Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Kamilem Szeremetą (21-1, 5 KO), w której zawodnik z Białegostoku komentuje swoją grudniową porażkę z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Kamilem Szeremetą (21-1, 5 KO), w której zawodnik z Białegostoku komentuje swoją grudniową porażkę z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).

Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) będzie odpoczywał przez najbliższe tygodni od treningów bokserskich. Pięściarz grupy KnockOut Promotions ma za sobą rok przygotowań do kilkukrotnie przekładanej walki o mistrzostwo świata IBF wagi średniej z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).
Pojedynek, który był główną atrakcją gali organizowanej w Hollywood, zakończył się porażką Polaka po siódmej rundzie. Dla Szeremety był to drugi występ w karierze na terenie Stanów Zjednoczonych i pierwsza mistrzowska szansa. Wygląda na to, że nie był to jednak ostatni występ białostoczanina na gali organizowanej przez brytyjską stajnię Matchroom Boxing.
- W kontrakcie mam zagwarantowaną jeszcze jedną walkę u Eddiego Hearna. Brytyjski promotor zapewnił mnie, że da mi jeszcze szansę - powiedział 31-latek w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Szeremeta w przeszłości dzierżył tytuł mistrza Europy, a do walki z Gołowkinem przystępował z pozycji oficjalnego pretendenta do pasa International Boxing Federation. Piątkowy pojedynek był także dla Polaka powrotem na ring po 14-miesięcznej przerwie.

Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) skomentował na Facebooku piątkową porażkę w walce o pas IBF wagi średniej z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).
"Cześć wszystkim kibicom, znajomym i przyjaciołom. Wynik walki z Golovkinem znacie. Wiedziałem że będzie ciężko, że każdy celny cios będzie bolał. Padałem, wstawałem, chciałem walczyć dalej. Sędzia po 7 rundzie podszedł do nas i powiedział że przerwie walkę żeby uchronić mi więcej zdrowia. Z tej perspektywy była to właściwa decyzja. Wyniku walki bym raczej nie zmienił gdybym przeboksował do 12stej rundy. Od 5 czy 6 rundy po którymś czystym ciosie walczyłem "podłączony" i jedyne co walczyło to było serce. Golovkin tak jak wcześniej zresztą mówiłem to najwyższa liga. Ja zebrałem nie tylko łomot ale i cenne doświadczenie które pozostanie ze mną. Szczerze mówiąc to dzięki tej walce zebrałem więcej doświadczenia niż dotychczas przez 21 walk które stoczyłem. Na razie nie chce myśleć o przyszłości i mówić o planach. Chcę wrócić do mojego kochanego domu, województwa podlaskiego i wspaniałej rodziny którą kocham nad życie! Dziękuję wszystkim za kibicowanie i 3manie kciuków. Na razie chce odpocząć i przemyśleć pewne sprawy bo nic tak mnie nie boli jak duma... morda, ucho czy szczęka wyzdrowieje... Ciekawe jak będzie z charakterem. Jeszcze raz jesteście WIELCY! Dziękuję Wam i mimo wszystko powiem to... Za POLSKĘ auuuu!" - napisał Szeremeta [pisownia oryginalna].

Dużo zdrowia kosztowała Kamila Szeremetę (21-1, 5 KO) przegrana walka z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO). Promotor Polaka Andrzej Wasilewski zdradził na Twitterze, że jego zawodnik ma już za sobą dokładne badania lekarskie.
- Przed chwilą Kamil wrócił ze szpitala. Wszystko ok. Zdecydowaliśmy z Jackiem [Szelągowskim], żeby jednak sprawdzić wszystko na wszelki wypadek - napisał szef grupy KnockOut Promotions.
Pojedynek o pas IBF wagi średniej, w którym Szeremeta zainkasował aż 228 ciosów i czterokrotnie lądował na deskach, został przerwany po siódmej rundzie. Dla potężnie bijącego Gołowkina była to rekordowa dla limitu 160 funtów 21.obrona mistrzowskiego tytułu.

Eddie Hearn pochwalił serce do walki Kamila Szeremety (21-1, 5 KO) w pojedynku z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO). Organizator gali w Hollywood był pod wrażeniem odporności na ciosy byłego mistrza Europy z Polski.
- Szeremeta to wielki twardziel. Gołowkin był dzisiaj w znakomitej formie. Mało kto przetrwałby z nim więcej 2-3 rundy w takiej dyspozycji, a Szeremeta dał mu naprawdę sporo rund i bardzo chciał - stwierdził szef grupy Matchroom Boxing.
- Polak to pięściarz ze światowego poziomu, ale teraz czas na największe walki dla Gołowkina. Szeremeta był twardy, jednak nie potrafił zagrozić Gołowkinowi. Należy mu się wielki szacunek, jednak teraz Giennadij zmierzy się z absolutną elitą wagi średniej - dodał Hearn.
Gołowkin w walce Szeremetą obronił wywalczony w ubiegłym roku tytuł mistrza świata IBF wagi średniej. Hearn ma podpisany kontrakt także m.in. z Demetriusem Andradem, który dzierży mistrzowski pas WBO w tej samej kategorii wagowej.

Giennadij Gołowkin okazał się zbyt dużym wyzwaniem dla Kamila Szeremety. Polak poniósł pierwszą porażkę w karierze, a przewagę Kazacha potwierdzają statystyki ciosów.
Szeremeta w ciągu siedmiu rund padał na deski czterokrotnie. Białostoczanin nie potrafił poradzić sobie z atakami dużo bardziej doświadczonego i utytułowanego przeciwnika.
Giennadij Gołowkin - Kamil Szeremeta
228/554 (41%) ciosy ogółem (trafione/wyprowadzone) 59/327 (18%)
94/317 (30%) ciosy proste przednią ręką (trafione/wyprowadzone) 10/192 (5%)
134/237 (56%) pozostałe mocne ciosy (trafione/wyprowadzone) 49/135 (36%)

Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) przegrał przez techniczny nokaut po siódmej rundzie z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO) w walce wieczoru gali w Hollywood. Polak został poddany przez sędziego po siódmej rundzie.
Szeremeta aktywnie rozpoczął pierwszą rundę i wyprowadzał sporo ciosów. Część z nich dochodziła do celu, jednak im mocniej Polak się otwierał, tym więcej okazji do ataku miał Kazach. Gołowkin wykorzystał to już pod koniec otwierającej odsłony, posyłając Szeremetę na deski po celnym lewym sierpowym.
W drugiej rundzie Polak ponownie był liczony. Szeremeta nie zniechęcił się po pierwszej wizycie na macie i szukał swoich szans. Gołowkin udanie skontrował z prawej ręki i białostoczanin po raz drugi musiał podnosić się z desek.
Trzecia runda była zdominowana przez Gołowkina, ale Polak uniknął kolejnych nokdaunów. W czwartym starciu Szeremeta znalazł się na deskach po raz trzeci. Tym razem pięściarz z Białegostoku zainkasował w zwarciu kilka mocnych uderzeń z lewej ręki.
Kolejne dwa starcia także należały do "GGG", chociaż w szóstej rundzie Szeremeta kilka razy czysto trafił uderzeniami z prawej ręki. Ciosy Polaka nie robiły jednak wrażenia na rywali. W siódmej rundzie Szeremeta był liczony po mocnym lewym prostym. Polak dokończył rundę, jednak sędzia nie dopuścił do do rozpoczęcia ósmej odsłony, przerywając pojedynek o mistrzowski pas IBF.
Dla Szeremety była to pierwsza zawodowa porażka i pierwsza w karierze walka o mistrzostwo świata. Gołowkin po raz 21. w swojej karierze obronił tytuł w kategorii średniej.
