Laura Grzyb (7-0, 3 KO) zajmuje czwarte miejsce w najnowszym rankingu wagi piórkowej Europejskiej Unii Boksu. Mistrzowski pas EBU w tej kategorii wagowej posiada Włoszka Anna Lis Brozzi.
27-letnia Polka w tym roku stoczyła dwie zawodowe walki. W marcu pokonała Vanesę Caballero, zaś w czerwcu wygrała z niepokonaną wcześniej Martine Bisson.
Kolejny profesjonalny pojedynek pięściarka grupy KnockOut Promotions ma stoczyć jesienią. W tym roku 27-latka może pokazać się między linami jeszcze dwukrotnie.
Laura Grzyb (7-0, 3 KO) poinformowała w mediach społecznościowych, że wróciła na salę treningową po niedawnym zwycięstwie nad Kanadyjką Martine Vallieres Bisson. Kolejny pojedynek niepokonana na zawodowych ringach pięściarka ma stoczyć jesienią.
- Wróciliśmy do poważnej pracy, bo przed nami poważne wyzwania. Dziękuję za wspólne pierwsze półrocze, cieszę się, że idziemy dalej razem - zakomunikowała Grzyb, publikując zdjęcie z trenerem Andrzejem Liczikiem.
W tym roku zawodniczka grupy KnockOut Promotions stoczyła już dwa zwycięskie pojedynki. Po wygranej nad Bisson Laura Grzyb znalazła się na 23. pozycji kobiecego rankingu Boxrec kategorii super koguciej.
Laura Grzyb po świetnym pojedynku pokonała w ostatniej walce Kanadyjkę Martine Vallieres-Bisson i tym samym odniosła siódme zwycięstwo w karierze. Polka nie ukrywa, że jej celem jest walka o tytuł mistrzyni świata.
Choć w nie tak odległej przeszłości mieliśmy dwie mistrzynie świata (Ewa Brodnicka i Ewa Piątkowska), to boks kobiet w Polsce nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Zmienić to może właśnie Grzyb, która między linami prezentuje naprawdę bardzo widowiskowy styl.
Jej trener Andrzej Liczik, który raczej nie słynie z głośnego komplementowania swoich zawodników, w prywatnych rozmowach nie ukrywa, że pięściarka z Jastrzębia Zdroju ma papiery na naprawdę duże sukcesy.
- Pokonałam niepokonaną Kanadyjkę, wstawiłam jej jedynkę do rekordu, więc teraz inne dziewczyny nie będą już tak łatwo chciały przyjeżdżać do mnie do Polski. Była już jednak propozycja walki za granicą, więc teraz musimy usiąść, porozmawiać i wybrać drogę, która doprowadzi mnie do starcia o pas. Gdyby udało się taki pojedynek zorganizować w Polsce, to chyba bym się popłakała z radości, ale tak czy siak mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zawalczę o tytuł - zakończyła Grzyb.
Laura Grzyb (7-0, 3 KO) coraz poważniej myśli o walkach mistrzowskich. Niepokonana na zawodowych ringach 27-latka w ostatnim pojedynku wygrała z niezwyciężoną wcześniej Kanadyjką Matine Bisson i zaczyna patrzeć w kierunku pięściarek posiadających mistrzowskie pasy w kategorii super piórkowej.
- Mam nadzieję, że już nie będziemy się cofać i schodzić niżej w rankingu. Chcę coraz lepszych rywalek. Jestem na bieżąco z sytuacją w mojej kategorii wagowej i uważam, że mistrzynie świata są w moim zasięgu - powiedziała w magazynie "Ring" w TVP Sport pięściarka grupy KnockOut Promotions.
W marcu Grzyb wróciła na ring po ponad rocznej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi. W tym czasie zawodniczka z Jastrzębia-Zdroju podpisała także kontrakt z największą polską grupą bokserską.
- Po ostatniej walce Laury uważnie analizowałem sytuację we wszystkich federacjach. Myślę, że za kilka tygodni będziemy mogli więcej powiedzieć na temat kolejnych walk, chociaż wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne, żeby już w kolejnym pojedynku Laura boksowała o jakiś poważny tytuł. Wydaje mi się, że po kolejnej wygranej będziemy myśleć o czymś takim - skomentował Andrzej Wasilewski, promotor pięściarki.
W co-main evencie piątkowej gali KnockOut Boxing Night w Kielcach najcenniejsze zwycięstwo w swojej karierze odniosła Laura Grzyb (7-0, 3 KO). Podopieczna Andrzeja Liczika pewnie pokonała na punkty Martine Vallieres Bisson (5-1, 1 KO). Zawodniczka KncokOut Pronotions wierzy, że w niedługim czasie otrzyma szansę pojedynku o mistrzostwo świata.
- Po walce powiedziałam panu Andrzejowi [Wasilewskiemu], że żarty się skończyły i pan Andrzej też w narożniku powiedział: "masz potencjał, idziemy wyżej", więc będę go trzymała za słowo - powiedziała po zejściu z ringu Grzyb.
- Jestem w miejscu, w którym chciałam być zawsze i mam nadzieję, że przywiozę do Polski pas mistrzyni świata. Wiem, że czeka mnie ciężka praca, że to będzie ciężka harówa, ale ja jestem na nią gotowa! - dodała.
Dzięki wygranej nad Bisson Laura Grzyb awansowała na 13. pozycję kobiecego rankingu Boxrec kategorii piórkowej.
W piątek na gali KnockOut Boxing Night w Kielcach najcenniejsze zwycięstwo w karierze odniosła Laura Grzyb (7-0, 3 KO), która pokonała jednogłośnie na punkty Martine Vallieres Bisson (5-1, 1 KO). Pod wrażeniem występu Grzyb był jej promotor Andrzej Wasilewski.
Janusz Pindera skomentował na Twitterze występy Michała Cieślaka i Laury Grzyb, którzy w odnieśli zwycięstwa w dwóch głównych pojedynkach piątkowej gali Knockout Boxing Night 22 w Kielcach.
- Tak jak myślałem, Cieślak nie dał szans Koellingowi i szybko wciągnął go nosem. Nie sądziłem jednak, że znokautuje go tak szybko - ocenił bokserski ekspert szybki nokaut w wykonaniu dwukrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej.
Grzyb wygrała swój pojedynek na pełnym dystansie. Pięściarka z Jastrzębia-Zdroju była zdecydowanie lepsza od niepokonanej wcześniej Kanadyjki Martine Vallieres Bisson.
- Duże brawa dla Laury Grzyb, boksowała z Bisson bardzo dobrze, chwilami koncertowo, ale Kanadyjka trochę jej w tym pomogła. Styl robi walkę - stwierdził Pindera.
Laura Grzyb (7-0, 3 KO) awansowała na trzynaste miejsce w światowym rankingu wagi piórkowej portalu statycznego Boxrec.com po piątkowej wygranej z Martine Vallieres Bisson. Pojedynek zakończył się jednogłośnym punktowym zwycięstwem Polki.
Dla 27-latki było to drugie tegoroczne zwycięstwo. Pięściarka grupy KnockOut Promotions coraz poważniej celuje w mistrzowskie pojedynki, jednak zamierza je toczyć w limicie wagi super koguciej.
Na czternastym miejscu w rankingu Boxrec.com wagi junior ciężkiej po piątkowej wygranej jest z kolei Michał Cieślak, który w pierwszej rundzie znokautował Enrico Koellinga.
Laura Grzyb (7-0, 3 KO) pokonała jednogłośnie na punkty Martine Vallieres Bisson (5-1, 1 KO) w pojedynku poprzedzającym główną atrakcję gali Knockout Boxing Night 22 w Kielcach. Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 80-72 i dwukrotnie 78-74.
Polka boksowała z kontry i konsekwentnie realizowała plan taktyczny. 27-latka przepuszczała ataki rywalki, aktywnie pracowała na nogach i skutecznie atakowała w drugie tempo. Bisson próbowała naciskać do finałowego gongu, jednak jej akcje nie przyniosły efektów.
Kilka razy po mocnych trafieniach Grzyb, pięściarka z Kanady zachwiała się, jednak ostatecznie ani razu nie była liczona. Bisson schodziła z ringu z zakrwawioną twarzą. W drugiej połowie walki przewaga Polki była bardzo wyraźna. Dla Grzyb było to drugie tegoroczne zwycięstwo i druga walka po ponad rocznym rozbracie z ringiem.