinformował promotor Brytyjczyka Frank Warren. - Jeśli się nie dogadamy, odbędzie się przetarg. Jego zwycięzca określi miejsce i datę walki i kontrakty zostaną podpisane.
- Pan Usyk będzie miał wybór - podpisze kontrakt i wtedy mamy walkę albo nie podpisze i wówczas Fabio [bez walki] zostanie mistrzem i zaboksuje z kimś innym - dodał szef promujacej Wyspiarza grupy Queensberry Promotions, który wcześniej sugerował, że pojedynek Usyk - Wardley mógłby się odbyć w marcu w Wielkiej Brytanii lub Arabii Saudyjskiej.
Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO) głęboko wierzy, że choć w ewentualnej walce o cztery pasy wagi ciężkiej z Oleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO) nie będzie faworytem, to jest w stanie po raz kolejny w karierze sprawić sensację.
- To jest waga ciężka - przkonywał w rozmowie z Arielem Helwanim tymczasowy czempion federacji WBA i WBO. - Myślę, że już udowodniłem, że póki stoję na nogach i oddycham, jestem zagrożeniem dla każdego, czy to Ołeksandra Usyka, czy kogokolwiek innego. Boks to niebezpieczna gra!
- Uysk to talent pokoleniowy, ale nie jest nie do pokonania. Ma swoje wady. Nie zrozumcie mnie źle - on są niezwykle trudne do wykorzystania, ale są! - dodał Warldey.
Według Franka Warrena do starcia Usyka z Wardleyem mogłoby dojść w marcu 2026 roku. Wyspiarz, pokonując w sobotę Josepha Parkera, został obowiązkowym pretendetem dla Ukraińca z ramienia federacji WBO.
