Yvon Michel, promotor mistrza WBC wagi bridger Oscara Rivasa (28-1, 19 KO), skomentował w rozmowie z Boxingscene przesunięcie na późniejszy termin planowanej pierwotnie na 13 sierpnia w kolumbijskim Cali walki z Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO).
- Wyniknęło kilka problemów logistycznych z naszymi partnerami z Kolumbii. Rozważamy teraz różne scenariusze, by znaleźć inną datę w Kolumbii, by spełniło się marzenie Oscara o obronie tytułu WBC w ojczyźnie - powiedział kanadyjski promotor.
- Z pewnością wkrótce znajdziemy jakieś rozwiązanie. Rozmawiałem już z Andrzejem Wasilewskim promującym Różańskiego. Wykazał zrozumienie i nadal jest z nami - dodał Michel.
Nowy roboczy termin walki Różański - Rivas to przełom września i października. Podobno rozważane jest, jak opcja rezerwowa, przeniesienie pojedynku do Kanady.
Łukasz Różański (14-0, 13 KO) skomentował zmianę terminu walki z mistrzem świata WBC wagi bridger Oscarem Rivasem (28-1, 19 KO). Planowany na 13 sierpnia pojedynek miał być główną atrakcją gali organizowanej na stadionie w Cali.
- I co mogę zrobić?! Walka została przełożona na późniejszy nieokreślony termin... Miały się spełnić marzenia, ale to nie znaczy, że się nie spełnią - powiedział niepokonany na zawodowych ringach pięściarz z Rzeszowa.
- Mam nadzieję, że tak samo jak ja również i Wy czyli moi kibice trzymacie kciuki by to wydarzenie jak najszybciej się odbyło. Szkoda przygotowań, bo jestem przygotowany w 100%. Waga zrobiona i jestem gotowy. Czekamy na rozwój sytuacji i konkretną datę - dodał pogromca m.in. Artura Szpilki i Izuagbe Ugonoha.
Po raz ostatni Łukasz Różański boksował w maju ubiegłego roku. Pojedynek Polaka z Rivasem prawdopodobnie odbędzie się jesienią w Kolumbii lub Kanadzie.
Planowana na 13 sierpnia w kolumbijskim Cali walka o pas WBC kategorii bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Oscarem Rivasem (28-1, 19 KO) została odwołana.
Jak poinformował kanadyjski promotor czempiona Yvon Michel, trwają aktualnie prace nad nowym terminem pojedynku. Nowa data według Michela ma zostać ustalona w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Bardzo możliwe, że do starcia dojdzie w październiku na terenie Kolumbii.
- Są trzy inne lokalizacje w Kolumbii, które są gotowe do organizacji tego pojedynku. Alternatywą jest walka w Montrealu - stwierdził Michel.
Według kanadyjskiej prasy, głównym powodem odwołania gali jest zmiana planów piosenkarki Jennifer Lopez, której koncert miał być jedną z atrakcji sierpniowej imprezy. Występ amerykańskiej gwiazdy był w tym terminie niemożliwy, dlatego podjęto decyzję o przełożeniu wydarzenia, które na żywo mogło oglądać 40 tysięcy widzów.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Krzysztofem Przepiórą, jednym z trenerów Łukasza Różańskiego, który przygotowuje się do walki z Oscarem Rivasem. Pojedynek o tytuł mistrza świata WBC wagi bridger odbędzie się 13 sierpnia w Kolumbii.
13 sierpnia w kolumbijskim Cali Łukasz Różański (14-0, 13 KO) zmierzy się w walce o pas WBC kategorii bridger z Oscarem Rivasem (28-1, 19 KO). Pięściarza z Rzeszowa do jego pojedynku życia szykują trenerzy Marian Basiak i Krzysztof Przepióra.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO), który za trzy tygodnie w Kolumbii zaboksuje o pas WBC kategorii bridger z Oscarem Rivasem (28-1, 19 KO).
13 sierpnia Łukasz Różański (14-0, 13 KO) i Oscar Rivas (28-1, 19 KO) skrzyżują rękawice w walce o pas WBC kategorii bridger. Polak przed zbliżającym się wyzwaniem zapowiada, że między linami w kolumbijskim Cali zostawi całe swoje serce.
- To nie jest dla mnie wyjazd "po wypłatę", jak to czasem piszą internauci, komentując pojedynki polskich pięściarzy za granicą. Zresztą nie wchodzą tu w grę jakieś olbrzymie pieniądze. Dla mnie to jest walka, na którą czekałem całe życie i w ringu będę bił się do końca. Wiadomo, że to jest boks i życie pisze różne scenariusze, ale na pewno, nie jadę tam ładnie przegrać - deklaruje Różańśki.
- Interesuje mnie tylko zwycięstwo, ale wolę polec, próbując wygrać niż oddać pojedynek bez walki - nie zamierzam tej walki po prostu przechodzić. "przetrwanie" z faworyzowanym rywalem to nie mój styl - dodaje podopieczny trenera Mariana Basiaka.
Łukasz Różański (14-0, 13 KO) ma przed sobą ostatnie dni przygotowań przed wylotem za Ocean. W pierwszych dniach sierpnia rzeszowianin przeniesie treningi do Stanów Zjednoczoncyh, a następnie do Kolumbii, gdzie 13 sierpnia zmierzy się z mistrzem świata WBC wagi bridger Oscarem Rivasem (28-1, 19 KO).
- Czuję się dobrze, z wagą nie powinno być problemów. Jestem bardzo blisko limitu. Był czas, że musiałem trzymać dietę, ale teraz po niektórych treningach jestem już w limicie - powiedział Różański w rozmowie z Andrzejem Kostyrą na kanale dziennikarza na platformie Youtube.
Pięściarz grupy KnockOut Promotions powróci na ring po ponad rocznej przerwie. Przed najważniejszym pojedynkiem w karierze podopieczny trenera Mariana Basiaka sporo sparował.
- Sparingi rozpocząłem już ponad miesiąc temu. Dobraliśmy zawodników, którzy stylem przypominają Rivasa. Ganiają mnie po ringu, są ofensywni i dobrze przygotowują mnie pod styl Kolumbijczyka. Wiem, że w tej walce ważna będzie praca nóg i lewy prosty - zdradził Różański.
Początkowo walka Różański - Rivas planowana była na pierwszy weekend czerwca. Ostatecznie pojedynek, który będzie główną atrakcją wydarzenia organizowanego na stadionie piłkarskim w Cali, odbędzie się kilka tygodni później.
Potwierdzono pełną kartę walk gali, która 13 sierpnia odbędzie się w kolumbijskim Cali. Główną atrakcją tej imprezy będzie pojedynek o mistrzostwo świata WBC wagi bridger pomiędzy Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO) i Oscarem Rivasem (28-1, 19 KO).
Kibice zobaczą także dwie inne walki o mistrzostwo świata. Były niekwestionowana mistrzyni wagi półśredniej Cecilia Braekhus (36-2, 9 KO) zmierzy się z Patricią Berghult (15-0, 3 KO) w pojedynku o pas WBC kategorii super półśredniej. W Cali odbędzie się także walka o dwa kobiece pasy wagi ciężkiej. O tytuły federacji WBA i WBC zaboksują Hanna Gabriels (21-2-1, 12 KO) i Angie Rocha (9-3-3, 4 KO).
Na ring po dwuletniej przerwie wróci także były mistrz świata wagi półciężkiej Eleider Alvarez (25-2, 13 KO), który zmierzy się z Alexem Theranem (23-8, 15 KO) oraz boksujący w wadze średniej Patrice Volny (16-1, 10 KO), którego rywalem będzie John Teheran (18-1, 15 KO).
Niespełna miesiąc pozostał do walki Łukasza Różańskiego z Oscarem Rivasem o należący do Kolumbijczyka pas mistrza świata federacji WBC wagi bridger. Polak jest po obozie w Bieszczadach, teraz sparuje u siebie w Rzeszowie, a już 1 sierpnia planuje być w Miami. - Chcę się obyć z tamtą strefą czasową i klimatem, który na Florydzie będzie zbliżony do tego kolumbijskiego - powiedział "Super Expressowi" Różański.
Został niecały miesiąc do walki. Zasypiasz i wstajesz z Oscarem Rivasem? Łukasz Różański: Powoli nakręcam się, ale nie jest tak, że myślę tylko o Rivasie. Moją głowę zaprząta też cała logistyka, bo chcę być jak najlepiej przygotowany na 13 sierpnia.
Za tobą ciężki obóz w Bieszczadach. Jak było? Obóz bardzo udany. Ciężka praca, ale mogłem się skupić tylko na niej, nic mnie nie rozpraszało. No może jedynie piękna pogoda, ale ona nam spadła z nieba, bo w sali było 40 stopni, czyli warunki podobne do tych, jakie będą panować w Cali. Miejscowi mówili, że nie pamiętają takiego okresu, by w Bieszczadach przez dwa tygodnie prażyło słońce i nie spadła choćby jedna kropla deszczu. Pływałem, chodziłem po górach, jeździłem na rowerze, do tego sporo innych treningów wytrzymałościowych. Zgubiłem kilka kilogramów, z osiągnięciem limitu wagi bridger nie będzie kłopotu. A każdy dzień zaczynałem od jogi - rozciąganie, większa mobilność, fajna sprawa, polecam każdemu.
Teraz Rzeszów, a kiedy wylot za wielką wodę? Tak, teraz Rzeszów i sparingi trzy razy w tygodniu, a potem USA. Planujemy tam być 1 sierpnia, celujemy w Miami. Chcę się obyć z tamtą strefą czasową i klimatem, który na Florydzie będzie zbliżony do tego kolumbijskiego.