Jak podaje Anson Wainwright z The Ring, 16 grudnia na gali w Wielkiej Brytanii dojść ma do walki o pas WBO wagi junior ciężkiej pomiędzy Chrisem Bilamem-Smith (18-1, 12 KO) i Mateuszem Masternakiem (47-5, 31 KO).
Promotorzy pięściarzy na razie wiadomości nie potwierdzają, ale z informacji, do których dotarła redakcja ringpolska, wynika, że kontakty na pojedynek podpisane zostały już jakiś czas temu.
Obóz Okolie w kontekście pierwszej obrony tytułu rozważał jeszcze rewanż z Lawrencem Okoliem, ale prawdopodobnie ostatecznie wybierze jednak "Mastera".
Jak nieoficjalnie dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, 9 lub 16 grudnia w Wielkiej Brytanii ma dojść do walki o pas WBO kategorii junior ciężkiej pomiędzy Mateuszem Masternakiem (47-5, 31 KO) i Chrisem Billamem-Smithem (18-1, 12 KO). Masternak i promująca go grupa KnockOut Promotions na razie tych informacji nie potwierdzają.
W środowisku bokserskim od dłuższego czasu mówi się, że kontrakty na pojedynek zostały już podpisane, jednak póki co strona brytyjska starcia oficjalnie nie anonsuje.
Masternak po raz ostatni boksował w październiku ubiegłego roku, wygrywając na punkty z niepokonanym wcześniej Jasonem Whateleyem. Billam-Smith wywalczył pas World Boxing Organization w maju po zwycięstwie z Lawrencem Okoliem.
Richard Riakporhe (16-0, 12 KO) został wyznaczony oficjalnym pretendentem do walki z mistrzem świata WBO wagi junior ciężkiej Chrisem Billamem-Smithem (18-1, 12 KO).
Decyzja została podjęta na konwencie World Boxing Organization, który odbywa się w tym tygodniu w Dominikanie. Jednocześnie poinformowano, że Billam-Smith w grudniu przystąpi do dobrowolnej obrony tytułu.
Według nieoficjalnych informacji, faworytem do skrzyżowania rękawic z Billamem-Smithem w dobrowolnej obronie pasa WBO jest Mateusz Masternak. Riakporhe, który w ostatnim występie wygrał z Krzysztofem Głowackim, jest jedynym na zawodowych ringach pogromcą Billama-Smitha.
Mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Chris Billam-Smith (18-1, 12 KO) potwierdził w rozmowie z Seconds Out, że w swoim kolejnym pojedynku, planowanym na koniec listopada, zmierzy się z Mateuszem Masternakiem (47-5, 31 KO) lub Lawrencem Okolie (19-1, 14 KO).
- W głębi serca chciałbym walki unifikacyjnej, bardzo chciałbym stoczyć pojedynek z Jaiem Opetaią, który posiada pas IBF i zaliczył ostatnio perfekcyjny występ z Jordanem Thompsonem. Wiem jednak, że aktualnie nie ma warunków, aby do takiej walki doprowadzić - mówi Brytyjczyk.
- Wrócę pod koniec roku, prawdopodobnie w listopadzie. Rywalem będzie Masternak lub Okolie. Myślę, że to się rozstrzygnie w najbliższych dniach, ponieważ sam chciałbym mieć już pewność - dodaje Billam Smith.
Brytyjczyk w listopadzie będzie po raz pierwszy bronił mistrzowskiego pasa WBO wywalczonego w maju. Anglik deklaruje, że wrócił już na salę treningową i rozpoczął przygotowania do tego występu.
- Od czterech tygodni trenuję już na pełnych obrotach. Czekamy tylko na potwierdzenie daty oraz rywala, ale ja jestem gotowy - podsumowuje Billam-Smith.
Mateusz Masternak (47-5, 31 KO) poinformował w magazynie "Ring" w TVP Sport, że trenuje do walki z mistrzem świata WBO wagi junior ciężkiej Chrisem Bilamem-Smithem (18-1, 12 KO). Pojedynek ma odbyć się w tym roku na Wyspach Brytyjskich.
- Pojedynek z Chrisem Bilamem-Smithem powinien być, wszystko idzie ku temu. Jeśli kibice i dziennikarze są zniecierpliwieni, to wyobraźcie sobie, jak ja jestem zniecierpliwiony. Mam jednak pozytywne przecieki, które napawają mnie optymizmem - powiedział "Master" na antenie TVP Sport.
- Wychodzę na trening z dodatkowym obciążeniem, ponieważ trenuję, przygotowuję się, a z tyłu głowy zastanawiam się, czy na pewno do walki dojdzie. Ale wszystko wskazuje na to, że walka się odbędzie, więc chcę przekazać, bądźcie spokojni, pod koniec roku do tej walki dojdzie - przekazał pięściarz współpracujący z grupą KnockOut Promotions.
Masternak po raz ostatni boksował w październiku ubiegłego roku, wygrywając na punkty z niepokonanym wcześniej Jasonem Whateleyem. Billam-Smith wywalczył pas World Boxing Organization w maju po zwycięstwie z Lawrencem Okoliem.
Mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Chris Bilam-Smith (18-1, 12 KO) zdradził w rozmowie z Boxing Social, że w swoim kolejnym pojedynku, planowanym na koniec listopada, zmierzy się z Mateuszem Masternakiem (47-5, 31 KO) lub Lawrencem Okolie (19-1, 14 KO). Faworytem do roli challengera jest Polak, bo "The Sauce" ze względu na swój mało efektowny styl boksowania nie jest ulubieńcem kibiców.
- Czekam na wiadomości, rywalem będzie Okolie albo Masternak - powiedział Billam-Smith. - Lawrence może wypaść, bo problem ma z nim telewizja - oni nie chcą widzieć mnie z Okoliem w walce wieczoru, z oczywistych powodów.
- Ja na koniec listopada będę gotów i na ten termin się szykuję. Oczywiście chciałbym już wiedzieć, z kim się zmierzę, bo stylowo Masternak i Lawrence to bardzo różni zawodnicy, choć w przeszłości miałem okazję zrobić wiele rund z zawodnikami boksującymi w obu stylach, więc na obu będę gotów - dodał Brytyjczyk.
W drugiej połowie listopada na gali organizowanej w Wielkiej Brytanii ma ostatecznie dojść do walki pomiędzy mistrzem świata WBO wagi junior ciężkiej Chrisem Bilamem-Smith (18-1, 12 KO) i Mateuszem Masternakiem (47-5, 31 KO) - poinformował w rozmowie z TVP Sport Andrzej Wasilewski.
- Jesteśmy generalnie porozumieni z grupą Boxxer, bardzo dynamicznie rozwijającą się brytyjską grupą, która współpracuje ze Sky Sports. Trzeba pamiętać, że to jest boks, ale wszystko na to wskazuje, że w drugiej połowie listopada lecimy do Wielkiej Brytanii na walkę o mistrzostwo świata - powiedział prezes grupy KnockOut Promotions.
Masternak po raz ostatni boksował w październiku ubiegłego roku, wygrywając na punkty z niepokonanym wcześniej Jasonem Whateleyem. Billam-Smoth wywalczył pas World Boxing Organization w maju.
Mateusz Masternak na swoim kanale Instagram odniósł się do kontrowersji po sobotniej walce Oleksandra Usyka (21-0, 13 KO) z Danielem Dubois (19-2, 18), komentując przy tym opinie, że uderzenie Dubois z piątej rundy "było poprawne, bo trafiło w pas Usyka".
- Moim zdaniem cios był faulem! Cios był poniżej pasa. Dlatego że był przede wszystkim poniżej linii pępka czyli biodra. - oświadczył popularny "Master".
- Nie można się sugerować tym, że cios był w pas spodenek. Zwróćcie uwagę na spodenki - jedne mają pas szerokości 5 cm, niektóre mają 10, a niektóre - jak ktoś ma duże nazwisko i chce je sobie wyolbrzymić - to nawet mogą mieć pas 20-25 cm, od pępka do samych praktycznie jajek. I w takich spodenkach walę kogoś praktycznie w jajka, ale tam nadal jest pas. I to nie jest faulem? To jest faulem! Nie patrzmy na spodenki, ale w którym miejscu są spodenki - dodał Mateusz Masternak.